W szkołach trwają właśnie analizy i rozmowy nad przedstawionymi wytycznymi dotyczącymi powrotu uczniów do szkół od 1 września. O tym, czy uczniowie będą uczyli się w tradycyjnym modelu, czy będzie to nauka hybrydowa lub też zdalna, rozmawiamy z dyrektorami płockich szkół. W każdym przypadku jest nadzieja na to, że będzie to wariant tradycyjny. Ale ostateczna decyzja będzie podjęta przez dyrektorów poszczególnych placówek we współpracy ze służbami sanitarnymi w zależności od sytuacji epidemiologicznej na danym terenie.
Nasi rozmówcy podkreślają, że teraz najważniejsze jest solidne przygotowanie. I na tym będzie skoncentrowana praca dyrektorów szkół, nauczycieli. W naszych rozmowach, rodzice, nauczyciele i sami uczniowie nie ukrywają, że ich marzeniem jest powrót do nauki w tradycyjnej formule. Ale to będzie zależało od sytuacji epidemiologicznej, czyli ilości zakażeń na danym terenie. – Obecnie mocno analizujemy wytyczne ministerstwa edukacji. Większość z przedstawionych właśnie zaleceń, procedur mamy uruchomione w naszej szkole. One były wdrożone z chwilą uruchomienia edukacji dla uczniów klas I – III w maju. A także w związku z konsultacjami dla uczniów. Zatem są nam znane, jesteśmy przygotowani do ich stosowania – mówi Michał Karczewski, dyrektor Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 11 w Płocku.
Dyrektor Karczewski dodaje, że spełnienie wszystkich procedur z pewnością będzie trudne dla szkół. Ale podobnie jak inni dyrektorzy czeka na szczegółowe wytyczne. Co w tej chwili? Rozważane są np. warianty różnego planu zajęć. – Tu wspólnie z całą radą pedagogiczną będziemy zastanawiali się jak zmodyfikować zajęcia, aby jak najmniejsze grupy uczniów spotykały się w szatniach. Być może będą tu przesunięcia godzin rozpoczęcia zajęć przez poszczególne klasy. Ale raczej nie planujemy drugiej zmiany i zajęć popołudniowych. Będziemy zastanawiali się czy dzielić klasy na grupy, czy wybrać model hybrydowy. Tu jest jeszcze sporo niewiadomych. To samo dotyczy kwestii na stołówce, na przerwach obiadowych. Dotychczas były 3 przerwy obiadowe, być może będą 4. To wszystko jest i będzie przedmiotem naszych analiz – dodaje dyrektor Karczewski.
Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
rad
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze