Przed rokiem drużyna BHT Petra Płock wywalczyła Puchar Polski w piłce ręcznej plażowej. W tym roku sięgnęła po najwyższe trofeum: tytuł mistrza Polski, a w Pucharze musiała zadowolić się III miejscem. Faworytem zawodów rozgrywanych w Świnoujściu byli utytułowani płocczanie. Wiedzieli oni jednak, że odniesienie sukcesu będzie niezwykle trudne. – Pojechaliśmy do Świnoujścia bez czterech podstawowych zawodników: Adriana Fiodora, Marcina Miedzińskiego, Kacpra Adamskiego, którzy brali udział w turniejach przygotowujących do sezonu halowego, oraz Bartosza Wojdaka, który dzień przed wyjazdem doznał urazu kostki – opowiada prezes klubu i zawodnik BHT Petra Artur Niesłuchowski. Jol. fot. Archiwum
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze