Reklama

Jakość paliw kosztuje

23/02/2005 15:08
Pomimo, że jakość paliwa na stacjach benzynowych w naszym województwie poprawia się (w 2003 roku w przypadku 100 przebadanych stacji, ok. 20% nie spełniało wymogów, w 2004 – już tylko ok. 10%) nadal trzeba uważać, gdzie tankujemy olej napędowy i benzynę. W opublikowanej ostatnio tzw. „Czarnej liście stacji” znalazły się stacja paliw z Sannik, stacja paliw PGK Sp. z o.o. w Płońsku, jak również stacja paliw Rol-Pol w Dłużniewie w gminie Stroźreby. Przy czym warto zaznaczyć, że są to dane z ubiegłego roku. To są jednak stacje skontrolowane. Ile razy wyjeżdżamy z innych stacji, a samochód nie chce jechać z pełną mocą, najlepiej wiedzą sami kierowcy.
Najczęściej w tzw. „chrzczonej” benzynie jest zbyt dużo siarki, eteru i benzenu. Skutki jej tankowania „odbijają” się nie tylko na stanie technicznym pojazdu. Paliwo złej jakości niszczy silnik, katalizator i układ wydechowy. Z kolei benzen, to związek silnie rakotwórczy. Jest bardzo niebezpieczny dla zdrowia.
Sposobem na nieuczciwość wobec nas klientów, jest odpłata „pięknym za nadobne”. Po prostu więcej możemy się nie pojawić w trefnym miejscu. Poza tym możemy zgłosić nieprawidłowości do Głównego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Warszawie, która zajmuje się kontrolą stacji. Dla mieszkańców naszego terenu krótszą drogą będzie zasygnalizowanie problemu z jakością paliw do Delegatury Inspekcji Handlowej w Płocku.
– W ubiegłym roku wielokrotnie zgłaszali się do nas konsumenci. Ich zastrzeżenia przekazywaliśmy do Sztabu Kontroli Paliw Głównego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Warszawie. Skarżyli się na paliwo m.in. ze stacji przy ulicy Przemysłowej w Płocku. Docierały też niepokojące sygnały na jakość paliwa z okolicy Gąbina. Warto jednak podkreślić, że w tym roku skarg praktycznie nie ma – przekonuje Agnieszka Magierska, dyrektor Delegatury Inspekcji Handlowej w Płocku. Z drugiej jednak strony to dopiero początek roku.
Każda zgłoszona uwaga jest rozpatrywana przez Główny Inspektorat, który typuje też sprawdzenia stacji przez nikogo niezgłaszanych. Prowadzony jest bowiem monitoring krajowy i europejski. Powodem do radości jest fakt, że w kraju z roku na rok poprawia się jakość tankowanej benzyny i oleju napędowego. Niestety, jako kraj unijny plasujemy się na szarym końcu.
Za same kontrole na stacjach odpowiedzialny jest Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej. – Od 2003 roku kontrolujemy również obszary byłego województwa płockiego. W ubiegłym roku zawyżony poziom siarki w paliwie wykryliśmy m.in. w Sannikach. Z kolei w tym roku przeprowadziliśmy już cztery kontrole na stacjach w tym rejonie m.in. w Płocku, Sochaczewie i nigdzie nie stwierdziliśmy nieprawidłowości. Warto przy tym dodać, że odbyła się rekontrola w Sannikach i tym razem wyniki próbek były zadowalające – tłumaczy Grzegorz Wrzosek, zastępca Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej w Warszawie.

Stacje pod lupą
inspektora

Inspektorzy przyjeżdżają na wyznaczone przez sztab kontroli stacje z niezapowiedzianą wizytą. Przedstawiają upoważnienia do przeprowadzenia kontroli. Sprawdzają dokumentację dostarczanego tam paliwa. W odpowiadające wymaganiom do przewozu paliwa pojemniki pobierają z reguły próbki benzyny i oleju napędowego. Są one odpowiednio kodowane. Dzięki temu laboratoria, (jedno z nich mieści się również w płockim Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Przemysłu Rafineryjnego), nie wiedzą z jakiego miejsca pochodzi paliwo. Akredytowane laboratoria na wniosek kontrolowanego przedsiębiorstwa dodatkowo badają również dla porównania i potwierdzenia zebrane równocześnie tzw. próbki kontrolne kwestionowanego paliwa pochodzącego z tej samej trefnej partii. Taką procedurę warunkują wymogi prawne.
Warto podkreślić, że pojemników po zamknięciu nie można otworzyć bez naruszenia korka. Próbki przewożone są specjalistycznym samochodem, zapewniającym odpowiednie warunki transportu benzyny np. odpowiednią temperaturę.
Po uzyskaniu z laboratorium analizy jakości paliwa inspektorzy z wynikami zapoznają właścicieli stacji.
-Artykuł szósty ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw i biopaliw ciekłych zabrania obrotu paliwami ciekłymi jeśli nie spełniają wymagań jakościowych. Zakazuje ich sprzedaży. Artykuł 23 tej ustawy stanowi, że można zostać ukaranym karą grzywny do 500 tys. zł lub karą pozbawieniem wolności do lat trzech. Jeśli sprawca doprowadził do obrotu paliwa nie spełniającego wymogów jakościowych nieumyślnie podlega również karze, w tym wypadku grzywny w wysokości do 250 tys. Zł – ostrzega Grzegorz Wrzosek. Właściciel stacji w której wykryto nieprawidłowości zobowiązany jest do wycofania z obiegu „złej” partii paliwa. Ponosi też koszty tej operacji. – Dalej w przypadku stwierdzenia, że przedsiębiorstwo oferowało paliwo niewłaściwej jakości, zgłaszamy do prokuratury podejrzenie popełnienia przestępstwa i przekazujemy zebrane materiały do dochodzenia odpowiednim organom.

Na kogo spadnie kara?

Dlaczego nie słyszymy jednak o padających z powodu tak wysokich kar stacjach paliw, warto zapytać sądy rozpatrujące nadużycia. Z drugiej strony należy się cieszyć, że obecnie inspektorzy odnotowują wyraźną poprawę jakości paliw. W ubiegłym roku w województwie mazowieckiem tylko co dziesiąty litr paliwa na stu przebadanych stacjach był nieprawidłowy pod względem obowiązujących norm.
– Niestety zawsze będą nadużycia. Stąd dla dbałości o nasze pojazdy, warto się zastanowić, czy tankować w miejscach, gdzie cena benzyny jest wyjątkowo niska. Nie oznacza to, że konkurencyjne stawki świadczą zawsze o złej jakości paliwa. Lepiej jednak pamiętać, że jakość zawsze kosztuje – przekonuje zastępca wojewódzkiego inspektora.
Wielu kierowców podpowiada sobie nawzajem, gdzie warto tankować. Często korzystają z usług dużych sieciowych stacji, które prowadzą dodatkowo wewnętrzną kontrolę jakości paliw. Poza tym duże koncerny są też za większą ilością kontroli inspektorów w swoich stacjach. Podnosi to ich notowania w rankingach.
– Cieszę się, że kierowcy informują inspekcję handlową o swoich zastrzeżeniach, choć czasami zdarza się, że są to odczucia nietrafione. Rozpatrzyliśmy w trybie natychmiastowym skargę na jedną z warszawskich stacji i okazało się, że paliwo odpowiada normom. Większość sygnałów konsumentów potwierdza się jednak z naszymi badaniami. Dzięki takim zgłoszeniom można poprawić jakość paliw w wielu stacjach – przekonuje Grzegorz Wrzosek, zastępca dyrektora Mazowieckiej Wojewódzkiej Inspekcji Inspektoratu Handlowego w Warszawie.
BeeS


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości