W najbliższy weekend w Bydgoszczy rozegrane zostaną Mistrzostwa Polski juniorów w wioślarstwie, podczas których o medale chcą powalczyć płoccy zawodnicy.Do Bydgoszczy pojedzie duża, bo aż 34 osobowa grupa wioślarzy i wioślarek z Płocka. 18 zawodników to podopieczni Grzegorza Stellaka, na których trenerzy liczą najbardziej, o miejsca na podium walczyć też będzie 14 wioślarzy Andrzeja Petrykowskiego i 3 dziewczyny, zawodniczki Jerzego Podsędka.
Zawodnicy G. Stellaka potraktują wyjazd do Bydgoszczy jako sprawdzian przed Mistrzostwami Świata, które na początku sierpnia odbędą się w Brandenburgu. Co prawda tam pojadą osady reprezentacyjne, ale to nie znaczy, że płocczanie, którzy nie są w kadrze, nie będą walczyć o medale.
Po złoto do Bydgoszczy jadą: czwórka ze sternikiem, osada kadrowa oparta na Radosławie Mielczarku, Kamilu Błaszczyku i sterniku Pawle Nowickim. Kto do nich dołączy, wie tylko trener Stellak, a ten nie bardzo chce zdradzać takie tajemnice.
Bardzo silna jest też klubowa ósemka, która ma duże szanse zdobyć złoty medal oraz dwójka. Wszystkie te trzy osady są faworytami mistrzostw i nie powinno być żadnej niespodzianki. Ale to tylko sport, więc nikt do końca nie może być pewny wyniku.
O medale powinni też powalczyć podopieczni Andrzeja Petrykowskiego. Zawodnicy z tej grupy są o rok młodsi od rywali i dopiero w przyszłym sezonie będzie się o nich mówiło jako o faworytach, ale już teraz zamierzają pokazać, co potrafią. Dlatego też trener liczy na dwójkę wagi lekkiej: Kamila Petrykowskiego i Macieja Rokickiego, którzy powinni powalczyć o medal.
Paweł Siemiński, Hubert Różański, Piotr Grabowski, Dawid Grzęda i Kamil Dejnecki, to zawodnicy, którzy przed rokiem dwukrotnie triumfowali w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży, w czwórce ze sternikiem i w ósemce. W tym roku bardzo trudno im będzie stanąć na podium, ale powinni awansować do finału i tak trochę „poprzeszkadzać” faworytom. – Liczylibyśmy na coś więcej, ale na razie oni mają kiepską łódkę, więc raczej nie mają szans na zwycięstwo – mówi A. Petrykowski. – Oczywiście to wcale nie oznacza, że nie mogą sprawić niespodzianki.
Do tej czwórki dołączą jeszcze: Patryk Matusiak, Michał Mierzwiak, Michał Kosiński i Łukasz Brzeziński, a w tym składzie popłyną w ósemce. Tu też raczej na medal nie ma co liczyć, ale każdy taki start w ważnej krajowej imprezie, to dodatkowe doświadczenia, bardzo ważne w późniejszej karierze.
W zawodach popłyną także młodzi zawodnicy, debiutanci, dla których będzie to pierwszy start w poważnych zawodach. Tu trenerzy nie liczą na żadne niespodzianki, tylko właśnie na naukę i zbieranie doświadczeń.
Z szansami na zdobycie medali jadą do Bydgoszczy zawodniczki Jerzego Podsędka. Agnieszka Jacek i Kaja Ogieniewska to kadrowiczki, byłe mistrzynie Olimpiady Młodzieży. Oczywiście teraz będą walczyć o medale, podobnie jak w dwójce podwójnej Ogieniewska z Moniką Jaroszewską. Monika wystartuje także na jedynce.
Wioślarze z Płocka są na zgrupowaniu w Kruszwicy od 22 czerwca. Mają doskonałe warunki, świetne wyżywienie, a ponieważ pogoda dopisuje, to nikt nie choruje i wszyscy przygotowują się do mistrzostw zgodnie z planem. 15 lipca cała ekipa wyjeżdża do Bydgoszczy, zaś po starcie w mistrzostwach, będzie miała wakacje do końca sierpnia.
Ale nie wszyscy. Oczywiście na wakacje nie wyjadą kadrowicze, a trochę wcześniej, bo już w połowie sierpnia część zawodników zacznie trenować przed eliminacjami do Pucharu Państw Nadbałtyckich. Reszta zawodników wznowi zajęcia po rozpoczęciu zajęć w szkole, we wrześniu.
W Koszelówce na zgrupowaniu sportowym, gdzie są tylko zajęcia sprawnościowe, przebywają zawodnicy z najnowszego, tegorocznego naboru. Od 16 sierpnia wszyscy będą na obozie w Kruszwicy, gdzie czeka ich pierwszy kontakt z wodą i próba pływania w wioślarskiej łódce.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze