W poprzednim sezonie 16-letnia płocczanka Ania Wereszczaka była zawodniczką Nadwiślanina Płock, teraz reprezentuje barwy GLKS Nadarzyn, ale nadal dostarcza swoim kibicom wielu emocji. W rozgrywanym w Zawierciu II Grand Prix Polski seniorek zajęła lokatę w przedziale miejsc 41–48 i – według nieoficjalnych obliczeń – po dwóch cyklach eliminacji do mistrzostw Polski będzie klasyfikowana na 45. miejscu w kraju.
– Nikt nie pamięta, kiedy ostatni raz płocczanin albo płocczanka byli klasyfikowani w pierwszej pięćdziesiątce dorosłych pingpongistów w Polsce. W ostatniej dekadzie raczej nic takiego się nie wydarzyło – komentuje wynik Rafał Wereszczaka, ojciec zawodniczki i działacz Mazowieckiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego. – Choć to, mam nadzieję, dopiero początek drogi w górę w dorosłej kategorii wiekowej, to już można wynik z Zawiercia uznać za duży sukces, okupiony niemal katorżniczą pracą na treningach.
Anna Wereszczaka w Nadarzynie trenuje pod okiem znakomitych szkoleniowców: Piotra Napiórkowskiego – medalisty mistrzostw Europy, byłego trenera kadr narodowych juniorek i młodzieżowej oraz Marcina Kusińskiego – obecnego trenera kadry narodowej juniorek, wielokrotnego mistrza Polski seniorów i również medalisty mistrzostw Europy.
W Zawierciu, aby zdobywać punkty do rankingu seniorek, płocczanka musiała przebijać się przez turniej eliminacyjny. Awans do zawodów Grand Prix Polski dla najlepszych 64 zawodniczek w kraju dało jej zwycięstwo w niezwykle dramatycznym pojedynku z Wiktorią Szymurą (KS Bronowianka Kraków). Płocczanka przegrywała już 0:2 w setach i 6:9 w trzecim secie, ale udało jej się odwrócić przebieg wydarzeń i ostatecznie wygrała 3:2 (10-12, 8-11, 11-9, 11-9, 11-2).
Z pozoru łatwiejsze zwycięstwo 3:1 (11-5, 8-11, 11-9, 11-9) Wereszczaka odniosła drugiego dnia zawodów, walcząc ze starszą o pięć lat Anną Grygorcewicz z UKS Champion Police, które dało jej awans do grupy walczącej o miejsca 33–40. W walce o miejsce w najlepszej „32” zawodów płocczanka uległa 0:3 Dominice Wołowiec z Bronowianki, obecnie siódmej zawodniczce grupy północnej I ligi kobiet.
W meczu o wyższy przedział miejsc Wereszczaka przegrała 0:3 z zawodniczką z ekstraklasy, Natalią Michorczyk (KS Polkowice) i została sklasyfikowana w przedziale miejsc 41–48 II Grand Prix Polski seniorek. W finale turnieju zmierzyły się: obecna mistrzyni Polski Katarzyna Grzybowska (SKTS Sochaczew) z obecną wicemistrzynią Polski Antoniną Szymańską (GLKS Nadarzyn). Wygrała Grzybowska 4:2 (11-4, 11-9, 6-11, 7-11, 11-9, 11-4).
Po dwóch cyklach kwalifikacji, według nieoficjalnych na razie obliczeń, lokata z Zawiercia da Ani Wereszczace 45. miejsce w ogólnopolskim rankingu seniorek. Poprzedni sezon płocczanka zakończyła na 70. miejscu w tej dorosłej kategorii wiekowej.
***
Już drugi sezon z rzędu, a trzeci w swojej zawodniczej karierze, barw GLKS Nadarzyn broni inna płocczanka, 13-letnia Wiktoria Ziemkiewicz. W tym sezonie może pochwalić się dwukrotnym miejscem na podium (3–4) w Grand Prix kadetek (czyli juniorek młodszych) oraz wysokimi lokatami na Grand Prix juniorek, choć nominalną juniorką, z prawem udziału w mistrzostwach Polski juniorek, będzie dopiero w przyszłym sezonie.
Obie płocczanki z różnym powodzeniem występują w rozgrywkach grupy północnej I ligi kobiet PZTS. GLKS II Nadarzyn po pierwszej rundzie zajmuje 6. miejsce na 10 zespołów, poza strefą spadkową i barażową. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze