Z Leonardem Sobierajem, dyrektorem Muzeum Mazowieckiego w Płocku rozmawia Lena Szatkowska
Przed trzema laty obiecał pan, że w 200-lecie Muzeum Mazowieckiego wjedziemy oryginalnym kabrioletem. Dziś czerwony Jowett wita zwiedzających ekspozycję „Sztuka dwudziestolecia międzywojennego – art déco”. Nowa wystawa stała w kamienicy przy Kolegialnej 6 odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach i wśród odbiorców. W każdy wrześniowy weekend zwiedzało ją około 1000 osób.
Bardzo się cieszę, że przychodzą do nas nie tylko płocczanie, ale również przyjeżdżają goście z odległych stron. Wystawa, którą udostępniliśmy 4 września to ukoronowanie kilkunastu lat wytężonej pracy. Kiedy zdecydowaliśmy, że nasze słynące z secesji muzeum zajmie się stylem art déco, nie mieliśmy prawie żadnych zbiorów. Kolekcję trzeba było dopiero zbudować. Teraz profesjonalni kolekcjonerzy nie dowierzają, że udało nam się w ciągu 15 lat pozyskać tak wartościowe artefakty. Równocześnie z ich kupowaniem, musieliśmy zadbać o miejsce pod budowę nowego oddziału, odpowiednie przygotowanie wnętrz i ich aranżację. Nie udałoby się bez przychylności Samorządu Województwa Mazowieckiego. Pomógł także Urząd Miasta Płocka.
Sprowadzonego z Anglii Jowetta wybraliśmy ze względu na jego urodę, rok produkcji i kobiecy charakter nawiązujący do stylu art déco. To model „special roadster” z napędem na tylne koła, skonstruowany w firmie Jowett z Bradford. Jego zakup możliwy był dzięki pomocy mecenasa PKN ORLEN.
Mamy apetyt na kolejny eksponat motoryzacyjny – rzeźbę „Motocyklista” Zygmunta Kowalewskiego z początku lat 30. XX wieku. Zobaczymy, czy uda nam się ją pozyskać.
Które eksponaty zwracają szczególną uwagę? Co powinni zauważyć odwiedzający wystawę art déco?
Mamy bardzo dużo ciekawych eksponatów. Prezentujemy ich ponad 1000. Daliśmy pierwszeństwo dziełom i projektom polskich artystów. A więc: Zofii Stryjeńskiej, Julii Keilowej, Zbigniewa Pronaszki, Leona Chwistka, Juliana Pietrzyka i Edmunda Brzozowskiego. Pokazujemy wyroby ze znanych polskich hut: „Niemen” „Hortensja”, „Krosno” czy serwisy z „Ćmielowa”, rzeźby Magdaleny Gross, plakaty Tadeusza Gronowskiego i Stefana Norblina, znakomite tkaniny ścienne projektu Bogdana Tretera i Ryszarda Orszulskiego. W moim osobistym zestawieniu na podium stoją dwa komplety mebli zaprojektowanych przez inżyniera Edmunda Brzozowskiego do jego mieszkania w Sosnowcu. Dołączona do nich dokumentacja (w postaci projektów, rysunków, korespondencji pomiędzy zamawiającym a wytwórniami) jest unikatowa. Rzecz jasna dumni jesteśmy z „Martwej natury“ Tamary Łempickiej, bardzo cenionej na całym świecie polskiej artystki. Niektórzy przyjeżdżają specjalnie po to, żeby ten obraz zobaczyć. W Polsce prezentowane są tylko dwa dzieła malarki.
Kolekcję malarstwa i rzeźby na razie mamy niewielką, ale będziemy ją powiększać. Liczymy w tym względzie na przychylność naszych mecenasów i nowych darczyńców.
Wystawa „Sztuka dwudziestolecia międzywojennego – art déco” to piękne zwieńczenie jubileuszu. Przypomnijmy, że obchody rozpoczęły dwie inne ważne prezentacje: ekspozycja „Dwieście artefaktów na dwusetlecie Towarzystwa Naukowego Płockiego“ przygotowana wspólnie z TNP oraz wystawa z okazji 100-lecia Bitwy Warszawskiej i obrony Płocka przed bolszewikami zatytułowa na „1920. Malarstwo. Fotografia”. Obie zdobyły nagrody w tegorocznej edycji konkursu Mazowieckie Zdarzenia Muzealne „Wierzba”.
Odwiedzający wystawę mieli niezwykle rzadką okazję zobaczyć dwieście bardzo cennych woluminów ze zbiorów Towarzystwa Naukowego Płockiego. Z inicjatywy jego członków, m.in. ks. Kajetana Morykoniego, w 1821 roku powstało nasze Muzeum. Wśród artefaktów na wystawie były: wydane w Norymberdze w 1543 roku dzieło Mikołaja Kopernika „De revolutionibus orbium coelestium“, włoska edycja „Komedii” Dantego z 1487 r., ryciny z serii „Los Caprichos” Francisco Goi. Najstarszym artefaktem była karta z fragmentem „Księgi Mądrości” (IX-X wiek).
Na drugiej ekspozycji po raz pierwszy w Płocku zaprezentowaliśmy płótna znanych malarzy: Wojciecha i Jerzego Kossaków, Jerzego Hulewicza, Mikołaja Wisznickiego, Zygmunta Rozwadowskiego udostępnione przez inne muzea.
Przed nami jubileuszowa gala (15 października) i otwarcie kolejnej wystawy powojennego designu.
Tą ekspozycją chcemy pokazać kierunek rozwoju muzeum. Na razie otworzymy wystawę czasową, w przyszłości przy Kolegialnej 4 powstanie ekspozycja stała.
Zaprezentujemy tam powojenne meble, ceramikę, tkaniny, metaloplastykę, w tym m.in. projekty Spółdzielni Artystów Plastyków „Ład”, prace Winczego i Szlekysa, w tym kultowy zydelek „Sarenka”, reprezentacyjne komplety sprzętów z Ministerstwa Edukacji Narodowej czy z urzędu rady ministrów, krzesło z Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, znane „pikasiaki” z Włocławka czy słynne w świecie designu plecione meble Wołkowskiego.
Zaprosimy także na oczekiwaną wystawę stałą „Płocczanie XX wieku. Z Płocka i dla Płocka”.
Ta ekspozycja wzbudzała ogromne zainteresowanie już na etapie projektu. Muzeum ogłosiło nawet konkurs, pytając płocczan o to, kto powinien zostać uhonorowany. Nadeszło bardzo dużo propozycji. Czy wybór był trudny?
Konkurs cieszył się ogromnym powodzeniem. Jeden z uczestników przysłał nam aż 50 nazwisk. Uwzględniliśmy część sugestii. Wybraliśmy przedstawicieli różnych dziedzin: od kultury, poprzez naukę do sportu. Najważniejszymi bohaterami wystawy są: najbardziej znany płocczanin Władysław Broniewski, który do tej pory nie miał w Płocku nowoczesnej wystawy, Mira Zimińska-Sygietyńska oraz awangardowi artyści Franciszka i Stefan Themersonowie.
Dzięki uprzejmości Muzeum Literatury w Warszawie i jego oddziału – Muzeum Broniewskiego otrzymaliśmy w depozyt kilkanaście pamiątek po poecie, m.in.: autograf wiersza „Człowiek” napisany po rosyjsku przez Broniewskiego w więzieniu NKWD na Łubiance w Moskwie (1940 r.), srebrny świecznik z płockiego domu poety, który zabrał ze sobą do Warszawy, stolik karciany, kartka z własnoręcznym rysunkiem przedstawiającym dom i ogród w Płocku, koperta adresowana na Towarzystwo Naukowe Płockie, zapinka zakopiańska, teczka, z którą bywał na spotkaniach autorskich.
Narty, na których Broniewski szusował po Tatrach też?
Nie, ale mamy autentyczny kapelusz poety.
W aneksie Stefana i Franciszki Themersonów umieścimy m.in. zakupiony przez muzeum oryginalny obraz Franciszki i otrzymaną w depozyt z Biblioteki Narodowej maszynę do pisania Stefana, także płaszcz artysty, rysunki jego i jego żony, fotogramy.
Po Mirze Zimińskiej-Sygietyńskiej mamy bogate wyposażenie jej warszawskiego mieszkania przy Krakowskim Przedmieściu 67.
Na naszej wystawie nie mogło zabraknąć Małachowiaka, premiera Tadeusza Mazowieckiego. Jego synowie podarowali naszemu Muzeum dyplom Honorowego Obywatela Płocka, który Mazowiecki otrzymał w 2011 roku. W depozyt z Małachowianki dostaliśmy biurko po lekarzu Bronisławie Mazowieckim, ojcu premiera, którego używał Tadeusz. Także krzesło, lampę i okulary w etui.
Upamiętnimy również: Wacława Milke, ks. Ignacego Lasockiego, ks. Antoniego Juliana Nowowiejskiego, Juliusza Kawieckiego, Marię Franciszkę Kozłowską, Wojciecha Wiścickiego, Janinę Boetzel, Alinę Rebinder, Jana Nowaka, Michała Tomczaka, Jana Oberfelda, Józefa Kaczmarskiego, Tadeusza Jeziorowskiego,
Będą: Witold Zglenicki, Jerzy Pniewski, Janusz Supniewski, Edward Flatau, Ludwik Krzywicki, Wacław Lachman. Artystów reprezentują: Natan Korzeń, Fiszel Zylbelberg, Hanna Główczewska, Dawid i Feliks Tuszyńscy, Władysław Gruberski, Michał du Laurans i inni.
Wystawa „Płocczanie XX wieku” składa się z dwóch poziomów. W gablotach i na podestach prezentujemy muzealia. Biogramy, materiały archiwalne (fotografie, dokumenty) związane z życiem i działalnością przedstawiamy w formie multimedialnej. Myślimy nad tym, żeby nagrać wspomnienia o tych postaciach. Będzie też można odtwarzać fragmenty utworów muzycznych czy filmów.
Nowe wystawy wzbogacą również Kamienicę przy Tumskiej 8. Co się tu zmieni?
W dawnej sali wystaw czasowych przygotowujemy prezentację malarstwa i rzeźby Bolesława Biegasa, który wcześniej był w Spichlerzu. Dzięki temu w Spichlerzu jak przed laty będziemy mogli organizować wystawy czasowe. Mam nadzieję, że dzięki temu ożywimy życie kulturalne części miasta leżącej bliżej Wisły.
W Kamienicy Secesyjnej powstanie sklep modniarski z oryginalnymi meblami sklepowymi z 1906 roku, w którym będą pokazane stroje i akcesoria mody z przełomu XIX i XX wieku. Zwiedzający obejrzą również kolekcję sreber i platerów firm warszawskich. Na trzecim piętrze zostanie otwarta tzw. sala galicyjska z m.in. pięknym obrazem Stanisława Wyspiańskiego. W ten sposób całe trzecie piętro kamienicy poświęcone będzie malarstwu.
Planujemy także odświeżyć wystawę secesyjną m.in. poprzez nową aranżację sali z rzemiosłem.
Tumska 8 będzie nie do poznania.
Kiedy obejmował pan dyrekcję najważniejszą sprawą było bezpieczne przeniesienie zbiorów muzealnych z opactwa do kamienicy przy Tumskiej. Tutaj powstały sale secesyjne, kilka lat później, w nowym skrzydle budynku, pojawiła się ważna dla miasta historyczna wystawa „X wieków Płocka”. Co działo się później? I co jeszcze będzie się działo?
Otworzyliśmy Muzeum Żydów Mazowieckich przy Kwiatka i muzeum na wolnym powietrzu w Wiączeminie Polskim zajmujące się kulturą Olendrów. Jest oddział w Wyszogrodzie. W ciągu dwóch lat w Gostyninie zorganizujemy Muzeum Ziemi Gostynińskiej, otworzymy także dwa muzea w starych młynach w Radziwiu i Baboszewie. Prezentować będą one dawne instalacje młyńskie – szczególnie atrakcyjne dla dzieci, prócz tego przy każdym z nich powstanie pawilon ze zbiorami regionalnymi, a w Baboszewie, dodatkowo, ekspozycja poświęcona Maciejowi Kazimierzowi Sarbiewskiemu.
Tak więc - co się wydarzyło? Wydaje mi się, że w ciągu tych kilku lat muzeum stało się jedną z wiodących instytucji kulturalnych w mieście i w regionie. Jedyne, czego nie udało się zrobić to dwupoziomowy parking dla turystów przy muzeum.
Kontynuujemy serię albumów na 200-lecie Muzeum poświęconych naszym zbiorom. W roku 2018 ukazała się publikacja o wystawie secesyjnej. Nowy album „X wieków Płocka” prezentował będzie ekspozycję oraz zbiory regionalne MMP – obiekty archeologiczne, historyczne i numizmatyczne. Wydanie albumu, który ukaże się na przełomie lat 2021 i 2022, dofinansowało Miasto Płock.
Zapraszam na nasze wystawy stałe i czasowe, lekcje muzealne i koncerty.
Partner wydania:

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze