Reklama

Jan od biedronki

30/06/2015 11:23
Dyrektor płockiego teatru Marek Mokrowiecki, ksiądz, poetka, polonistka oraz nauczycielka ze szkoły specjalnej w Makowie Mazowieckim opowiadali 18 czerwca w Towarzystwie Naukowym Płockim o swoich spotkaniach z ks. Janem Twardowskim i głębokiej fascynacji jego poezją. Sesję popularno-naukową w 100. rocznicę urodzin zorganizowała sekcja nauk humanistycznych TNP. Wydarzenie było częścią obchodów Roku ks. Jana Twardowskiego na Mazowszu.
Dyrektor Teatru Dramatycznego w Płocku Marek Mokrowiecki przypomniał spektakl „Jest miłość za nic” zrealizowany w 1991 r. na podstawie wierszy ks. Twardowskiego. – Spektakl powstał w ciągu pięciu dni, konsultacji udzielał ks. Henryk Seweryniak, muzykę skomponował Tadeusz Kocyba, a scenografię wykonał Marian Fiszer. Scenariusz opierał się m.in. o „Zeszyt w kratkę”. Daliśmy 24 przedstawienia, obejrzało je 9 tysięcy osób, także ksiądz Twardowski – relacjonował reżyser. Jego opowieść wzbogacona została prezentacją multimedialną, a aktorka Hanna Zientara wykonała piosenkę-wiersz autorstwa księdza poety.
Ks. Hubert Komorowski, proboszcz parafii pw. Opatrzności Bożej w Kamienicy w diecezji płockiej, też piszący wiersze, podkreślał, że dla niego „ksiądz paradoks” był mistrzem poetyckich spostrzeżeń. Dodał, że wielu księży korzystało w swoich pracach duszpasterskich ze zbiorów ks. Twardowskiego – Zeszyt w kratkę oraz Patyki i patyczki.
Przewodnicząca sekcji nauk humanistycznych TNP dr Wioletta Żórawska przedstawiła wyniki ankiety, którą przeprowadziła wśród 25 uczniów LO im. Ks. Jana Twardowskiego Stowarzyszenia Oświatowców Polskich nt. Jak młodzież czyta dziś wiersze Ks. Jana Twardowskiego?, a poetka Wanda Gołębiowska mówiła o swojej korespondencji z księdzem.
O spotkaniach z księdzem-poetą mówiła również Marzanna Traczyk, wicedyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. Ks. Jana Twardowskiego w Makowie Mazowieckim, w którym uczą się dzieci niepełnosprawne i upośledzone. – W 1999 roku, gdy gościliśmy ks. Jana w naszej szkole, poprosiliśmy go, aby zasadził w ogrodzie srebrny świerk. Żartował wówczas, że wpadliśmy na dobry pomysł, bo gdy jego już nie będzie, świerk pozostanie – relacjonowała nauczycielka. I rzeczywiście, piękny świerk stoi przed budynkiem do dzisiaj. wer
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości