Po kilkaset wniosków o oszacowanie strat wpłynęło od rolników do urzędów gmin powiatu sierpeckiego. To efekt trwającej przez cały czerwiec i lipiec suszy. Zła sytuacja pogodowa szczególnie dotkliwie jest odczuwana przez rolników mających ziemie słabej klasy.W najgorszej sytuacji są producenci i posiadający piaszczyste ziemie zakwalifikowane do piątej i szóstej klasy. – Na takich ziemiach nawet przy dobrej, sprzyjającej pogodzie zbiory nie są zbyt duże. Jeśli natomiast jest zbyt duża susza czy w drugą stronę – zbyt dużo deszczy, to zbiory są na granicy opłacalności. Najczęściej jednak trzeba jeszcze dokładać - mówili gospodarze z gminy Rościszewo.
Do tutejszego Urzędu Gminy wpłynęło dwieście trzydzieści osiem wniosków od rolników. Jak powiedział wójt gminy Jan Sugajski są one na razie na etapie rozpatrywania. Trudno mówić jest jeszcze o tym, jakiej wielkości obszaru dotyczą. Czy rolnicy mogą liczyć na pomoc finansową? – W tej chwili trudno jeszcze cokolwiek powiedzieć. Ale jeżeli będzie zapewniona to w minimalnych kwotach, bowiem wojewoda nie ogłosił stanu klęski żywiołowej – powiedział Jan Sugajski.
Co to oznacza? Jak powiedział Paweł Ambor, starosta powiatu sierpeckiego, w tej sytuacji najczęściej pomoc będzie sprowadzała się do umorzenia podatku. Do tego jednak rozwiązania samorządy niechętnie odwołują się, bowiem zmniejszenie podatku oznacza dla nich w perspektywie zmniejszenie rolniczej subwencji.
Ale wnioski o oszacowanie strat można składać w urzędach gmin (właściwych ze względu na miejsce zamieszkania). Rolnicy z Sierpca składają je w Urzędzie Miasta. We wniosku należy podać ogólną powierzchnię (zgodnie z nakazem podatkowym) gospodarstwa położonego na terenie gminy, miasta, rodzaj uprawy i powierzchnię oraz procent poniesionych strat.
rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze