Oto jest pytanie. Niektórzy nie muszą mieć takiego dylematu poruszając się własnymi środkami transportu. Inni, ceniąc swój czas i „nogi nie wygrane w końcu na loterii” jeżdżą i na nic się nie skarżą.Jest też grupa, która nie poddaje się tak łatwo, zadaje pytania i żąda na nie odpowiedzi. Oto oni - czytelnicy „Tygodnika Płockiego”. Mariusz Malewski - mieszkaniec Płocka - Nie lubi tłumaczyć jak działa kasownik. Kiedy żona bierze samochód, a zdarza się to czasami, skazany jestem na korzystanie z komunikacji miejskiej. Jest to zazwyczaj linia 3, 18, 33. I właściwie nie mam tutaj żadnych zastrzeżeń. Przyzwyczaiłem się już do braku punktualności. Zaakceptowałem też nowe autobusy, które mają znacznie mniej miejsc siedzących, niż starsze wersje, pomimo tego że pasażerów obecnie jest chyba więcej. Co z tego, że jest za to więcej miejsc stojących, kiedy podczas jazdy w żaden sposób, nie ma się czego przytrzymać. Godne uwagi są jeszcze nowoczesne kasowniki. Starsi ludzie, choć nie tylko, co chwila pytają „jak to działa?” i „czy na pewno skasowali bilet?”. Ale tak pewnie musi być, więc co ja, przypadkowy pasażer, mogę mieć do komunikacji za 1,90 zł? Kamila Sowa - płocczanka, studentka Szkoły Wyższej im. P. Włodkowica - postuluje, by było więcej autobusów dla studentów. Czerwoniaki w Płocku spóźniają się notorycznie. Z drugiej strony bardzo dobrze, bo zawsze można na nie zdążyć. Z kolei, bardziej przeraża mnie stan techniczny niektórych pojazdów. Obok nowiutkich, prosto z taśmy produkcyjnej autobusów po ulicach mkną rupiecie w opłakanym stanie. Na ich wymianę oczywiście potrzebne są fundusze, których komunikacja miejska pewnie za dużo nie ma i ja to rozumiem. Ale do niektórych samochodów aż strach jest wsiadać. Ostatnio zmieniły się też ceny biletów, które każdemu chyba utrudniają życie. Może też po części dzięki temu i tak mało przyjemne kontrole w autobusach stały się jeszcze gorsze. Czy ktoś w końcu zacznie weryfikować wybór kontrolerów? Aha i jeszcze jedno. Najczęściej jeżdżę trasą od Wcześniaka do okolic ZUS-u. Są to linie 11, 17, 18, które jeżdżą co półtorej godziny. To bardzo dużo, zwłaszcza dla często korzystających z nich studentów. Warto byłoby to zmienić. Maciej Michalak - właściciel firmy, mieszkaniec Płocka - ceni punktualność i życzliwych kierowców. Powiem krótko. Podoba mi się punktualność płockich kierowców czerwoniaków. Nigdy nie musiałem z tego powodu narzekać. Nie podoba mi się jednak brak możliwości zakupu biletów u kierowców w dzień powszedni do godziny 19, zwłaszcza jeśli chodzi o strefą poza miejską. Jest to duże utrudnienie, gdy ktoś się spieszy, lub gdy kiosk jest zamknięty, co również się zdarza. Dlatego pozdrawiam wszystkich życzliwych kierowców, którzy w takich wypadkach rozumieją pasażera. Czy coś się zmieni? - prezes MZK - Marek Sawicki odpowiada. punktualność - Gdy nie ma na drogach utrudnień, autobusy w Płocku jeżdżą jak przedwojenne pociągi - punktualnie z zegarkiem w ręku. Na opóźnienia autobusów szczególnie są narażone trasy biegnące do Wisły, ale w ich przypadku nawet i super Mercedes nie będzie punktualny, bo w żaden sposób nie ominie korków. nowoczesne kasowniki- Przy kasowaniu biletu wyraźnie słychać charakterystyczny dźwięk, świadczący o skasowaniu. Pozostaje też nadruk, który w razie wątpliwości warto odczytać. więcej nowych autobusów- W tym roku na pewno nie. Dbamy o to, co mamy, tym bardziej, że tylko 12% ogółu to pojazdy nowe. Większość jeździ już po kilkanaście lat, a ponad 53 autobusy wymagają kapitalnego remontu. Wciąż szukamy wsparcia np. w WFOŚ. Złożyliśmy podanie o 24 nowe bardziej ekologiczne autobusy, które będą miały mniejszą emisję spalin do powietrza. W budżecie miasta mamy też zabezpieczoną kwotę 1mln 800 złotych na zaległą spłatę za ostatnie auta. autobusy dla studentów - Nie zawsze chcieć, znaczy móc, zwłaszcza jeśli chodzi o linie 11, 17, 18. Autobusy te kursują bowiem w oparciu o umowy z gminami Stara Biała i Brudzeń, którym ilość kursów w zupełności wystarcza. Nas nie stać na dodatkowe zmiany. Bilety przez cały dzień? - Nad tym możemy się zastanowić, zwłaszcza w strefie poza miejskiej. W Płocku, w godzinach szczytu, raczej nie jest to możliwe ze względu na zwiększony ruch na drodze i bezpieczeństwo pasażerów. wysłuchała: Blanka Stanuszkiewicz Fot. BeeS i DarO
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze