Reklama

Jubileuszowe słuchanie kolęd

13/01/2015 11:09
– Chciałbym państwu złożyć życzenia: zdrowia, szczęścia, przeżywania pięknych i cudownych chwil w takiej dobrej szlachetnej polskiej tradycji. Bądźmy razem. Wszystkiego dobrego w nowym roku – powiedział pianista jazzowy i kompozytor Włodek Pawlik po koncercie w bazylice katedralnej. Laureat prestiżowej Nagrody Grammy był jednym z gości 20. edycji Płockiego Kolędowania. W tym roku wystąpili również: mezzosopran z Nowego Jorku Monika Krajewska, aktorka i wokalistka Olga Bończyk, zespół Dziczka oraz płockie chóry i zespoły.
Koncertowy cykl rozpoczął 3 stycznia wieczór kolęd z Podlasia. Zaśpiewał zespół wokalny Dziczka specjalizujący się w śpiewie białym, opartym na bardzo naturalnej emisji głosu, zbliżonej do krzyku. Zespół powstał w 2006 roku. Jego członkiniami są: Tatiana Sopiłko (etnomuzykolog z Kijowa, członkini ukraińskiej grupy Drewo), Maniucha Bikont, Justyna Czerwińska, Marysia Puzyna, Ewa Winiarska i Agata Wróbel. W grudniu 2013 roku wydał płytę: Kolędy z Podlasia, gdzie znalazł się zimowy repertuar mieszkańców północnego Podlasia złożony z kolęd, noworocznych pieśni oraz hohotucha (tak nazywają się noworoczne teatralne widowiska z Kozą, Koniem lub Żurawiem oraz pieśni, jakie im towarzyszą, które śpiewało się na Boże Narodzenie i Nowy Rok, chodząc od chaty do chaty, życząc gospodarzom zdrowia i dobrobytu).
Liczną publiczność zgromadził również niedzielny wieczór z mezzosopranistką Moniką Krajewską, która na stałe mieszka w USA, chórem Vox Singers pod dyrekcją Roberta Majewskiego i Łódzkimi Smyczkami. Usłyszeliśmy kolędy i pastorałki, które znalazły się na najnowszej płycie Vox Singers (m.in. Wśród nocnej ciszy, Lulajże mi lulaj, Gdy się Chrystus rodzi, Christmas Lullaby, Pada śnieg, Dzisiaj w Betlejem, Zaśnij Jezuniu). Solo śpiewali: Monika Krystek, Tomasz Jeżewski, Zofia Jankowska. Solistka operowa Monika Krajewska to absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu i doktor tej uczelni, laureatka wielu konkursów wokalnych – np. pierwszej nagrody w Międzynarodowym Konkursie Wokalnym im. Rosy Ponselle w Lincoln i w konkursie im. Marcelli Sembrich-Kochańskiej w Nowym Jorku. Wspólnie z Vox Singers wykonała trzy utwory, m.in. hiszpańską kolędę A La Nanita Nana. Wokalistom towarzyszyła Orkiestra „Łódzkie Smyczki” pod dyrekcją Ryszarda J. Osmolińskiego, która zagrała na początek dwie części Concerto grosso na Boże Narodzenie Corelliego.
– Dziś będzie narastała atmosfera i to będzie autentyczne trzęsienie ziemi, gdyż wystąpi przed nami w tej chwili najważniejsze nazwisko polskiego show biznesu – zapowiadał Włodka Pawlika prowadzący sobotni koncert Paweł Sztompke. – Przypominam sobie wzruszający, wspaniały koncert sprzed kilku lat z Krzysztofem Kolbergerem, który mówił wiersze papieża Jana Pawła II. Włodek Pawlik grał na fortepianie. Dzisiaj kolędy traktowane są nie jak tematy muzyki sakralnej czy rozrywkowej, czy każdej innej granej przez muzyka jazzowego czyli właściwie, że gra temat, a później improwizuje i dalej ta muzyka rozwija się w jego wymyślonym świecie. Tak akurat w kolędach Włodka Pawlika nie jest. Wydaje mi się, że on poszedł jakąś trzecią drogą, jeśli chodzi o interpretację tej muzyki, gdzie to, co nasze, jest zachowane w pełni. Ta forma improwizacji jazzowej jest ściągnięta niemal do końca, aby zachować powagę tych pieśni, prawdziwość, moc i tradycję wykonywania, a więc najważniejsze elementy, które łączą wszystkich śpiewających kolędy i muzykę sakralną – powiedział. Zapytany przez dziennikarza o to, jak zmieniło się jego życie po otrzymaniu tak prestiżowej nagrody Włodek Pawlik stwierdził, że olbrzymia nośność medialna wyróżnienia powoduje ogromne zainteresowanie, przekładające się na liczbę koncertów na całym świecie. – Jako człowiek chyba się nie zmieniłem. Nadal chcę grać najpiękniej i tworzyć najpiękniej, jak potrafię – podkreślił. Po tych słowach rozpoczął wspaniały, momentami wzruszający koncert, łączący jazz i polskie kolędy.
Ostatni wieczór Płockiego Kolędowania należał do Olgi Bończyk oraz chóru Minstrel, Kameralnego Zespołu Wokalnego POKiS i kwartetu smyczkowego Bemolla. Chór mieszany Minstrel powstał w Małachowiance w 1992 roku, obecnie liczy 80 osób. Zespół założył i od początku prowadzi Sławomir Gałczyński, a współprowadzą: Eliza Łochowska i Michał Korzeniewski. Wokalistom akompaniował na fortepianie Dariusz Petera. W Kameralnym Zespole Wokalnym Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki działającym od 2003 roku śpiewa 9 wokalistów, którzy działali w chórze Minstrel. Zespół prowadzą Sławomir Gałczyński i Eliza Łochowska. Olga Bończyk śpiewała kolędy i recytowała fragmenty wierszy m.in. ks. Jana Twardowskiego. Na fortepianie towarzyszył jej Jan Zeyland. (lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości