Ponad 100 zawodników z 12 klubów walczyło w zawodach zorganizowanych przez Wojciecha Ostrzyckiego i Miejski Zespół Obiektów Sportowych, a które odbyły się pod patronatem Tygodnika Płockiego. W. Ostrzycki to pierwszy trener Cezarego Piórkowskiego, który w 1971 roku zdobył pierwszy medal dla Płocka w pływaniu.
- Ja uczyłem Czarka pływać na basenie wioślarskim, nad Wisłą - wspomina W. Ostrzycki. - Tej pływalni dziś już nie ma, ale to właśnie tam rodzice przyprowadzili go w 1969 roku. Właśnie wtedy tworzył się zalążek pływania w Płocku. On zdobył pierwszy medal, na Mistrzostwach Polski młodzików 14-letnich. Jego koronnym dystansem było 100 m stylem motylkowym, na którym zdobył brązowy medal.Cezary Piórkowski był uczniem SP 11, potem LO im Władysława Jagiełły, by skończyć Wydział Budownictwa na płockiej Politechnice. Startował w barwach MKS Jutrzenka, SKS AZS, reprezentując Płock w finałach imprez krajowych.
C. Piórkowski był przez 13 lat dyrektorem w firmie Krupiński, zresztą wykonawcą basenu na Podolszycach oraz radnym miasta Płocka. - A przede wszystkim był wspaniałym człowiekiem - dodał jego pierwszy trener. Czarek zginął w wypadku samochodowym 10 lipca 2003 roku. Najlepszym pływakom zawodów wręczały obecne na pływalni: siostra Iwona Izmaiłowicz i siostrzenica Majka.
Zawody zgromadziły wielu młodych, obiecujących zawodników, przed którymi kariera dopiero się otwiera i tych, których kariera pięknie się rozwija. Gwiazdą zawodów był Bartosz Kizierowski, aktualany medalista Mistrzostw Europy na 50 m stylem dowolnym, olimpijczyk z Sydney i Atlanty, brązowy medalista Mistrzostw Świata, najszybszy polski pływak.
Bartek przyjechał do Płocka by podnieść rangę imprezy. Choć zwykle pływa on stylem dowolnym, to wraz z kolegami z Polonii Warszawa pokonał memoriałowy dystans 100 m stylem motylkowym i wygrał. Bieg był poza konkurencją, jednak młodzi pływacy mogli obserwować starszego, utytułowanego kolegę, który płynął nie tylko szybko, ale także doskonale technicznie.
Gwiazdą zawodów była także Aleksandra Urbańczyk, brązowa medalistka Mistrzostw Europy juniorów na 50 m stylem motylkowym, rekordzistka kraju, która walczyła z płockimi pływaczkami: Katarzyną Kowalczyk i Pauliną Kret. Obok dziewcząt, nagrody za dobre wyniki uzyskane w sezonie otrzymali także: Piotr Gałka, Wojciech Bziuk, Jakub Dobies, Damian Pora, Artur Kowalski, Katarzyna Żołnowska i Michał Rytczak.
Przedstawiając płockich zawodników Wojciech Ostrzycki wspomniał też o najmłodszych, czyli Mistrzu Polski 10-latków na 50 m stylem dowolnym Piotrze Przyborowskim oraz o finalistach: Agacie Olejniczak, Hani Jakóbczak, Dawidzie Miklaszewskim i Jakubie Cierlickim. Nagrodę dla najsympatyczniejszej zawodniczki otrzymała Natalia Krupińska.
I choć wyniki nie były w tych zawodach najważniejsze, choć walka była na wszystkich dystansach i we wszystkich grupach wiekowych, to o jednym wyniku trzeba napisać. Joanna Budzis z BUKS Warszawa ustanowiła nowy rekord Polski na 50 m stylem motylkowym. Blisko rekordu była też Ola Urbańczyk, na 100 m stylem motylkowym, ostatecznie jednak trochę zabrakło do nowego wyniku.
Otwierając zawody Krzysztof Ganz, dyrektor MZOS stwierdził:
- życzyłbym sobie i zawodnikom, by ten i następne memoriały były miejscem szlachetnej walki.
I rzeczywiście był. Kibice gorąco oklaskiwali wspaniałą walkę w biegu memoriałowym, którą ostatecznie wygrał Wojciech Bziuk, popisując się wspaniałym finiszem. Wojtek ma więc stałe miejsce w historii memoriałów, jako ten, który wygrał pierwszy wyścig. Na pewno nie zapomnimy także o zwycięzcach wyścigów na 50 m stylem motylkowym, którzy wywalczyli puchary ufundowane przez naszą redakcję. Laureatami byli: Artur Kowalski z MUKS Płock w roczniku 1990/91 i Patryk Placek z Delfina Łódź, który był najszybszy wśród chłopców z rocznika 1992/93.
Za rok powinien odbyć się II Memoriał, być może w jeszcze silniejszej obsadzie, a zatem do zobaczenia za rok, kiedy to impreza znów odbędzie się pod patronatem Tygodnika Płockiego.
Jol
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze