Reklama

Jeśli nie da się wygrać…

18/11/2014 12:43
W ostatniej kolejce rundy jesiennej 1. ligi piłki nożnej Wisła Płock podejmowała Wigry Suwałki. Było to siódme spotkanie płocczan bez porażki. Wielka szkoda, że podopieczni Marcina Kaczmarka nie odnieśli w tym spotkaniu zwycięstwa, bo marzenia o ekstraklasie byłyby wówczas realniejsze.
Goście przyjechali do Płocka z zamiarem pokonania kandydatów do awansu do ekstraklasy, bo z analizy dotychczasowych wyników widać wyraźnie, że płocczanie najsłabiej radzą sobie z zespołami ze środka tabeli, na dodatek grając na swoim boisku. Właśnie dlatego goście atakowali już od początku spotkania, ale – dzięki przytomności obrony – w I połowie nie zdołali zakończyć żadnej akcji umieszczeniem piłki w siatce.
Po przerwie ambitny beniaminek nadal atakował, co zostało nagrodzone zdobytą w 58. min bramką. Wystarczyła chwila nieuwagi, drobne nieporozumienie w szeregach płockich piłkarzy, by Karol Mackiewicz zdobył pierwszego w meczu gola. Podopieczni Marcina Kaczmarka od tego momentu zaczęli grać z jeszcze większą determinacją i w 78. min ich ataki przyniosły efekt, bo piłkę w siatce umieścił Piotr Wlazło. Płocczanie schodzili z murawy zadowoleni, że dopiszą do swojego konta przynajmniej 1 pkt.
Jednak trener Marcin Kaczmarek nie do końca był zadowolony z wyniku. – Jest takie powiedzenie, że jeśli nie da się wygrać meczu, to przynajmniej trzeba go zremisować. I tak to dziś wyglądało. Wiedzieliśmy, że Wigry to trudny rywal, zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie ciężkie spotkanie i jak widać, to się potwierdziło. Nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolony, ale gramy dalej. Ważne, że jest jeden punkt.
Ten punkt daje płocczanom II miejsce w tabeli, premiowane awansem do ekstraklasy. Czy za kilka miesięcy, pod koniec maja, sytuacja może wyglądać podobnie? Czy wystarczy determinacji i umiejętności, by za pół roku cieszyć się z zajętego na koniec sezonu, równie wysokiego miejsca w tabeli i świętować powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej?
Pierwsza odpowiedź na to pytanie będzie już w najbliższą sobotę, kiedy to o godz. 16.00 na płockim stadionie rozpocznie się pierwszy pojedynek rundy rewanżowej. Przeciwnikiem Wisły będzie beniaminek, Bytovia Bytów. Przypomnijmy, że na początku sierpnia płocki zespół musiał uznać wyższość rywala, przegrywając na boisku przeciwnika w inaugurującym I ligę meczu 2:3.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości