Reklama

Kania za Tygrysa?

03/07/2007 16:12
To pierwszy taki przypadek w powiecie płockim, a jeden z niewielu w kraju, że organ samorządowy nie podpisał umowy dzierżawnej z kołem łowieckim, które wcześniej gospodarowało na danym terenie. W przypadkach ogólnopolskich powodem odmowy była zła gospodarka łowiecka, w przypadku powiatu płockiego – nieprzestrzeganie przez myśliwych Koła praw etyki łowieckiej, niewłaściwe odnoszenie się myśliwych do miejscowych rolników, zwłoka w terminach szacowania szkół i wypłaty niewystarczających kwot za wyrządzone szkody.
Koło Łowieckie Tygrys, bo to ono nie dostało zgody od Starosty Płockiego na przedłużenie umowy dzierżawnej, działa na terenie gminy Słubice i Gąbin od 1962 roku. Przez te 45 lat współpraca z miejscowymi rolnikami układała się dobrze. Wszyscy szczególnie pamiętają wielką powódź z roku 1979, kiedy to myśliwi walczyli z żywiołem i własnym sumptem odbudowali gospodarkę łowiecką na tym terenie. – Cały obwód był pod wodą, nie przeżyły zwierzęta, dużo czasu zajęło nam, by z własnych składek, własną pracą społeczną, odbudować ten teren – twierdzą myśliwi Koła.
31 marca 2007 roku skończył się kolejny, 10-letni okres dzierżawy obwodu łowieckiego. Sześć tygodni wcześniej, zresztą zgodnie z zaleceniami Polskiego Związku Łowieckiego, Koło Tygrys rozpoczęło proces zbierania dokumentów potrzebnych do przedłużenia dzierżawy. Wystąpiono do wójta gminy Słubice i burmistrza Gąbina o opinię, niezbędną do wydania decyzji przez Starostę, bo od kilku lat to on, a nie wojewoda, podpisuje umowy dzierżawne z Kołami.
Obie pozytywne opinie trafiły do Starostwa i wydawało się, że wystarczy czekać do końca marca, czyli do momentu podpisania umowy dzierżawnej na następne 10 lat. Nic nie wskazywało na to, że decyzja może nie być pozytywna. A jednak zaproszenie od Starosty na podpisanie umowy nie nadchodziło, a kiedy myśliwi zaczęli ustalać dlaczego, dowiedzieli się, że zmianie uległy opinie wójta i burmistrza, dotarła także negatywna opinia Mazowieckiej Izby Rolniczej, a to jest podstawa, by nie podpisywać z Kołem Tygrys umowy dzierżawnej.
Zaskoczeni myśliwi zaczęli sprawdzać, jak to możliwe. Dowiedzieli się, że wójt gminy Słubice nie zmienił swojej opinii, a dopisał jedynie do poprzedniej, że Starosta powinien wziąć pod uwagę zastrzeżenia składane przez rolników, za to burmistrz Gąbina swoją opinię zmienił diametralnie.
Co się wydarzyło między 18 stycznia 2007 roku, czyli datą wydania pierwszej opinii, a końcem lutego?
– Pierwsza opinia była pozytywna, ale potem wpłynęło do mnie podanie podpisane przez 60 osób, wśród których były podpisy radnych i sołtysów, by tę opinię zmienić – wyjaśnia burmistrz Gąbina Krzysztof Jadczak. – Musiałem potraktować to pismo poważnie, bo zawierało ono zarzuty, że Koło nie szanuje rolników. Skierowałem sprawę na Sesję Rady Miasta, pod obrady moich 15 radnych, a tam, po dyskusji postanowiono, że decyzja ma być negatywna. Ja nie mogę podejmować decyzji sprzecznych z Radą, bo zależy mi na dobrej współpracy. W piśmie do Starosty napisałem, że zmiana opinii nastąpiła na wniosek radnych, po rozpatrzeniu pisemnego wniosku rolników. Członkowie Koła podjęli wtedy aktywne działania, których efektem było dostarczenie do mnie pisma podpisanego przez 300 mieszkańców popierających działanie Koła. Ponieważ już było po czasie, przesłałem tylko, bez komentarza, te listy do Starostwa. Kiedy okazało się, że obwód nie ma gospodarza, bo opinia Starosty dla Tygrysa była negatywna, o dzierżawę terenu wystąpiło Koło Kania, któremu udzieliłem rekomendacji. To miejscowe Koło, które znam i znam jego członków. Nie miałem więc żadnych wątpliwości, ale i tak konsultowałem tę decyzję z radnymi. Ostatnio dowiedziałem się, że jest jeszcze jedno Koło starające się o dzierżawę tego terenu. Co było w piśmie od rolników? Przede wszystkim zarzuty, że myśliwi polowali pod wpływem alkoholu, organizowali indywidualne polowania i nie szanowali rolników.
Burmistrz przyznaje, że wie o konflikcie Koła Tygrys z niektórymi rolnikami. W Kole uściślają. – Nie z rolnikami, ale z jednym, prezesem pewnej firmy, która działa na tym terenie. I opowiadają o sprawie w sądzie, jaka właśnie się zakończyła przegraną tej firmy.
Chodziło o odszkodowanie za szkody wyrządzone przez zwierzęta. Koło wyceniło, że szkoda ma wynieść 4 tys. zł, a firma, że zostały zniszczone zbiory o wartości 17 tys. zł. Sprawa trafiła do Sądu, biegły rzeczoznawca wycenił szkodę na ponad 3700 zł, a wyrok utrzymał w mocy Sąd Okręgowy.
W Starostwie Płockim nie chcą nam pokazać listy z podpisami 60 rolników, którzy protestowali przeciwko przedłużeniu umowy z Kołem Tygrys, zasłaniając się ochroną danych osobowych. – Ale to nie tylko rolnicy z tej listy byli przeciwko myśliwym – wyjaśnia Jadwiga Zonenberg z Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa. – Negatywna była także opinia Mazowieckiej Izby Rolniczej, której członkowie, nie wyobrażali sobie dalszej współpracy z Kołem, przedstawiając bardzo poważne zarzuty. Nie chcieli się zgodzić, by przez kolejne 10 lat Tygrys dzierżawił te tereny. Takiego zdania byli rolnicy, sołtysi, radni. To nie było jednorazowe wystąpienie, skargi i sygnały były już wcześniej. Żeby w przyszłości tego typu sprawy można było rozwiązać, w nowych umowach dzierżawnych z Kołami wprowadziliśmy punkt o możliwości rozwiązania umowy z Kołem za wypowiedzeniem, także w przypadku naruszania zasad dobrej współpracy z mieszkańcami.
Na dziś sytuacja jest taka, że teren łowiecki nr 319 nie ma gospodarza, a mieć musi, choćby z powodu obowiązku płacenia odszkodowania za szkody wyrządzone przez zwierzęta. Z naszych ustaleń wynika, że szkodę do Starostwa zgłosił jeden z rolników, minęło ustawowe 7 dni do oszacowania szkody, ale działań brak. Prawdopodobnie rolnik, Andrzej Ł., pójdzie do sądu.
Czy zatem w budżecie Starostwa jest zarezerwowana kwota na odszkodowania? – Nie, my nie mamy pieniędzy na odszkodowania – tłumaczy Michał Boszko, Starosta Płocki. – Będziemy chcieli szybko oddać ten teren w dzierżawę, by znów miał gospodarza. Polski Związek Łowiecki zaproponował nowego kandydata, koło warszawskie, a wiem, że zgłosiło się także miejscowe Koło Kania, za którym opowiadają się także miejscowi rolnicy.
Decyzja jeszcze nie zapadła, ale zdaniem prezesa Polskiego Związku Łowieckiego, nie ma się nad czym zastanawiać. – Po odmowie podpisania umowy dzierżawnej z Kołem Tygrys, my ponownie zarekomendowaliśmy to Koło, bo nie ma żadnych dowodów, że prowadzona jest na tym terenie zła gospodarka łowiecka. Na 600 obwodów istniejących w kraju, było bodajże pięć przypadków odmowy przedłużenia dzierżawy, ale powodem była właśnie zła gospodarka. I ja miałem na to dowody, więc nie dawałem rekomendacji. A ta sytuacja jest dla mnie kuriozalna. Moja opinia była pozytywna, nie mam dowodów na nieetyczne działania myśliwych Koła, ale skoro Starosta wystąpił o wskazanie innego Koła, to zarekomendowałem Koło Pracowników Parku Narodowego Kampinos, które nie ma swojego obwodu łowieckiego. Ale członkowie tego Koła są skonsternowani i wcale nie wykluczają, że zrezygnują z ubiegania się o ten teren, bo ich kolegom stała się straszna krzywda. Kiedy były problemy i oni pracowali na tym terenie, to wtedy byli dobrzy, a teraz ktoś chce ich stąd wyrzucić. Ja namawiam członków Tygrysa, by wystąpili na drogę sądową, bo w mojej ocenie i mojego radcy prawnego, mają ogromne szanse na wygranie sprawy.
Z naszych informacji wynika, że Koło Tygrys już złożyło sprawę do Sądu, a szykuje się też kolejna sprawa. Polski Związek Łowiecki rekomenduje na objęcie dzierżawy tego terenu Koło Kampinos. Na razie pozytywne opinie zostały wydane Kołu Kania, które działa na tym terenie od dawna i, jak wspomniał burmistrz Gąbina K. Jadczak, cieszy się poparciem mieszkańców.
Prezes Cieplak nie ma wątpliwości. – Jeśli Starosta wydzierżawi teren Kołu Kania, to będzie to działanie bezprawne. Nie ma takiego prawa, żeby samodzielnie dysponować obwodem łowieckim, bo reprezentantem myśliwych jest Związek i to na jego wniosek wydawana jest decyzja. Jeśli zostanie podpisana umowa dzierżawna z Kanią, wtedy spotkamy się w sądzie, a prawo jest po naszej stronie.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości