Reklama

Historyczny wyczyn Ani

05/01/2015 10:49
W poprzednim sezonie 16-letnia płocczanka Ania Wereszczaka była zawodniczką Nadwiślanina Płock, teraz reprezentuje barwy GLKS Nadarzyn, ale nadal dostarcza swoim kibicom wielu emocji. W rozgrywanym w Zawierciu II Grand Prix Polski seniorek zajęła lokatę w przedziale miejsc 41–48 i – według nieoficjalnych obliczeń – po dwóch cyklach eliminacji do mistrzostw Polski będzie klasyfikowana na 45. miejscu w kraju.
– Nikt nie pamięta, kiedy ostatni raz płocczanin albo płocczanka byli klasyfikowani w pierwszej pięćdziesiątce dorosłych pingpongistów w Polsce. W ostatniej dekadzie raczej nic takiego się nie wydarzyło – komentuje wynik Rafał Wereszczaka, ojciec zawodniczki i działacz Mazowieckiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego. – Choć to, mam nadzieję, dopiero początek drogi w górę w dorosłej kategorii wiekowej, to już można wynik z Zawiercia uznać za duży sukces, okupiony niemal katorżniczą pracą na treningach.
Anna Wereszczaka w Nadarzynie trenuje pod okiem znakomitych szkoleniowców: Piotra Napiórkowskiego – medalisty mistrzostw Europy, byłego trenera kadr narodowych juniorek i młodzieżowej oraz Marcina Kusińskiego – obecnego trenera kadry narodowej juniorek, wielokrotnego mistrza Polski seniorów i również medalisty mistrzostw Europy.
W Zawierciu, aby zdobywać punkty do rankingu seniorek, płocczanka musiała przebijać się przez turniej eliminacyjny. Awans do zawodów Grand Prix Polski dla najlepszych 64 zawodniczek w kraju dało jej zwycięstwo w niezwykle dramatycznym pojedynku z Wiktorią Szymurą (KS Bronowianka Kraków). Płocczanka przegrywała już 0:2 w setach i 6:9 w trzecim secie, ale udało jej się odwrócić przebieg wydarzeń i ostatecznie wygrała 3:2 (10-12, 8-11, 11-9, 11-9, 11-2).
Z pozoru łatwiejsze zwycięstwo 3:1 (11-5, 8-11, 11-9, 11-9) Wereszczaka odniosła drugiego dnia zawodów, walcząc ze starszą o pięć lat Anną Grygorcewicz z UKS Champion Police, które dało jej awans do grupy walczącej o miejsca 33–40. W walce o miejsce w najlepszej „32” zawodów płocczanka uległa 0:3 Dominice Wołowiec z Bronowianki, obecnie siódmej zawodniczce grupy północnej I ligi kobiet.
W meczu o wyższy przedział miejsc Wereszczaka przegrała 0:3 z zawodniczką z ekstraklasy, Natalią Michorczyk (KS Polkowice) i została sklasyfikowana w przedziale miejsc 41–48 II Grand Prix Polski seniorek. W finale turnieju zmierzyły się: obecna mistrzyni Polski Katarzyna Grzybowska (SKTS Sochaczew) z obecną wicemistrzynią Polski Antoniną Szymańską (GLKS Nadarzyn). Wygrała Grzybowska 4:2 (11-4, 11-9, 6-11, 7-11, 11-9, 11-4).
Po dwóch cyklach kwalifikacji, według nieoficjalnych na razie obliczeń, lokata z Zawiercia da Ani Wereszczace 45. miejsce w ogólnopolskim rankingu seniorek. Poprzedni sezon płocczanka zakończyła na 70. miejscu w tej dorosłej kategorii wiekowej.

***
Już drugi sezon z rzędu, a trzeci w swojej zawodniczej karierze, barw GLKS Nadarzyn broni inna płocczanka, 13-letnia Wiktoria Ziemkiewicz. W tym sezonie może pochwalić się dwukrotnym miejscem na podium (3–4) w Grand Prix kadetek (czyli juniorek młodszych) oraz wysokimi lokatami na Grand Prix juniorek, choć nominalną juniorką, z prawem udziału w mistrzostwach Polski juniorek, będzie dopiero w przyszłym sezonie.
Obie płocczanki z różnym powodzeniem występują w rozgrywkach grupy północnej I ligi kobiet PZTS. GLKS II Nadarzyn po pierwszej rundzie zajmuje 6. miejsce na 10 zespołów, poza strefą spadkową i barażową. Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości