W Radziwiu budowana jest ścieżka rowerowa. Od ulicy Wąskiej w kierunku wałów przeciwpowodziowych nad Wisłą. Część mieszkańców osiedla uważa jednak, że inwestycja jest źle prowadzona, a przeznaczone na nią pieniądze zniknęły. Zaczęło się od listu do redakcji Tygodnika Płockiego podpisanego przez Iwonę – mieszkankę Radziwia: „Obecnie na moim osiedlu, tj. w Radziwiu budowana jest ścieżka rowerowa łącząca Góry i Radziwie. Wszystko fajnie, ale technologia wykonania ścieżki pozostawia wiele do życzenia. Ścieżka powstanie z destruktu asfaltowego (najprawdopodobniej sfrezowanego z ul. Dobrzykowskiej, na której wkrótce rozpocznie się remont), ponadto krawężniki ustawiane są bez ław i oporu betonowego, na niezagęszczonej podsypce pseudo-cementowej. Wiem, co piszę ponieważ ścieżka powstaje w sąsiedztwie mojego domu. Najprawdopodobniej spowodowane jest to zdjęciem 110 000 zł z tej inwestycji. Sprawdzając budżet miasta na rok 2015 można się przekonać, że styczniowa uchwała przewiduje 200 000 zł (zagwarantowane z Budżetu obywatelskiego), natomiast uchwała z maja – 90 000 zł. Stąd moja frustracja. Myślałam, że skoro te kilka milionów zostało już podzielone i przeznaczone na inwestycje, na które głosowali płocczanie, to kwota ta jest kwotą gwarantowaną.” Według autorki listu Urząd Miasta chcąc „ukryć” inwestycję, zlecił ją do realizacji Muniserwisowi. – Inwestycja przeszła bez echa, ponieważ pominięto procedurę przetargową – twierdzi czytelniczka Tygodnika Płockiego. – Obecnie czuję tylko totalny niesmak oraz bezsilność. Wierzyłam w taką wspaniałą inicjatywę, jaką jest budżet obywatelski, głosowałam właśnie na budowę tej ścieżki. Teraz wiem, że nigdy więcej nie wezmę udziału w żadnej z edycji budżetu obywatelskiego. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze