Reklama

Jak to na konkursie by?o... - Szlakiem dobrych gospodarstw

06/12/2001 13:12
Wyruszy?a silna grupa pod wezwaniem Dariusza Stelmacha z KRUS, przewodnicz?cego komisji konkursowej na bezpieczne gospodarstwo rolne w powiecie p?ockim. Pozostali jurorzy wywodz? si? z inspekcji pracy, stra?y po?arnej, inspekcji ochrony ro?lin i ODR.Poza konkursem siedmiu „lustrowanym” tego dnia gospodarstwom ma tak?e przyjrze? si? „TP”. Jest bardzo zimno, bardzo wietrznie i bardzo deszczowo, ale podobno s?u?ba nie dru?ba. W ci?gu czterech dni komisja odwiedzi 24 gospodarstwa. W czwartek 22 listopada, dzie? wyj?tkowo nieprzyjazny pogodowo, ogl?damy siedem gospodarskich obej?? w gminach Wyszogr?d i Ma?a Wie?. Oceniamy m.in. estetyk? i porz?dek w obej?ciu, warunki przeciwpo?arowe, bezpiecze?stwo budynk?w i maszyn, sk?adowanie ?rodk?w ochrony ro?lin, nawoz?w. Pierwszy z w?a?cicieli wizytowanych gospodarstw w malowniczo po?o?onym Rakowie nad Wis?? musia? akurat wyjecha? z dzieckiem na rehabilitacj? do Warszawy. Wszystko pokazuje wi?c jego ojciec, poprzedni w?a?ciciel. Schludne zabudowania, oko?o 20 ha ziemi, w oborze krowy mleczne i ?winie (sprzedawane na mi?so w Czerwi?sku), uprawy polowe wszelakie. Sprz?tu dostatek: trzy ci?gniki (w jednym nawet znajduje si? ga?nica!) i tyle samo przyczep, podstawowe maszyny. Udzia? w konkursie to dla rolnika z Rakowa pono? nie nowina: jak twierdzi nasz cicerone, obej?cie startowa?o ju? z powodzeniem w konkursie na ?adny ogr?d i miewa?o poletka do?wiadczalne. Uznanie komisji budzi zbiornik na gnojowic? – nigdzie potem nie b?dzie tak fachowo urz?dzony. Wyci?g do obornika rolnik wykona? sam, dzi?ki temu zamiast 9 tys. z? wyda? na niego... 200 z?. Gdyby jednak spojrze? na obej?cie w Rakowie z punktu widzenia rolniczego laika, naj?adniejsze jest otoczenie gospodarstwa – na jego ty?ach przeciwpowodziowy wa? wi?lany, a za nim rozpo?cieraj? si? malownicze k?py ?r?dwi?lane. Pono? wiosn? i latem jest tu osza?amiaj?co pi?knie. Takie miejsca mog?y si? jeszcze zachowa? tylko dzi?ki braku regulacji Wis?y. Gospodarstwo numer dwa znajduje si? w Orszymowie, liczy ponad 30 ha, jest kombajn zbo?owy i buraczany, trzy ci?gniki, na podw?rku dwa biny (zbiorniki na zbo?e) uprawy r??norakie (ale a? 6 ha burak?w), w?asne maciory i prosi?ta (kt?re dla rozrywki przeskakuj? przez zawieszon? na sznurku opon? – „W Holandii rzucaj? ?winiom pi?k? do zabawy”), 16 mlecznych kr?w, do tego 7 ciel?t, mleko odbiera Danone, na dachu gromada go??bi. Gospodarze po staropolsku go?cinni, szczerzy („Poka?? wszystko, co mam”) i rozwojowi – niedawno postawili obszerne gara?e. Komisja topi si? w b?ocie i moknie w strugach deszczu, ale nie spocznie, p?ki nie przejrzy wszystkich k?t?w, ze szczeg?lnym uwzgl?dnieniem sprz?t?w szczeg?lnie niebezpiecznych, czemu oczywi?cie towarzysz? historie o tragicznych, dos?ownie mro??cych krew w ?y?ach wypadkach w rolnictwie). Rolnik z Pruszczyna przyjmuje komisj? z niejakim zak?opotaniem: sam nie zg?asza? si? do konkursu, uczyni? to za niego „tajemniczy nieznajomy” (gmina? so?tys?) i nie wie, czy chce wzi?? udzia? w ocenie. Lekko skonfundowani wsp??towarzysze konkursowej peregrynacji czekaj? w niepokoju na ostateczn? decyzj?. Po chwilach trwania w niepokoju, rolnik, w my?l zasady, ?e je?li ma si?: powiedzie? „tak” lub „nie”, trzeba zawsze powiedzie? „tak”, poniewa? twierdz?ca decyzja otwiera drog? rozwoju, a przecz?ca zamyka j? na zawsze, decyduje si? jednak pokaza? dorobek swego ?ycia. - Tak mnie los pokara?, ?e zosta?em hodowc? kr?w – m?wi. Dlaczego to kara? – Bo jestem uwi?zany jak pies przy budzie. A litr mleka w klasie E kosztuje w Danone 96 groszy. Hodowla liczy 11 kr?w. Ze wzgl?d?w higienicznych nie mo?na wej?? do obory, kt?ra poddawana jest szczeg?lnej dezynfekcji. Dzi?ki temu w mleku gospodarza znajduje si? zaledwie 10 tys. bakterii (a norma wynosi 50 tys.). W Rostkowicach, w konkursowym obej?ciu numer cztery, niespodzianka. Gospodarz wyjecha?, nie ma te? gospodyni, wi?c lustracji nie b?dzie, poniewa? bez zgody w?asciciela komisja nie mo?e wej?? na teren posesji. Pracowa? dobrze i z sercem Z R?bowa w gminie Wyszogr?d w konkursowe szranki stan??o a? trzech gospodarzy. Pierwszy ma z dzier?aw? ponad 30 ha. Wok?? zna? r?k? dobrego gospodarza. – Co pa?stwa interesuje?- pyta. – Wszystko! – z determinacj? odpowiada przewodnicz?cy. Gospodarstwo przepisali rodzice trzy lata temu, wci?? pomagaj? w pracy. Specjalizuje si? w hodowli byd?a mlecznego (17 kr?w), mleko odbiera Skar?yn ko?o P?o?ska, za litr p?aci oko?o z?ot?wki. Okaza?e budynki, trzy ci?gniki (w tym Ursus 4512), kombajny ziemniaczany i buraczany, ziemi? przeznacza na zielonki i kukurydz?. Zasia? tez p?? ha cebuli: - W zesz?ym roku zasia?em du?o cebuli, to nie by?o ceny, w tym roku zasia?em ma?o, to jest cena – komentuje. Na podw?rku – a? trzy biny. Uwag? zwraca schludny, ogrodzony kurnik, przypominaj?cy niewielki domek mieszkalny. W przysz?ym roku zamierza rozpocz?? budow? nowej obory na – bagatela - 50 stanowisk. Drugie r?bowskie gospodarstwo ju? na wst?pie zachwyca przestrzeniami. Niedu?y dom, za to bardzo rozleg?e podw?rko, wok?? kt?rego skupi?y si? obszerne budynki gospodarcze, wok?? 40 ha ziemi. Na podw?rku – ozdobne drzewka. Ale to nie one budz? ukryte t?sknoty uczestnik?w komisji: - John Deere – z zachwytem komentuj? stoj?cy na podw?rku nowiute?ki ci?gnik, tego samego dnia dostarczony przez form? Chemirol z Mogilna. Podobno lepszy od New Hollanda. Niezorientowanym wypada poda? cen? tego cacka: 120 tys. nowych z?otych czyli 1 mld 200 mln starych z?. Klimatyzacja, wyg?uszona kabina i inne bajery. Jak na dzie? dzisiejszy, komisja ma do czynienia z gospodarstwem number one. Nawet st?g s?omy znajduje si? w bezpiecznej odleg?o?ci od zabudowa?. Jak to robi, ?e mu si? tak dobrze powodzi? – Prosz? pani?, moja recepta jest prosta: wszystko co si? robi, trzeba robi? dobrze i z sercem do wszystkiego podchodzi?, a efekt sam b?dzie – stwierdza autorytatywnie nasz rolnik. Przyznaje, ?e lubi porz?dek. Hoduje trzod? chlewn? (korzystny zbyt w Zak?adach Mi?snych w P?ocku), uprawia zbo?a, rzepak (7 ha), buraki (4 ha). W przypadku ostatniego z r?bowskich gospodarstw jego udzia? w konkursie jest raczej nieporozumieniem. Rolnik hoduje byd?o mleczne (13 sztuk), ma 16 ha ziemi, kompletne budynki, ale pewien nieporz?dek po prostu rzuca si? w oczy. To nie by? happy and. I jeszcze tylko kilka zda? podsumowania konkursowego dnia. Gospodarstwa oceniano skrupulatnie, cho? niekiedy ju? pierwszy rzut oka wystarczy?, by stwierdzi?, w jakim jest stanie „technicznym” i kto mierzy si?y na zamiary. Niew?tpliwym znakiem czasu jest fakt, ?e rolnicy nie kupuj? na tzw. zapas paliwa czy nawoz?w („Panie, kto teraz ma zapas?! Kupuje si? tylko na bie??co!”). Z regu?y nie przestrzegaj? zasady ustawiania stogu w odleg?o?ci co najmniej 20 metr?w od zabudowa?. Maj? ponad 30 ha ziemi, po kilka ci?gnik?w, kombajny, najcz??ciej produkuj? mleko i mi?so wieprzowe. I dzi?ki nim ca?a komisja, jak jeden m??, wr?ci?a do P?ocka z poczuciem dobrze spe?nionego obowi?zku. Dodajmy, ?e dobre gospodarstwo jest zadbane i bezpieczne, w ca?ym tego s?owa znaczeniu. Tak?e przed intruzami. (eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości