Reklama

Jeździć za połowę ceny...?

02/06/2004 14:03
W kwietniu paliwa podrożały nieznacznie, za to w maju ceny wyczyniały cuda i rosły w niespotykanym tempie. Została przekroczona bariera 4 zł za litr i jeśli tak dalej pójdzie, to być może już za kilka tygodni 1 litr paliwa będzie kosztował nawet 5 zł. Te pesymistyczne prognozy bardzo źle wpływają na kierowców, z których wielu podjeżdżając na stację, nie prosi “do pełna”, ale tankuje za kilkadziesiąt złotych. Pełny bak to zbyt wielki wydatek.
Około 40 proc. ceny detalicznej każdego litra benzyny i oleju napędowego to podatek akcyzowy. Jeśli do tego dodać opłatę paliwową, podatek VAT oraz marżę sprzedawcy, wyjdzie, że koszty produkcji to jedynie około 35 proc. ceny paliwa. A jeździć trzeba. Trudno się więc w tej sytuacji dziwić, że coraz więcej kierowców jest zainteresowanych alternatywnymi paliwami.
Najpopularniejszy jest gaz, co widać na rynku. Jeszcze kilka tygodni temu instalatorzy instalacji gazowych czekali na klienta. Teraz klient musi czekać, aż zostanie mu założona instalacja, a potem podjedzie pod dystrybutor i będzie mógł z czystym sumieniem poprosić “do pełna”. Ruch w autoryzowanych warsztatach zwiększa się po każdej podwyżce paliw. Wcześniej właściciel pojazdu siada z kalkulatorem i liczy, że pełny bak 50 l. paliwa to wydatek niewiele ponad 80 zł. Za te same pieniądze można kupić tylko 20 l benzyny, a zatem różnica jest bardzo widoczna. Docenili to między innymi taksówkarze, którzy już od dawna jeżdżą na gaz.
Na wizytowanej przez nas jednej, ze stacji w Płocku ruch w maju był znacznie większy niż w poprzednich miesiącach. -Wyraźnie widać, że więcej ludzi decyduje się na przerabianie instalacji w samochodach - słyszymy opinię fachowca. - Kieszenie są takie same, albo nawet mniejsze, trzeba dokładnie obejrzeć każdą wydawaną złotówkę, a jak się chce jeździć, to gaz wychodzi zdecydowanie taniej. Na dodatek ostatnio nie podrożał tak dużo jak benzyna.
Ruch w interesie jest znacznie większy także kolejnej sprawdzanej przez nas firmie. - Choć jest w mieście dużo zakładów instalujących gaz, to widać wyraźnie, że mamy więcej klientów - mówi właściciel firmy . - Na instalację gazową trzeba czekać od kilku dni do tygodnia, czasem dłużej. Każdy potrafi liczyć, że oszczędza około połowy wydatków na korzystanie z pojazdu. A to jest duża różnica, warta założenia instalacji.
Instalacja gazowa to wcale nie taki mały wydatek. Urządzenie wraz z montażem (najtańsze) do samochodu gaźnikowego, to 1100 - 1200 zł. w zależności od typu zbiornika. Za instalacje do samochodów z 1-punktowym wtryskiem musimy zapłacić od 1300 do 2400 zł. No i jest jeszcze ta górna półka samochodów, w których są plastikowe kolektory i tu trzeba wydać na instalację od 3800 do 5500 zł. Najdroższe urządzenia kosztują ponad 7 tys. zł i są produkcji holenderskiej. Coraz częściej zdarza się, że instalację gazową można założyć u dilera samochodów, a niektórzy producenci decydują się na firmowy montaż.
Myliłby się ten, kto przypuszcza, że instalacje gazową zakładają tylko właściciele tańszych pojazdów. Na ten krok decydują się także ci, którzy muszą dużo jeździć po kraju i za granicę. W krajach Unii Europejskiej cena gazu wynosi około 0,5 euro, a w niektórych krajach bywa nawet niższa. W porównaniu z benzyną czy olejem napędowym jest to więc nadal około 50 proc. ceny: - W Płocku instalację gazową zakładaliśmy do mercedesów, bmw, a najdroższy samochód, który przerabialiśmy, to crysler voyager o wartości około 250 tys. zł. - słyszymy od fachowca. - Właściciel zapłacił za instalację 7,5 tys. zł, ale jest zadowolony, bo dużo jeździ za granicę i, jak mówi, odczuwa różnicę w opłatach.

Czy Orlen zbankrutuje?
Zdaniem fachowców od instalacji gazowych (choć niekoniecznie muszą się z nim zgadzać specjaliści z branzy pozostaych paliw), instalacja gazowa, przynajmniej ta założona w warsztatach z listy Instytutu Transportu Samochodowego, jest bezpieczna, a paliwo gazowe nawet bezpieczniejsze od benzyny czy oleju napędowego.
Każda osoba, która decyduje się na założenie instalacji, powinna skorzystać z autoryzowanego warsztatu i sprawdzić, co zostanie założone do samochodu. Owszem, można skorzystać z tańszych urządzeń, ale wtedy trzeba liczyć się z podróbkami lub urządzeniami starymi, nierzadko wycofanymi z obiegu.
Instalacje gazowe w samochodach osobowych stają się coraz bardziej popularne i tego już odwrócić się nie da. Jeśli w takim tempie, jak teraz, będzie ich przybywać, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wkrótce na stacjach benzynowych oferujących tradycyjne paliwo, klientów będzie coraz mniej. Co to oznacza dla największej w kraju firmy. Czy ORLEN zbankrutuje?
- Gdyby ORLEN zbankrutował, to byłyby złe informacje dla płocczan i nie tylko - mówi Arkadiusz Ciesielski z Biura Prasowego PKN ORLEN. - Jesteśmy największym pracodawcą w Płocku, i największym płatnikiem wszelkiego rodzaju podatków, które wpływają do budżetu miasta i państwa. Ale to nie wszystko. Pamiętajmy o Forum dla Płocka, o Parku Technologicznym, czyli nowych inicjatywach i miejscach pracy oraz szansach na dalszy rozwój. Wspieramy także wszelkiego rodzaju akcje charytatywne, kupujemy sprzęt medyczny. Mamy swój udział w rozwoju sportu lokalnego i krajowego, jesteśmy jednym ze sponsorów reprezentacji olimpijskiej. Nie można nie wspomnieć tu o wspieraniu kultury narodowej. Uczestniczymy w programach związanych z ochroną środowiska. Nawet trudno wymienić wszystkie dziedziny, w które jesteśmy zaangażowani. Dlatego myślę, że wszystkim powinno raczej zależeć na tym, by spółka istniała i rozwijała się. Na szczęście oprócz benzyny i gloryfikowanego ostatnio LPG 20, ORLEN produkuje także inne produkty, co pozwala na wiarę, że nie zbankrutujemy, mimo że kierowcy coraz chętniej myślą o tym, jak skorzystać z alternatywnego paliwa.
Czy oprócz gazu będziemy jeździć także na biopaliwie?

Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości