Reklama

W jubileuszowym ogrodzie książek

01/03/2017 13:00
Z Joanną Banasiak, dyrektorem Książnicy Płockiej, rozmawia Lena Szatkowska

Nie ma piękniejszej dekoracji pokoju niż rząd własnych książek. Nie ma milszego mebla niż półka z książkami, nie ma przyjaciół wierniejszych, druhów lepszych, nauczycieli życzliwszych, nie ma bardziej oddanych kompanów w chwilach choroby, bezsenności czy samotności niż książki. Czy dzisiaj w coraz większych metrażach, apartamentach i domach te słowa Mariana Hemara znajdują potwierdzenie?
– Biblioteka niestety przestała być dążeniem ludzi. W nowych domach często w ogóle książek nie widać. Mam zawsze nadzieję, że może są, tylko w jakimś innym pokoju. Kilkanaście lat temu, gdy się przeprowadzałam i miałam wszystkie książki elegancko spakowane, w kartonach, panowie z firmy przewozowej dziwili się: „Co pani robi, że pani ma tyle książek?”.
Podobno specjaliści od budowania wizerunku odradzali kandydatom startującym w różnych wyborach, żeby pokazywali się w otoczeniu książek czy z książką, bo będzie to tworzyło barierę pomiędzy nimi a potencjalnymi wyborcami. Dziwna argumentacja. Mam nadzieję, że tak jak przejmujemy z Europy inne mody, moda na większy kontakt z książką też do nas dotrze. Tam książka jest częściej towarzyszem. Zatrzymałam w pamięci taki obrazek z wakacji: pani w sklepie na kempingu, gdy nie było klientów, czytała książkę. Przez dwa tygodnie widziałam, że tytuły się zmieniały. W Płocku w galerii handlowej raczej zobaczymy młodych ludzi ze smartfonami w rękach, nie z książkami.
Niestety czytamy coraz mniej. Czy patrząc na statystyki wypożyczeń w Płocku jest pod tym względem lepiej czy gorzej?
– Zwiększa się ilość czytelników w grupie wiekowej powyżej 60. roku życia. Starsze osoby korzystają z naszej usługi „książka na telefon”. Bibliotekarze dowożą wybraną literaturę do domu. Wizyta bibliotekarek w domu często samotnych osób jest bardzo oczekiwana. Najwięcej takich czytelników mają: Filia nr 3 przy ulicy Rembielińskiego i Filia nr 7 mieszcząca się w Zespole Szkół nr 1.
Z ubiegłorocznych statystyk wynika, że z księgozbioru Książnicy skorzystało 30.644 czytelników. Wśród młodzieży w wieku 16–19 lat książki wypożyczyły 2393 osoby. W grupie wiekowej 45–60 lat – 6042. Ostatnie dwa lata pokazują, że poziom czytelnictwa w Płocku nie zmienia się.
Statystyki nie napawają optymizmem, tymczasem rośnie liczba piszących. Niektóre książki mają duże nakłady i znajdują swoich odbiorców. Pod egidą Książnicy od wielu lat na rynek wydawniczy również trafiają nowe publikacje.
– Tak. I trzeba dodać, że staramy się, by zawsze były to pozycje znaczące z regionalnego punktu widzenia. Stawiamy też oczywiście na rodzimych autorów.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości