Przetarg na budowę linii tramwajowej w Płocku został już definitywnie unieważniony. Prezes Inwestycji Miejskich zapewnia jednak, że spółka będzie miała co robić w najbliższej przyszłości, ale póki co nie zdradza konkretnych pomysłów.
Zapadła już ostateczna decyzja o unieważnieniu przetargu mającego wyłonić wykonawcę projektu i budowy linii tramwajowej, dostawy i utrzymania taboru. Postępowanie zostało ogłoszone jesienią ubiegłego roku. Gdy wybory prezydenckie w mieście wygrał Andrzej Nowakowski, było jasne, że inwestycja nie zostanie zrealizowana. Decyzja o unieważnieniu przetargu została uzasadniona utratą kluczowej części źródeł finansowania. Przypomnijmy, że linia tramwajowa miała być sfinansowana z obligacji wyemitowanych przez spółkę Inwestycje Miejskie. Nie wyraziły na to jednak zgody nowe władze Płocka, informując jednocześnie o zmianie polityki dotyczącej rozwiązań w zakresie transportu publicznego w mieście. Ostatecznie przetarg został unieważniony na podstawie artykułu prawa o zamówieniach publicznych mówiącego o „istotnej zmianie okoliczności powodującej, że prowadzenie postępowania (...) nie leży w interesie publicznym, czego nie można było wcześniej przewidzieć”.
Uspołecznienie przetargu nie oznacza jednak, że spółka zaprzestaje działalności: – Mamy nowe pomysły, o których nie chcę na razie szczegółowo mówić. Trwają uzgodnienia z Urzędem Miasta i w przyszłości będziemy realizowali inwestycje w Płocku - zapewnia prezes Inwestycji Miejskich Krzysztof Jaworski.
Na stronie internetowej spółki w zakładce „O firmie” możemy przeczytać, że przedmiotem jej działalności jest szeroko pojęte budownictwo: roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków, budową obiektów inżynierii lądowej i technicznej, specjalistyczne roboty budowlane oraz przygotowanie terenu pod budowę. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze