Reklama

I znowu równowaga

04/03/2004 14:02
Co prawda po fakcie wiele osób mówiło, że spodziewało się przegranej w Lubinie, ale przyznać trzeba, że było to mało prawdopodobne. Kibice oczekiwali, że na fali zwycięstwa z Vive, Wisła pokona wszystkich, którzy staną jej na drodze. Niestety, tak się nie stało i dziś zamiast cieszyć się z bliskiego tytułu Mistrza Polski, piłkarze ręczni muszą się jeszcze bardzo starać, by nie stracić kolejnych przypadkowych punktów.
Przegrana w Lubinie to nie tylko bardzo dobra gra przeciwnika, ale również błędy płocczan. Mimo niedostatków Wisła była równorzędnym rywalem dla Zagłębia, ale to oni wygrali I połowę 14:11. W drugiej zaś grali nierówno, czego efektem były straty goli. Ale do 46 min. i wyniku 22:21 mogło się jeszcze wszystko zdarzyć, także goście mogli osiągnąć znaczną przewagę i wygrać mecz.
Niestety, przez kolejne minuty, gospodarze wyraźnie byli lepsi od płockiej drużyny. W 56 min. było nawet 30:22 i wiadomo, że tego spotkania Wisła już nie mogła wygrać, mogła tylko zmniejszyć rozmiary porażki i tak się stało.
Mecz z Zagłębiem był w minioną środę, a już w sobotę Wisła podejmowała u siebie MOSiR Zabrze. Każda drużyna z dolnej części tabeli, która przyjeżdża do Płocka, robi wszystko, by stracić jak najmniej bramek. Płocczanie wygrywali, ale nie bez trudu, co raczej nie podobało się kibicom, czekającym na grad bramek i pięknych akcji.
Tym razem jednak zespół Wisły coś musiał udowodnić swoim kibicom, którym porażka w Zagłębiu bardzo się nie spodobała i trzeba było ich jakoś udobruchać. Jak? Bardzo dobrą grą. Nie był w tym meczu ważny przeciwnik, ważne były bramki, które sypały się jak z rękawa, a kibice na trybunach zakładali się, jaką różnicą goli Wisła pokona młody zespół z Zabrza.
Goście ani przez moment nie mieli złudzeń, że coś mogą w Płocku pokazać. Wisła zaczęła ataki od pierwszej minuty. W 13 min. podopieczni trenera Bogdana Kowalczyka wygrywali 9:2, a w 27 min. 17:7 i dalej strzelali.
Po przerwie na boisko weszli dublerzy i Artur Niedzielski, który wrócił na parkiet po kontuzji. Widać było, że Niedzielski bardzo tęsknił za boiskiem i zdobywaniem goli. Po kwadransie II połowy miał już na swoim koncie 6 goli i widać było, że nie powiedział ostatniego słowa. Ostatecznie pokonał bramkarza gości 11 razy, przede wszystkim z kontry, kiedy to otrzymywał niewiarygodnie celne piłki od bramkarza Andrzeja Marszałka, który na dodatek królował w bramce.
Wisła grała dobrze w ataku i skutecznie w obronie. Inna sprawa, że goście nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. W I połowie przechytrzyli Artura Górala tylko 8 razy, zaś Marszałka zaledwie 7. Jak na 60 minut gry, to stanowczo za mało.
Po meczu Marek Kąpa nie bardzo chciał oceniać swój zespół. – Wynik mówi sam za siebie. My graliśmy z takim nastawieniem, żeby były możliwie najmniejsze rozmiary porażki. Tu ukłon w stronę przeciwników, którzy grali do końca i do końca strzelali bramki, nie odpuszczając ani na chwilę. Tak się powinno grać.
Zupełnie rozluźniony i odprężony Bogdan Kowalczyk chwalił swoich podopiecznych. – Zawsze w takich meczach mieliśmy problemy z przeciwnikami. Tym razem drużyna zagrała na 100% swoich możliwości i udowodniła, że jest w niezłej dyspozycji. Myślę, że chciała też zatrzeć złe wrażenie po porażce z Zagłębia. Mam nadzieję, że ten wynik podbuduje ich pod względem psychicznym, bo uwierzyli, że potrafią grać. Wynik jest bardzo wysoki, a mnie cieszy postawa dublerów. Obojętnie kto wchodzi na parkiet, to i tak nie zawodzi.
Zagłębie – Wisła 31:27
Zagłębie: Covtun – Orzłowski 4, Gowin 4, Niedośpiał 6, Kubisztal 13, Jaszka 2, Steczek 1, Kozłowski 1, Nowakowski, Jasiński.
Wisła: Marszałek, Góral – Titov 4, Paluch 1, Wiśniewski 7, Wleklak 4, Kuptel, Wuszter 2, Zołoteńko 7, Szczucki 2.
Wisła – MOSiR Zabrze 42:14
Wisła: Marszałek, Góral – Niedzielski 11/3, Titov 3, Szyczkow 4, Witkowski 3, Wiśniewski 3, Wleklak 4, Kuptel 2, Wuszter 3/1, Zołoteńko 3, Szczucki 4, Twardo 2.
Zabrze: Winkler – Kurełek 1, Lasom 2, Płonka, Bykowski 3/1, Kędra 1, Kulak 1, Rybarczyk 1/1, Wojtynek 5.
Pozostałe wyniki 20 kolejki:
Chrobry Głogów – Vive Kielce 23:39, MMTS Kwidzyn – DGT AWFiS Gdańsk 34:25, Olimpia Piekary Śląskie – PZU Życie Zagłębie Lubin 19:29, Warszawianka – Gwardia Opole 39:29, Śląsk Wrocław – AZS AWF Biała Podlaska 40:25.

Tabela po 20 kolejce
1. Wisła 36 630-488
2. Vive 36 671-453
3. Śląsk 31 610-512
4. Zagłębie 28 631-501
5. Warszawianka 24 583-545
6. Kwidzyn 23 623-582
7. Olimpia 15 520-581
8. Chrobry 14 476-544
9. Gdańsk 14 516-573
10. Zabrze 7 447-603
11. Biała Podlaska 7 510-683
12. Gwardia 5 485-637

Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości