Reklama

Inwestycje na stadionie

02/06/2004 12:09
W Wiśle Płock bardzo serio myślą o występach w europejskich pucharach. Na razie budowana jest drużyna, ale dobry zespół to nie wszystko. Potrzebny jest jeszcze obiekt, który odpowiada warunkom wymaganym przez FIFA. A te warunki są bardzo wyśrubowane.
Z myślą o poprawieniu warunków treningowych i rozgrywaniu meczów dla drużyn młodzieżowych, w kwietniu rozpoczęto inwestycję na jednym z bocznych boisk. Teraz prace dobiegają końca i wkrótce odbędzie się oficjalne oddanie sztucznego boiska.
To boisko było potrzebne, by poprawić bazę treningową dla pierwszego zespołu, a na dodatek na takiej nawierzchni mogą grać zespoły do IV-ligowych seniorów. Oznacza to, że zawodnicy w nowym sezonie nie będą musieli korzystać z fatalnej murawy na stadionie miejskim, a grać będą na swoim.
Płyta boczna została zdrenowana, nie będzie już na niej stała woda, zainstalowane zostało oświetlenie – 230 luksów, które służyć będzie obydwu bocznym boiskom. W najbliższych planach jest zbudowanie trybuny na około 300 miejsc, bo przecież na mecze drugiej drużyny i zespołów młodzieżowych przychodzi sporo ludzi. Sporo osób obserwuje też treningi pierwszej reprezentacji, dobrze więc, że będą mogli to robić w komfortowych warunkach.Najważniejsze jest to, że na sztucznym boisku będzie mogła trenować młodzież. – Serce się krajało, jak nasi młodzi piłkarze trenowali w błocie – mówi Szczepan Targowski, wiceprezes zarządu Wisły Płock. – A przecież młodzież mamy wspaniałą. W każdej kategorii wiekowej mamy reprezentantów Polski. Należą im się lepsze warunki do trenowania i grania meczów.
Przy okazji zostanie wyremontowane także drugie boisko boczne. Zostanie zfrezowane, wybrane będą wszystkie chwasty i po czterech tygodniach powinna wyrosnąć zielona trawa. Fachowcy są zdania, że w naszych warunkach klimatycznych znacznie lepiej jest wysiać trawę niż położyć ją z rolowanego trawnika, stąd trochę dłuższy remont.
Sztuczne boisko nie będzie pokryte wykładziną, ale sztuczną trawą. Trzeba będzie zadbać, by zimą też było zielone. Dlatego specjalną maszyną, która została zakupiona kosztem 60 tys. zł., zbierany będzie śnieg. Zresztą maszyna służy nie tylko do zbierania śniegu z nawierzchni, także do jej kosmetyki.
Do tej pory zimą piłkarze nie mogli rozgrywać sparingów na swoim stadionie. Teraz będzie to już możliwe. Całość kosztowała 1,4 mln zł, ale do tego dodać trzeba oświetlenie, które zostało wykonane w ramach umów barterowych z orlenowskimi spółkami. Podobnie będzie z trybunami. Klub będzie musiał zakupić siedziska, ale trybuny wybudują partnerzy. Na razie trudno marzyć, by trybuny były zadaszone, to bardzo daleka przyszłość.

Sztuczne boczne boisko nie rozwiąże problemów Wisły. Konieczna jest modernizacja głównej płyty, a przy okazji zainstalowanie jej ogrzewania. W klubie już są oferty chętnych by ten remont wykonać, ale wszystko wskazuje na to, że rozpocznie się on dopiero około połowy października.
Bo znaleźć pieniądze na inwestycję, to jest problem, ale jeszcze większy problem, to znaleźć czas, kiedy można taki remont wykonać. – Generalny remont płyty wraz z ogrzewaniem to robota na około 4 tygodnie – tłumaczy Sz. Targowski. – Potem trzeba posiać trawę i ona rośnie około 6 do 8 tygodni. Gdybyśmy remont zaczęli od razu po zakończeniu sezonu, wtedy piłkarze weszliby na główną płytę dopiero we wrześniu. A to z punktu szkoleniowego wcale nie byłoby dobre. Dlatego chyba lepiej będzie rozpocząć remont w październiku, tak by ewentualnie przełożyć najwyżej dwa mecze. Po wykonaniu remontu trawa mogłaby rosnąć nawet zimą, przecież płyta byłaby podgrzewana.
Na pytanie, czy remont zostanie sfinansowany przez ORLEN, Sz. Targowski lekko się uśmiecha. – Sami musimy wygospodarować na to środki. A jak? Przede wszystkim trzeba zacisnąć pasa.
Boisko boczne, remont płyty głównej, to nie wszystkie plany inwestycyjne na najbliższą przyszłość. Zgodnie z przepisami UEFA, nasze szatnie nie odpowiadają normom. Dlatego trzeba pomyśleć o nowym pawilonie, który prawdopodobnie stanie w południowej części stadionu za główną płytą. Pawilon musi być wybudowany, bo zgodnie z przepisami UEFA, zawodnicy i sędziowie muszą wychodzić na murawę prosto z szatni, nie po wolnej przestrzeni. Na dodatek każda szatnia musi mieć około 100 m kw. powierzchni, żeby zmieściły się tam stoły do masażu, szafki, musi być pokój do kontroli antydopingowej, dla sędziów i obserwatorów. Takich warunków bez nowego budynku nie da się zrealizować.
A jest to warunek konieczny, by grać w pucharach. – My mamy takie ambicje i dlatego staramy się sporo inwestować – dodaje Sz. Targowski.
– Mam nadzieję, że taki budynek to nie jest wielki problem i spółki ORLEN-u pomogą w jego budowie. Moim zdaniem nie powinien on kosztować więcej niż 600 – 700 tys. zł. Może uda się to zrealizować do 2006 roku. A tak przy okazji to na myśl, że kiedyś szefowie klubu odsyłali do ORLEN-u pieniądze, które przeznaczone były na inwestowanie w infrastrukturę, bardzo się denerwuję. Dziś moglibyśmy mieć stadion ze wszystkimi wygodami. A tak musimy zabierać z jednej kupki, by wydać na konieczne inwestycje.
Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o największej inwestycji jaka czeka Wisłę Płock, czyli wybudowanie zadaszenia nad minimum 3 tys. miejsc. Nie nastąpi to wcześniej niż w latach 2007/2008, czyli w dalszej przyszłości. Taka jest jednak konieczność, by stadion spełniał wszelkie warunki gry w pucharach europejskich.
Wymagania są ogromne i na razie mało który klub może sobie pozwolić na ich realizację. Czyżby to oznaczało, że polskie drużyny nie będą grały w pucharach.? – Na pewno nie – wyjaśnia Sz. Targowski. – Kiedy od klubów I-ligowych wymagano sztucznego oświetlenia, wydawało się, że trudno będzie zrealizować ten warunek. Dziś nie jest to żaden problem. Wszystkie kluby I ligi, a i niektóre II ligi mają oświetlenie. Tak samo powinno być z pozostałymi inwestycjami.
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości