Nikt z obecnych na przeglądzie nie wątpił, że w strażackich orkiestrach dętych jest jakaś siła. I że nie są niemodne: – Orkiestry dęte to wielka przyszłość. Owszem, teraz bardzo popularna jest muzyka mechaniczna, ale mechanika to nie wszystko. Nie wystarczy nacisnąć klawisz i słyszeć całą orkiestrę. Sztuką jest być jednym z jej harmonijnych elementów – uważa Tadeusz Zakrzewski, od 17 lat kapelmistrz 40-osobowej orkiestry w Gąbinie. Sam zaczął grać w orkiestrze 37 lat temu, gdy miał 12 lat.
Gąbińskiej orkiestrze dzielnie sekunduje burmistrz Gąbina Krzysztof Jadczak, członek zarządu powiatowego OSP. I chyba nie ma innego wyjścia, bo w Gąbinie remiza sąsiaduje przez ścianę z Urzędem Miasta. Pewnie dlatego chciał gościć u siebie IV Międzypowiatowy Przegląd Orkiestr. Impreza odbywa się co dwa lata, organizuje ją Oddział Wojewódzki Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Województwa Mazowieckiego – Biuro Terenowe w Płocku oraz Oddział Powiatowy Związku OSP RP w Płocku. Organizacyjnie postarali się przede wszystkim gospodarze: Urząd Miasta, Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury, Oddział Miejsko-Gminny ZOSP RP i OSP w Gąbinie. Lech Fortuński, który jest naczelnikiem OSP w Gąbinie przyznał, że tej miary strażackiej imprezy nie było w mieście już dawno.
Na gąbińskim rynku, w otoczeniu majowej zieleni, przy dużej frekwencji mieszkańców, co tchu w piersiach zagrało dwanaście orkiestr z: Bielska, Bożewa, Gąbina, Goleszyna, Gostynina, Gozdowa, Łukomia, Mochowa, Sierpca, Słubic, Słupna i Staroźreb. Poza konkursem wystąpiła Parafialna Orkiestra Dęta ze Szczutowa. Każda z orkiestr musiała wykonać po trzy utwory, w tym jeden polski. Każda otrzymywała osobne punkty za przemarsz oraz za koncert.
Szykownie i widowiskowo przedstawiał się przemarsz orkiestr ulicami Gąbina, niektóre wystąpiły z własnymi mażoretkami czy czirliderkami. Co do koncertów zaś: – Od razu słyszy się, kto dobrze gra, a kto fałszuje. My przede wszystkim oceniamy jakość gry – przekonywał Zbigniew Szablewski z Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, przewodniczący jury. – Jeśli są dwie bardzo dobre orkiestry, to czasami spieramy się ze sobą, która zagrała lepiej. Ale na tym przeglądzie wątpliwości ani dyskusji nie będzie – mówił jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnego werdyktu.
Słuchacze nieprofesjonalni komentowali, że w Gąbinie najlepiej zagrały orkiestry z Gostynina i Gozdowa: – Mieli najlepszy repertuar m.in. zawierający słynne standardy amerykańskie. Te nadają się najlepiej na orkiestrę. Bo już na przykład Piotr Rubik to nie... – dało się słyszeć na gabińskim rynku.
Przegląd mógł natchnąć optymizmem. Okazało się bowiem, że w orkiestrach grają już bardzo młode osoby (nabór do orkiestr prowadzi się od trzeciej klasy szkoły podstawowej). Wiktor Klekowicki, Daniel Padło i Bartłomiej Piotrowski z orkiestry z Bielska doskonale wiedzą, że wspólne muzykowanie ich łączy: – Jesteśmy jedną, wielką rodziną. A poza tym pożytecznie spędzamy czas wolny – twierdzili podopieczni kapelmistrza Jana Wojtasa.
Ile trzeba ćwiczyć, żeby opanować utwór? Nawet po kilka godzin dziennie, jak Mariusz Sikora, uczeń klasy III c SP w Gąbinie, który jest w orkiestrze zaledwie od kilku miesięcy, a już potrafi zagrać trudną „Warszawiankę”. Ale gdy bolą usta – instrument trzeba odłożyć. Co optymistyczne, w strażackich orkiestrach gra wiele dziewcząt. Na trąbkach, tenorach, saksofonach... A te, które nie grają, zawsze mogą zostać mażoretkami. W Gąbinie można było podziwiać m.in. występ „Szyku” i „Mini Szyku”, które istnieją przy tutejszej orkiestrze, dzięki instruktor Ewie Gieras.
Kapelmistrz Tadeusz Zalewski mówi wprost, że orkiestry strażackie wspomagają muzycznie szkoły: – Do orkiestry przychodzą dzieci, które nie znają nut. Muszę ich tego uczyć od podstaw. Dzieci mają też problemy z opanowaniem rytmiki. Zostają te, które są bardziej zdolne i bardziej chętne. W naszej orkiestrze najstarszy uczestnik ma 75 lat, a więc jeśli ktoś zajmuje się grą z pasją, to nie ma jakichś ograniczeń wiekowych – opowiadał gąbinianin. Sam gra na trąbce, ale od kiedy jest kapelmistrzem, częściej trzyma batutę (podczas koncertu) lub buławę (w przemarszu). Noc przed przeglądem była nieprzespana, bo trema, mimo rutyny, nie mija.
Burmistrz Krzysztof Jadczak wie, że siła każdej orkiestry tkwi we wspólnocie. Co do reszty zaś: – Wiem, ile trudu potrzeba, aby przygotować jakiś utwór. Bo orkiestry pięknie się słucha, łatwo ją ocenia, ale tylko muzycy wiedzą, ile trudu trzeba, żeby osiągnąć sukces.
Zwłaszcza, że jak to na konkursach bywa, sukces ma wielu ojców, a porażka tylko jedną matkę.
Elżbieta Grzybowska
Wyniki IV Międzypowiatowego Przeglądu Orkiestr OSP w Gąbinie:
I miejsce – Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP w Gozdowie
II miejsce – Miejska Orkiestra Dęta OSP w Sierpcu
III miejsce – Młodzieżowa Orkiestra Dęta w Goleszynie
Nagroda dla najlepszego kapelmistrza – Edward Wielgucki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze