Reklama

Jest jeszcze dużo marzeń do spełnienia

02/08/2016 10:39
Wychowanek Orlen Wisły, a obecnie piłkarz ręczny FC Barcelona Kamil Syprzak zapewnia, że jest gotowy do udziału w Igrzyskach Olimpijskich. Wraz z reprezentacją Polski jest już w Rio de Janeiro, gdzie 7 sierpnia odbędzie się pierwszy mecz narodowej drużyny z zespołem gospodarzy.
Piłkarze ręczni wybrani przez trenera Talanta Dujszebajewa do 14-osobowej reprezentacji nie mieli w tym roku czasu na odpoczynek. Po zakończeniu zmagań w rozgrywkach ligowych, niemal od razu rozpoczęli przygotowania do Igrzysk.
– Jestem bardzo zmęczony, ponieważ nie było czasu na odpoczynek, ale i szczęśliwy, że znalazłem się wśród 14 zawodników wybranych przez trenera. Przed pierwszym meczem jestem gotowy do gry. Igrzyska Olimpijskie to najważniejsze wydarzenie sportowe w tym sezonie, a udział w imprezie, to spełnienie marzenia każdego sportowca – powiedział Kamil Syprzak.
23 lipca wychowanek Orlen Wisły, obecnie piłkarz ręczny mistrza Hiszpanii klubu FC Barcelony, a skończył 25 lat. Udział w Igrzyskach Olimpijskich to kolejny krok w jego karierze. – Jestem bardzo dumny, że w tak młodym wieku tyle udało mi się osiągnąć. Karierę zacząłem w Płocku, ale nie ukrywam, że moim priorytetem był wyjazd za granicę. Hiszpania to bardzo dobry kierunek, znalazłem się w jednej z najlepszych drużyn świata. Mam już w dorobku brązowy medal mistrzostw świata, udział w mistrzostwach Europy, a teraz jadę na Igrzyska, załapałem się do czternastki wybrańców, to wielki powód do dumy – tłumaczy Syprzak.
Zawodnik krok po kroku realizuje swoje marzenia. Kolejnym jest wywalczenie dobrego miejsca, a może i medalu w Rio de Janeiro. – Jestem zawodnikiem reprezentacji Polski ponad cztery lata, mam szczęście, że to był dobry czas dla kadry. Dzisiejsza drużyna to kilku nowych zawodników, a także nowy trener ze swoją filozofią. Przed nami wielki test, Igrzyska, gdzie wszyscy chcemy osiągnąć sukces. Ale na razie nie myślimy, czy to będzie wyjście z grupy, czy może nawet medal. Piłka ręczna jest sportem nieobliczalnym, niczego nie można być pewnym. Zespoły, które do tej pory nie notowały sukcesów, mogą w Rio wygrywać z najlepszymi. My też chcemy wygrywać kolejne mecze, a jeśli się okaże, że wychodzimy z grupy, to będą przed nami kolejne mecze do wygrania. Nie ukrywam, że medal byłby najlepszą nagrodą – zapewnia.


Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości