Końcówka listopada i początek grudnia to czas, kiedy już bardzo intensywnie myślimy o tym, jak chcemy spędzić tegoroczną noc sylwestrową i przywitać Nowy Rok. Opcji do wyboru zawsze jest wiele, zwłaszcza, że czas pandemicznych obostrzeń już za nami i możemy bawić się nie tylko w kameralnym gronie, ale też podczas dużych imprez i balów. A co ciekawego na sylwestra mogą wybrać płocczanie?
Historia nocy sylwestrowej
Zanim przejdziemy do trendów i propozycji sylwestrowych warto przypomnieć skąd właściwie wziął się zwyczaj hucznego świętowania sylwestra. Tradycja świętowania nocy z 31 grudnia na 1 stycznia jest znany od wieków właściwie na całym świecie. Towarzyszą temu liczne toasty, bale, zabawy i najczęściej pokaz fajerwerków.
Samo słowo „Sylwester” wywodzi się z języka łacińskiego, gdzie imię „Silvestris” określało człowieka dzikiego, mieszkającego w lesie. Tradycje świętowania ma jednak korzenie już w czasach starożytnych i porównywana jest do greckich Dionizji, czyli obchodów ku czci Dionizosa, boga winnej latorośli. Symbolem nowego roku dla Greków było wówczas małe dziecko jako znak nowego początku.
Z kolei początek obchodów nocy sylwestrowej datuje się na rok 999, za czasów panowania papieża Sylwestra II. Według proroctw wróżki Sybilli, w roku 1000 miał nastąpić koniec świata, a jego sprawcą miał być smok Lewiatan. A ponieważ tak się nie stało, uradowani ludzie zaczęli się bawić i świętować i to dało początek dzisiejszym zabawom.

W Polsce natomiast obrzędy sylwestrowe pojawiły się dopiero w XIX wieku. Przybyły one z Europy Zachodniej. Początkowo świętowały jedynie bogatsze warstwy społeczeństwa. Arystokracja witała nowy rok toastem Tokaja. Ziemianie natomiast polowali, strzelali z batów na szczęście, składali życzenia i ucztowali w gronie rodziny. W dzisiejszych czasach sylwester wszystkim kojarzy się zupełnie z zabawą, szampanem, hucznymi przyjęciami i głośną muzyką.
Trendy w stylizacji
A jeśli już mamy tę jedną, wyjątkową noc w roku, kiedy każdy z nas ma poczucie, że wstępuje w zupełnie nowy etap – z czystą kartą… To oczywiście trzeba się odpowiednio na taką noc wyszykować. W sklepach jeszcze w grudniu pojawiają się specjalne kolekcje ubrań, zapełniają się także kalendarze fryzjerek i makijażystek. W końcu to taki dzień, kiedy nawet wypada błyszczeć, mocniej się umalować, postawić na jakąś odważną stylizację.
Jakie w tym roku mamy trendy, jeśli chodzi o sylwestrowe stylizacje? Niezmiennie królową jest tutaj czerń. Wszelkie „małe czarne”, bluzki, koszule, garnitury, obuwie – najwięcej znajdziemy ich w sklepach właśnie w kolorze czarnym. Jest to kolor nie tylko klasyczny i pasujący w zasadzie każdemu, ale też niesamowicie elegancki. Swoją nastrojowością pasuje do sylwestrowej nocy. Ten kolor łatwo też jest podkręcić wyrazistymi, kontrastowymi dodatkami, na przykład w kolorze różu czy czerwieni.
Niezmiennie też dużo jest w sylwestrowych stylizacjach błysku. Cekiny, brokat, perły i wiele innych faktur może sprawić, że dana stylizacja zmieni nas w prawdziwą gwiazdę. Złoto oraz srebro tez zawsze są w modzie – i jako dodatek, i jako kolor bluzki czy sukienki.

Panowie też zazwyczaj stawiają na klasykę, jednak nie jest to sztywny garnitur, a bardziej koszula lub spodnie. Odważniejsi wybierają np. cekinową marynarkę lub aksamitną w kolorze butelkowej zieleni czy też bordową. Dodatkiem może być np. ciekawa mucha czy krawat.
Jeśli chodzi o makijaż, jest on zazwyczaj dopasowany do ubioru – czyli klasyczny lub z błyskiem. Nadal modne są „smokey eye” w kolorach szarym i czarnym, kreski zrobione eylinerem, czerwone usta. Ostatnio pojawił się też trend na ozdabianie powiek lub twarzy małymi diamencikami. Często główną rolę w makijażach sylwestrowych gra dobry rozświetlacz. Kiedy stawiamy na czarną stylizację, możemy poszaleć np. z kolorem szminki.
Jeśli chodzi o fryzury, to tu już od dłuższego czasu wybierane są te z rozpuszczonymi włosami – wymodelowanymi, wyprostowanymi, lokami czy zrobionymi falownicą. Rzadziej panie decydują się na upięcia, chyba że jest to efektowna kitka lub warkocz.
Gdzie pojechać?
No dobrze, ubranie, makijaż i fryzurę już mamy, teraz pytanie – gdzie się wybierzemy? Po okresie pandemii bardzo popularne stały się domówki. W gronie najbliższych znajomych czujemy się swobodnie, a i wydamy mniej, jeśli jedzenie i dekoracje przygotujemy sami. Co jednak, kiedy wszyscy nasi przyjaciele mieszkają w blokach i hałas imprezy może być uciążliwy dla sąsiadów?
Od wielu lat dużą popularnością cieszą się bale sylwestrowe. Płacimy określoną cenę za talerzyk i bawimy się w Sali weselnej, remizie lub restauracji. Mamy pełną obsługę, ciepłe wydania, przekąski, napoje. Do tego muzykę, często na żywo, pokaz fajerwerków i niekiedy także ciekawe konkursy. Na taki bal można wybrać się ze znajomymi lub spontanicznie, aby poznać kogoś nowego. Trzeba mieć jednak parę, bo zabawa samemu na takim przyjęciu to jednak nie to samo.

Duże imprezy często też organizują kluby. Jest to dyskoteka jak zawsze, zazwyczaj z djem, ale jednak z sylwestrowym rysem. Grana jest nieco inna muzyka, nieco inaczej się na nią ubieramy, bilet może być droższy. Czasem w jego cenie jest np. pokaz fajerwerków czy lampka szampana.
Są i tacy, którzy sylwestra spędzają wyjazdowo. Tutaj częstym celem jest Zakopane, które przed Nowym Rokiem jest dosłownie obładowane. Ciężko znaleźć miejsce w restauracji, ale… nawet na zewnątrz panuje cudowna, zimowa atmosfera. Można też się wybrać na coroczny koncert.
A co, jeśli wolimy spokojniejsze klimaty? Noc w ekskluzywnym hotelu, SPA lub po prostu domowe zacisze… Czasem wystarczy przygotować coś dobrego do jedzenia, ulubiony alkohol, a atmosfera i tak jest inna niż zawsze. Czasem po prostu chodzi o to, by było nieco inaczej niż w pozostałe dni w roku.
A może do kina?
Wyjątkową propozycję dla płocczan jak co roku ma Nove Kino Przedwiośnie, które przygotowało wyjątkową ofertę sylwestrową. To prawdziwa gratka dla kinomaniaków, którzy lubią ważne momenty świętować przy dobrym filmie. Nie będą to zwykłe pokazy filmowe… Będzie toast lampką szampana i bufet z zimnymi przekąskami.
Jeden z pakietów do wyboru obejmuje filmy studyjne. Za bilet zapłacimy 80 zł – można kupić go w kasie kina. Wybierając tę opcję zobaczymy dwa filmy: o 20.45 „W trójkącie” (przedpremierowo, z napisami) oraz „Podejrzana” (przedpremierowo, z napisami). Warto przybliżyć, o czym są oba filmy.
„Podejrzana” to najnowszy film Park Chan-wooka, twórcy przebojowych „Oldboya” i „Służącej”, nie tylko otrzymał nagrodę za reżyserię w Cannes, ale został również koreańskim kandydatem do Oscara. „Podejrzana” to myląca tropy, pełna napięcia i zwrotów akcji opowieść o przyciąganiu się przeciwności oraz miłości, która potrafi pokrzyżować wszelkie plany i szyki.

Bohaterem thrillera jest policjant, który rozwiązując sprawę pewnej śmierci, zakochuje się głównej podejrzanej – wdowie po zmarłym. On cierpi na bezsenność, ona wie, jak uśpić jego czujność. On jest żonaty, ona łatwo traci mężów. On nocami czuwa pod jej domem, ona lubi być obserwowana. On coraz mniej o niej wie, za to coraz więcej do niej czuje. Czy jest aż takim mięczakiem? Czy ona jest aż tak zła? „Podejrzana” brawurowo zaciera ślady i myli tropy: przyprawiający o dreszcze film noir niepostrzeżenie zamienia się miejscami z czarną komedią, przebiera za rasowy melodramat, wdaje w szpiegowskie porachunki. Jest widowiskowy i urzekający stylem, hipnotyzujący, a przy tym rozpisany na pełne humoru dialogi. Pulsuje jednocześnie energią i romantyzmem, dowodząc, że Park Chan-wook należy do światowej czołówki wirtuozów reżyserii.
„W trójkącie” to z kolei nagrodzony już po raz drugi canneńską Złotą Palmą Ruben Östlund zabiera nas w szalony rejs luksusowym statkiem z piękną gwiazdką instagrama Yayą (Charlbi Dean), początkującym modelem Carlem (Harris Dickinson) oraz wiecznie pijanym kapitanem (przezabawny Woody Harrelson). Na statku bawią się celebryci i bogacze – emerytowani handlarze bronią, rosyjski król nawozu, podstarzałe diwy i zrzędliwe milionerki. Rejs po szmaragdowych morzach zamienia się w jazdę bez trzymanki, przy której katastrofa Titanica to romantyczny wypadek przy pracy.

Autor „Turysty” i „The Square” cudownie szarżuje i nie daje nam chwili wytchnienia – żongluje rolami społecznymi bohaterów, demaskując ich próżność i egoizm, kpi z pustej sławy influencerów, wyśmiewa świat mody. I robi to z wyczuwalną rozkoszą. „W trójkącie” to świetnie napisana, dzika komedia, rozpisana na trzy zaskakujące akty satyra, niezwykle aktualny i drapieżny komentarz do naszych absurdalnie okrutnych czasów.
Drugi z pakietów to z kolei dwa przedpremierowe filmy – „Niebezpieczni dżentelmeni” i „Wystrzałowe wesele”.
W „Niebezpiecznych dżentelmenach” Tadeusz Boy-Żeleński (T. Kot), Witkacy (M. Dorociński), Joseph Conrad (A. Seweryn) i Bronisław Malinowski (W. Mecwaldowski), cztery znakomitości zakopiańskiej bohemy budzą się po mocno zakrapianej, całonocnej imprezie. Głowy pękają im od kaca, nikt nic nie pamięta, a sytuacji nie poprawiają znalezione na podłodze zwłoki nieznanego mężczyzny. Dodatkowo do drzwi domu dobijają się właśnie stróże prawa, a to dopiero początek kłopotów.
Rozpoczyna się wyścig z czasem, w którym bohaterowie muszą uwolnić się nie tylko od podejrzeń, ale także od równie niebezpiecznych środowiskowych plotek i jak najszybciej wyjaśnić zagadkę tajemniczej śmierci. Wkrótce za sprawą tych błyskotliwych i uwielbiających ryzyko dżentelmenów tętniące kulturalnym życiem Zakopane stanie się tłem wielkiej intrygi, w którą zamieszani będą gangsterzy, artyści i politycy, w tym Zofia Nałkowska czy Józef Piłsudski. Na drodze bohaterów stanie również Lenin we własnej osobie, który akurat zawitał do Poronina…
W „Wystrzałowym weselu” zobaczymy jak zawsze zjawiskową Jennifer Lopez, a także Josh Duhamela, Lenny’ego Kravitza oraz nagrodzona Emmy za rolę w „Białym Lotosie”, niezapomniana matkę Stiflera z „American Pie”, czyli Jennifer Coolidge w szalonej komedii o jednym weselu, które może doprowadzić do wielu pogrzebów.
Darcy i Tom kochają się na zabój i wreszcie postanowili sformalizować swój związek. Wymarzone wesele ma być inne niż wszystkie, dlatego luksusowa impreza odbywa się na egzotycznej wyspie. Zanim jednak padnie sakramentalne „tak", zamieszanie wokół przygotowań do ślubu wyssie z zakochanych resztki entuzjazmu. W rozpaleniu przygasającej namiętności nie pomogą z pewnością utarczki z matką pana młodego, a tym bardziej niespodziewane pojawienie się byłego panny młodej. Gdy wszystko zapowiada nadchodzącą katastrofę, okazuje się, że może być jeszcze gorzej. Na wyspę wtargną uzbrojeni po zęby współcześni piraci, którzy wezmą weselników za zakładników i zażądają gigantycznego okupu. Wyspa leży setki kilometrów od cywilizacji, więc na pomoc służb nie ma, co liczyć. W tej sytuacji Darcy i Tom sami muszą stawić czoła gangsterom, by ocalić siebie i swoją ukochaną rodzinkę. W tej sytuacji przysięga „i nie opuszczę cię aż do śmierci" nabierze zupełnie nowego znaczenia.
Więcej informacji o sylwestrze w Novym Kinie Przedwiośnie znajdziecie pod linkiem: https://www.novekino.pl/kina/przedwiosnie/wiadomosci.php?id=707
Joanna Biała
Partner materiału
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze