Prezydenci Płocka Mirosław Milewski i Tomasz Kolczyński chcieliby, żeby płoccy olimpijczycy przywieźli z Aten nawet pięć medali. O szansach płocczan na olimpijskie podium dużo rozmawiano podczas Pikniku Olimpijskiego, który odbył się na stadionie miejskim przy Kochanowskiego.– Ponieważ olimpijczycy wygrali mecz z drużyną złożoną z prezydentów miasta 5: 3 mam nadzieję, że przywiozą przynajmniej pięć medali – powiedział prezydent Mirosław Milewski.
Z wioślarzami wiążemy największe medalowe nadzieje. Trenerem ósemki jest wspomniany już Wojciech Jankowski, trenerem odnowy biologicznej Wojciech Staruszkiewicz. W osadzie popłyną płocczanie: Piotr Buchalski i Bogdan Zalewski: – Mamy spore szanse. Co prawda cała osada jest młoda i będziemy musieli zmierzyć się z bardziej doświadczonymi załogami, ale to może się okazać naszym atutem. Nie musimy przecież na siłę nikomu udowadniać, że jesteśmy najlepsi – uważają Bogdan i Piotr.
Bogdan Zalewski jest szlakowym, czyli najważniejszym członkiem osady.
Medalowe nadzieje wiązane są także z kolejnym płocczaninem, występującym do tej pory w barwach SKB Suwałki, badmintonistą Michałem Łogoszem, który najprawdopodobniej od najbliższego sezonu wróci do Płocka.
To jeszcze nie koniec szans płocczan na olimpijskie krążki. Dwóch reprezentantów naszego miasta wystartuje także na paraolimpiadzie. Jerzy Kulik i Piotr Jaroszewski są na tyle utytułowanymi tenisistami na wózkach, że także oni mogą przywieźć do Płocka medale, przynajmniej zapowiadają ostrą walkę.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze