Wyruszy?a silna grupa pod wezwaniem Dariusza Stelmacha z KRUS, przewodnicz?cego komisji konkursowej na bezpieczne gospodarstwo rolne w powiecie p?ockim. Pozostali jurorzy wywodz? si? z inspekcji pracy, stra?y po?arnej, inspekcji ochrony ro?lin i ODR.Poza konkursem siedmiu „lustrowanym” tego dnia gospodarstwom ma tak?e przyjrze? si? „TP”. Jest bardzo zimno, bardzo wietrznie i bardzo deszczowo, ale podobno s?u?ba nie dru?ba. W ci?gu czterech dni komisja odwiedzi 24 gospodarstwa. W czwartek 22 listopada, dzie? wyj?tkowo nieprzyjazny pogodowo, ogl?damy siedem gospodarskich obej?? w gminach Wyszogr?d i Ma?a Wie?. Oceniamy m.in. estetyk? i porz?dek w obej?ciu, warunki przeciwpo?arowe, bezpiecze?stwo budynk?w i maszyn, sk?adowanie ?rodk?w ochrony ro?lin, nawoz?w. Pierwszy z w?a?cicieli wizytowanych gospodarstw w malowniczo po?o?onym Rakowie nad Wis?? musia? akurat wyjecha? z dzieckiem na rehabilitacj? do Warszawy. Wszystko pokazuje wi?c jego ojciec, poprzedni w?a?ciciel. Schludne zabudowania, oko?o 20 ha ziemi, w oborze krowy mleczne i ?winie (sprzedawane na mi?so w Czerwi?sku), uprawy polowe wszelakie. Sprz?tu dostatek: trzy ci?gniki (w jednym nawet znajduje si? ga?nica!) i tyle samo przyczep, podstawowe maszyny. Udzia? w konkursie to dla rolnika z Rakowa pono? nie nowina: jak twierdzi nasz cicerone, obej?cie startowa?o ju? z powodzeniem w konkursie na ?adny ogr?d i miewa?o poletka do?wiadczalne. Uznanie komisji budzi zbiornik na gnojowic? – nigdzie potem nie b?dzie tak fachowo urz?dzony. Wyci?g do obornika rolnik wykona? sam, dzi?ki temu zamiast 9 tys. z? wyda? na niego... 200 z?. Gdyby jednak spojrze? na obej?cie w Rakowie z punktu widzenia rolniczego laika, naj?adniejsze jest otoczenie gospodarstwa – na jego ty?ach przeciwpowodziowy wa? wi?lany, a za nim rozpo?cieraj? si? malownicze k?py ?r?dwi?lane. Pono? wiosn? i latem jest tu osza?amiaj?co pi?knie. Takie miejsca mog?y si? jeszcze zachowa? tylko dzi?ki braku regulacji Wis?y. Gospodarstwo numer dwa znajduje si? w Orszymowie, liczy ponad 30 ha, jest kombajn zbo?owy i buraczany, trzy ci?gniki, na podw?rku dwa biny (zbiorniki na zbo?e) uprawy r??norakie (ale a? 6 ha burak?w), w?asne maciory i prosi?ta (kt?re dla rozrywki przeskakuj? przez zawieszon? na sznurku opon? – „W Holandii rzucaj? ?winiom pi?k? do zabawy”), 16 mlecznych kr?w, do tego 7 ciel?t, mleko odbiera Danone, na dachu gromada go??bi. Gospodarze po staropolsku go?cinni, szczerzy („Poka?? wszystko, co mam”) i rozwojowi – niedawno postawili obszerne gara?e. Komisja topi si? w b?ocie i moknie w strugach deszczu, ale nie spocznie, p?ki nie przejrzy wszystkich k?t?w, ze szczeg?lnym uwzgl?dnieniem sprz?t?w szczeg?lnie niebezpiecznych, czemu oczywi?cie towarzysz? historie o tragicznych, dos?ownie mro??cych krew w ?y?ach wypadkach w rolnictwie). Rolnik z Pruszczyna przyjmuje komisj? z niejakim zak?opotaniem: sam nie zg?asza? si? do konkursu, uczyni? to za niego „tajemniczy nieznajomy” (gmina? so?tys?) i nie wie, czy chce wzi?? udzia? w ocenie. Lekko skonfundowani wsp??towarzysze konkursowej peregrynacji czekaj? w niepokoju na ostateczn? decyzj?. Po chwilach trwania w niepokoju, rolnik, w my?l zasady, ?e je?li ma si?: powiedzie? „tak” lub „nie”, trzeba zawsze powiedzie? „tak”, poniewa? twierdz?ca decyzja otwiera drog? rozwoju, a przecz?ca zamyka j? na zawsze, decyduje si? jednak pokaza? dorobek swego ?ycia. - Tak mnie los pokara?, ?e zosta?em hodowc? kr?w – m?wi. Dlaczego to kara? – Bo jestem uwi?zany jak pies przy budzie. A litr mleka w klasie E kosztuje w Danone 96 groszy. Hodowla liczy 11 kr?w. Ze wzgl?d?w higienicznych nie mo?na wej?? do obory, kt?ra poddawana jest szczeg?lnej dezynfekcji. Dzi?ki temu w mleku gospodarza znajduje si? zaledwie 10 tys. bakterii (a norma wynosi 50 tys.). W Rostkowicach, w konkursowym obej?ciu numer cztery, niespodzianka. Gospodarz wyjecha?, nie ma te? gospodyni, wi?c lustracji nie b?dzie, poniewa? bez zgody w?asciciela komisja nie mo?e wej?? na teren posesji. Pracowa? dobrze i z sercem Z R?bowa w gminie Wyszogr?d w konkursowe szranki stan??o a? trzech gospodarzy. Pierwszy ma z dzier?aw? ponad 30 ha. Wok?? zna? r?k? dobrego gospodarza. – Co pa?stwa interesuje?- pyta. – Wszystko! – z determinacj? odpowiada przewodnicz?cy. Gospodarstwo przepisali rodzice trzy lata temu, wci?? pomagaj? w pracy. Specjalizuje si? w hodowli byd?a mlecznego (17 kr?w), mleko odbiera Skar?yn ko?o P?o?ska, za litr p?aci oko?o z?ot?wki. Okaza?e budynki, trzy ci?gniki (w tym Ursus 4512), kombajny ziemniaczany i buraczany, ziemi? przeznacza na zielonki i kukurydz?. Zasia? tez p?? ha cebuli: - W zesz?ym roku zasia?em du?o cebuli, to nie by?o ceny, w tym roku zasia?em ma?o, to jest cena – komentuje. Na podw?rku – a? trzy biny. Uwag? zwraca schludny, ogrodzony kurnik, przypominaj?cy niewielki domek mieszkalny. W przysz?ym roku zamierza rozpocz?? budow? nowej obory na – bagatela - 50 stanowisk. Drugie r?bowskie gospodarstwo ju? na wst?pie zachwyca przestrzeniami. Niedu?y dom, za to bardzo rozleg?e podw?rko, wok?? kt?rego skupi?y si? obszerne budynki gospodarcze, wok?? 40 ha ziemi. Na podw?rku – ozdobne drzewka. Ale to nie one budz? ukryte t?sknoty uczestnik?w komisji: - John Deere – z zachwytem komentuj? stoj?cy na podw?rku nowiute?ki ci?gnik, tego samego dnia dostarczony przez form? Chemirol z Mogilna. Podobno lepszy od New Hollanda. Niezorientowanym wypada poda? cen? tego cacka: 120 tys. nowych z?otych czyli 1 mld 200 mln starych z?. Klimatyzacja, wyg?uszona kabina i inne bajery. Jak na dzie? dzisiejszy, komisja ma do czynienia z gospodarstwem number one. Nawet st?g s?omy znajduje si? w bezpiecznej odleg?o?ci od zabudowa?. Jak to robi, ?e mu si? tak dobrze powodzi? – Prosz? pani?, moja recepta jest prosta: wszystko co si? robi, trzeba robi? dobrze i z sercem do wszystkiego podchodzi?, a efekt sam b?dzie – stwierdza autorytatywnie nasz rolnik. Przyznaje, ?e lubi porz?dek. Hoduje trzod? chlewn? (korzystny zbyt w Zak?adach Mi?snych w P?ocku), uprawia zbo?a, rzepak (7 ha), buraki (4 ha). W przypadku ostatniego z r?bowskich gospodarstw jego udzia? w konkursie jest raczej nieporozumieniem. Rolnik hoduje byd?o mleczne (13 sztuk), ma 16 ha ziemi, kompletne budynki, ale pewien nieporz?dek po prostu rzuca si? w oczy. To nie by? happy and. I jeszcze tylko kilka zda? podsumowania konkursowego dnia. Gospodarstwa oceniano skrupulatnie, cho? niekiedy ju? pierwszy rzut oka wystarczy?, by stwierdzi?, w jakim jest stanie „technicznym” i kto mierzy si?y na zamiary. Niew?tpliwym znakiem czasu jest fakt, ?e rolnicy nie kupuj? na tzw. zapas paliwa czy nawoz?w („Panie, kto teraz ma zapas?! Kupuje si? tylko na bie??co!”). Z regu?y nie przestrzegaj? zasady ustawiania stogu w odleg?o?ci co najmniej 20 metr?w od zabudowa?. Maj? ponad 30 ha ziemi, po kilka ci?gnik?w, kombajny, najcz??ciej produkuj? mleko i mi?so wieprzowe. I dzi?ki nim ca?a komisja, jak jeden m??, wr?ci?a do P?ocka z poczuciem dobrze spe?nionego obowi?zku. Dodajmy, ?e dobre gospodarstwo jest zadbane i bezpieczne, w ca?ym tego s?owa znaczeniu. Tak?e przed intruzami. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze