Reklama

I kto tu posprząta?

18/12/2003 15:58

Ilekroć przejeżdżam ulicą 3 Maja, a robię to codziennie, spotykam ten sam od lat obrazek. W okolicy banku PKO trzy znaki zakazujące zatrzymywania i postoju, a obok nich na długości parudziesięciu metrów rząd zaparkowanych na ulicy samochodów utrudniających przejazd. I ani jednego strażnika miejskiego, ani jednego policjanta, który zrobiłby z tym porządek. I nawet jeśli jest gdzieś wolne miejsce do parkowania po drugiej stronie ulicy, to górę bierze przyzwyczajenie i kierowcy zatrzymują się w miejscu zakazu. Czasami rano widzę paradujących ulicą 3 Maja w kierunku centrum kilku strażników miejskich naraz i żadnej interwencji. Być może panowie nie są jeszcze na służbie. Ale potem? Sprawa stała się już nawet przedmiotem interpelacji jednego z radnych i nadal nic. Czyli wolno w pewnych miejscach łamać w Płocku bezkarnie przepisy drogowe? Niska społeczna szkodliwość czynu czy inne względy usprawiedliwiają takie postępowanie? Ale w wypadkach drogowych giną przecież ludzie.Sytuacja jest jeszcze bardziej drażniąca stąd, że w innych miejscach strażnicy miejscy egzekwują obowiązujące przepisy z wyjątkową gorliwością. Szczególnie w pobliżu Ratusza oraz przed szpitalem na Winiarach, gdzie niejeden kierowca za niewłaściwe parkowanie wyjął już nieraz zza wycieraczek samochodu wezwanie na specjalną reedukację z zakresu wiedzy o ruchu drogowym. A więc wybiórczo według jakiegoś niezrozumiałego “widzimisię” stosuje się prawo w Płocku? A tyle pochwał spadło na Straż Miejską w specjalnym wydaniu Sygnałów Płockich. Może trochę za wcześnie!
Zastanawiam się, po co ta cała maskarada? Po co ustanawiać zasady, skoro nie będą wyciągane konsekwencje za programowe ich nieprzestrzeganie? Tak pewnie nawet nie odważyłyby bawić się dzieci, bo to nudna zabawa. Tym bardziej tak nie powinni bawić się dorośli. Władza, która tak postępuje wystawia się na śmiech, osłabia społeczne poszanowanie dla stanowionego prawa, i do samej siebie oczywiście. Taka władza przestaje być gwarantem społecznego ładu, a przecież tego przede wszystkim od niej oczekujemy.
Może ktoś powiedzieć, że to błaha sprawa. Pewnie że nie jakaś nadzwyczajna, ale obrazuje znakomicie pewną regułę, która zadomowiła się w naszym społeczeństwie dosyć mocno i harcuje sobie na górze i na dole co niemiara. Na górze na ogół mocniej niż na dole. I mimo że mamy coraz doskonalsze prawo antykorupcyjne, korupcję też mamy największą na świecie. I mimo że okopaliśmy się przeróżnymi kodeksami, to mamy rozrośniętą do granic monstrualnych przestępczość gospodarczą. A im wyżej ktoś postawiony, tym stara się nakraść więcej. Nie wróży to wszystko nic dobrego. A przecież w najzwyklejszych podręcznikach socjologii można przeczytać, że tylko społeczeństwa, które mają bogaty system wartości społecznych, których bronią w sposób konsekwentny, mają szansę na rozwój. Pozostałe wegetują, by zginąć w końcu pod naporem sił, którym nie są w stanie w żaden sposób się przeciwstawić. Czyżbyśmy nie wiedzieli o tym?
Wiedział o tym przed ponad półwieczem poeta, dlatego prosił w żarliwej modlitwie: “Daj nam uprzątnąć dom ojczysty”. Z niewiadomych przyczyn nie spełnia się to szczere życzenie nie tylko poety zresztą, ale i nas wszystkich, a ostatnie afery korupcyjne zdają się świadczyć o tym, że bałagan w ojczystym domu nie zmniejsza się wcale, lecz przybiera rozmiary, mogące się równać chyba tylko z brudem w mitologicznej stajni Augiasza. A zaczyna się tak przecież niewinnie, od zwykłego nieposzanowania przepisów o ruchu drogowym i przyzwolenia na ten niewinny proceder.

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości