Reklama

Gra naszym życiem

02/04/2021 14:59

Nasze zatroskane o nasz los portale internetowe zamieściły „przejmujący wpis lekarza z oddziału covidowego”, który opowiada, jak wyglądają ostatnie chwile pacjentów przed podłączeniem do respiratora. „Na 20 stanowisk, tylko na jednym hospitalizacja skończy się względnie pomyślnie.” Lekarz opowiada, że „obecna sytuacja w szpitalach jest bardzo zła. Znowu widać duży wzrost zakażeń, znowu wielu pacjentów w bardzo ciężkim stanie, ale reguły gry bardzo się zmieniły. Widzimy coraz więcej osób w wieku 30, 40, 50 lat. Poznajemy się na oddziale, pacjent ma zajęte 70-90 proc. płuc. Większość historii zaczyna się podobnie - przyniosła córka z przedszkola, znajomy wyszedł dodatni, ktoś w pracy zachorował. «Tylko oni zostali w domu i mają się dobrze, a ja leżę tutaj.»  Włączamy wszystkie leki według najnowszych zaleceń (o ile jeszcze są w hurtowniach), podajemy tlen, najpierw na maskę, a potem przez specjalną aparaturę stanowiącą ostatni krok przed respiratorem”. A potem pozostaje już tylko respirator… wyrok śmierci.
„Robimy konsylium na oddziale, kombinujemy, ale wyczerpaliśmy wszystkie możliwości. Saturacja spada, mamy 60 proc. Podejmujemy decyzję o przekazaniu pacjenta na intensywną terapię. Oznajmiam pacjentowi, jak wygląda sytuacja - widzę coraz większy strach w oczach. Tłumaczę, że nie mamy na naszym oddziale większych możliwości leczenia. «Czy ja tutaj jeszcze wrócę?» Znowu nic nie odpowiadam. Z naszego doświadczenia wiem, że ma zaledwie 5-10 proc. szans na przeżycie pod respiratorem.” Przejmujące… To człowiek przez 30-40 lat płacił składki na kasy chorych, na Fundusz Zdrowia i „nie mamy na naszym oddziale większych możliwości leczenia”. A wcześniej? Skorzystał z epokowego wynalazku po nazwą „teleporadę”? Został w porę osłuchany przez telefon? Nie? To znaczy, że po roku walki z wirusem jesteśmy nadal w ciemnej d...ie, a naszym zbawcom słupki szybują w górę. Paradne!
Jak to się dzieje, że na „naszym oddziale” i w „naszych przychodniach” wyczerpały się możliwości leczenia, a jest lekarz w Przemyślu, który wyleczył 3 tysiące chorych, nie telefonicznie, ale osobiście, przyjmując, osłuchując, oklepując, stojąc nie za grubą szybą, ale przy pacjencie. 3 tysiące wyleczonych i brak przypadków śmiertelnych. Czy Państwo o tym wiedzą? Czy nasze „wolne media” o tym trąbią? Czy nasze opozycyjne partie, tak zatroskane o Państwa byt, zadają o tego lekarza i jego metody lecznicze pytania rządzącym? Czy robi to Platforma, SLD, a może PSL albo „Wiosna”? To może przynajmniej nasz skarb narodowy, czyli „Strajk Kobiet”? Nie? Ależ dlaczego? Ten lekarz i jego walka o to, by zainteresować władze i innych lekarzy, a próbuje od roku, swoją metodą leczenia, powinien być waszym, lekarze i politycy, wielkim wyrzutem sumienia. Minął rok, a nie wypracowaliście jeszcze metod leczenia we wczesnym okresie rozwoju choroby i nie chcecie skorzystać z podpowiedzi uczynnego kolegi? Gdzie rozum, gdzie logika, gdzie moralność? Dlaczego zakazane jest leczenie specyfikiem tanim i skutecznym? We Francji taki zakaz objął prof. Raoulta z Marsylii i jego hydroxychlorochinę. Czy to przypadek? Czują się Państwo uszanowani i zaopiekowani w czasie tej pandemii przez narodowo-katolickie władze, opozycję i służbę zdrowia? To gratuluję! Ja tylko ostrożnie pytam, dlaczego musiało umrzeć 50 tysięcy ludzi, skoro od roku jest lek, który wcześnie zastosowany nie dopuszcza do rozwoju choroby do krytycznego stanu. Dlaczego nie zwiększono jego produkcji, dlaczego jeszcze nie jest powszechnie i bez recepty dostępny w każdej aptece? Kto i o co gra naszym życiem? Czy te fakty nie wyczerpują przypadkiem znamion przestępstwa?

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tylko pytam - niezalogowany 2021-04-06 11:03:34

    Bo Ydzi muszą zarobić miliardy na szczepionkach!!! Dlaczego szef Pfizera się nie zaszczepił, a młody nie jest? Żyd którego nie wpuszczono do Izraela bo nie wziął szczepionki!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości