...dlatego chcemy was pokazać jeszcze raz na antenie telewizyjnej. Będzie druga migawka w telewizji. Takie słowa od Jurka Owsiaka usłyszeli wolontariusze z płockiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podczas niedzielnego dwunastego finału. W tym roku nie było wejścia na żywo, ale przygotowany przez płocki sztab (łącznie pracowało ponad sto osób) kilkuminutowy film podbił serca organizatorów muzycznej zadymy.
To zasługa dobrych aniołów, które tradycyjnie czuwały nad miastem przez cały dzień. - Ale również ogromu ludzi całym sercem oddanych Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, naszych wolontariuszy, pracowników, wreszcie operatorów kamer Bogdana Dukały i Artura Rychlika - powiedziała Roma Ludwicka, szefowa płockiego sztabu WOŚP.
Już od rana na ulicach, w całym mieście można było spotkać kwestujących wolontariuszy. Pieniądze na zakup sprzętu medycznego dla najmłodszych pacjentów polskich szpitali i klinik, zbierało sześciuset wolontariuszy.
- Może jest mniej ludzi niż w ubiegłym roku, ale nie brakuje serdeczności, solidarności i chęci wspierania tego, co robimy. Proszę zobaczyć, jaką mam już ciężką puszkę. Naprawdę ci ludzie, których spotykamy nie żałują pieniążków i chętnie wrzucają do puszek - powiedziała jedna z wolontariuszek kwestująca na ulicy Tumskiej.
W niedzielę, 11 stycznia wolontariuszom udało się zebrać prawie dziewięćdziesiąt trzy tysiące złotych. Najwięcej (tysiąc trzysta zł) zebrał Andrzej Wojciechowski, pracownik wydziału oświaty Urzędu Miasta. Tylko o trzydzieści złotych mniejszy wynik miał kolejny wolontariusz - Łukasz Orędowicz, kilkukrotny rekordzista. Brakującą kwotę solidarnie zebrali koledzy i koleżanki z orkiestrowego sztabu. Tradycyjnie w Młodzieżowym Domu Kultury odbył się koncert “Dzieciaki Wielkiej Orkiestrze”, w czasie którego licytowano kilkadziesiąt gadżetów, które przyniosły ponad dwa tysiące sześćset złotych. Sześć tysięcy złotych przekazały płockie firmy i zakłady pracy. Po blisko osiemset złotych udało się zebrać ze sprzedaży skrzydeł, kiełbasek oraz żurku gotowanego przez hotel Petropol. Osiem tysięcy złotych uzyskano za medal WOŚP. Siedemnaście tysięcy złotych zebrano podczas koncertu dla świata biznesu w Muzeum Mazowieckim.
Sto tysięcy...
W poniedziałek rano policzono, że w czasie płockiego grania udało się zebrać sto trzydzieści tysięcy złotych. Wielkie liczenie jeszcze trwa, bo pieniądze z koncertów przekazują płockie szkoły. Wciąż liczone są też pieniądze z puszek przyniesionych przez wolontariuszy.
Przez cały dzień grano także w drugim płockim sztabie WOŚP, mieszczącym się w pubie Rodeo. Z licytacji gadżetów przekazanych przez sztab WOŚP, warsztaty terapii zajęciowej, osoby prywatne oraz z kwesty zebrano trzy i pół tysiąca złotych. Dla zgromadzonych w pubie zaśpiewali i zagrali Czarek Makiewicz, słowacka kapela Smola a Hrusky. Gwiazdą wieczoru był zespół Harlem.
Tuż przed godziną dwudziestą Stary Rynek wypełnił się po brzegi. Tłumy płocczan przyszły, by zapalić światełko do nieba i oglądać pokaz ogni sztucznych. Tuż po wielkiej iluminacji przed płocką publicznością wystąpił Robert Janowski.
W Drobinie
Wspaniała zabawa i gorąca atmosfera towarzyszyła świątecznemu graniu w Drobinie. Zebrano prawie dwadzieścia tysięcy złotych. Organizatorzy skutecznie namawiali do tego, by dać się ponieść fantazji, wziąć za rękę dobre anioły i razem zagrać najbardziej wesołe dźwięki w środku zimy. - Jest warto, jest po co, ponieważ ratujemy życie i zdrowie dzieciaków - mówili wolontariusze ze sztabu w Drobinie.
Zbierano do puszek, były koncerty zespołów muzycznych takich jak: Papandero, Sektor B, Euforia, Corab. Przez cały dzień licytowano gadżety i mobilizowano wszystkich mieszkańców do włączenia się. - Najważniejsze, że orkiestrowe “Sie ma” nie pozostawało bez odzewu. To nas najbardziej cieszy - mówili w drobińskim sztabie.
W Gostyninie i Gąbinie
Wczoraj w godzinach porannych (kiedy oddawaliśmy ten numer do druku) w Gostyninie jeszcze nie wiedziano, ile udało się zebrać datków na WOŚP. W ubiegłym roku było to ok. 15 tys. zł, w tym, ze względu na znacznie większą liczbę wolontariuszy (80 osób, głównie uczniów miejscowego LO), suma będzie prawdopodobnie wyższa. Akcję koordynował sztab pod kierunkiem nauczyciela z LO Krzysztofa Kieresia: - Zbieraliśmy w całym Gostyninie, Solcu i Szczawinie. Wszystko przebiegło bezpiecznie i spokojnie, bardzo dobrze ułożyła się współpraca z policją. Policjanci nawet nam pomagali, podwożąc wolontariuszy radiowozami.
W rozrywkowym programie imprezy był turniej piłkarski w hali Gimnazjum nr 1, koncert rockowy w Kawiarni “Klaps”, licytacja obrazów gostynińskich artystów.
W Gąbinie w organizację finału WOŚP włączyli się: Szkoła Podstawowa, Gimnazjum, OSP, policja i M-GOK, sztabem kierowała Anna Brodowska. Zbiórka była rekordowa – 32 wolontariuszy w skarbonkach miało 6 tys. 140 zł plus zyski z licytacji gadżetów Orkiestry: - W tym roku impreza była wyjątkowa, zbiórka pieniędzy i zabawa trwała do wieczora - mówi Ewelina Grzelak z gąbińskiego sztabu WOŚP. - Po raz pierwszy podczas finału odbył się wielogodzinny koncert na rynku, znaleźliśmy wielu sponsorów (m.in. światełko do nieba ufundował Marek Chrząszczewski), była grochówka i ciepłe napoje.
Koncert, jak nam powiedziano, udał się znakomicie. Wystąpił m.in. Jeden Osiem L z Płocka, DD Truck z Gąbina, Szambelan z Pruszkowa oraz gorąco oklaskiwany Zespół Rodzinny z Dobrzykowa z kolędami i pastorałkami. Wszystko zgodnie z Owsiakowym hasłem: “Miłość, przyjaźń, muzyka”.
Teresa Radwańska
Elżbieta Grzybowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze