Dwa gostynińskie Domy Dziecka (nr 1 w Bratoszewie i nr 2 w Gostyninie przy ul. Ozdowskiego) od 1 stycznia br. funkcjonują na nowych zasadach organizacyjnych, tworząc Powiatowy Zespół Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych. Tego rodzaju zmiany dotyczą wszystkich domów dziecka w Polsce.Do nowego roku dotychczas dwa Domy mają jedną nazwę, jedną administrację i jedną obsługę. W pierwszej fazie reorganizacji zmniejszono stanowiska administracji i obsługi: - Pozwoliło to na przyjęcie do pracy specjalistów, którzy są niezbędni w takich domach: psychologa, pedagoga, pracownika socjalnego. Bezpośrednio pracują z dziećmi i ich rodzinami. A trzeba pamiętać, że dzieci przychodzące do naszej placówki to dzieci z ogromnymi obciążeniami psychicznymi i emocjonalnymi. W tej sytuacji praca psychologa i pedagoga jest bardzo ważna. Dotychczas wykonywali ją wychowawcy – wyjaśnia Wiesława Nadwodna, dyrektor Zespołu od początku jego organizacji tj. od października 2001 r. – Istotną pracę wykonuje także pracownik socjalny, który prowadzi pracę z rodzinami dzieci. Wiadomo, że najlepiej dzieci czują się we własnych domach, z własnym rodzicami. Z różnych względów jest to jednak niemożliwe. Powiatowy Zespół Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Gostyninie jest jedyną tego typu placówką w regionie. Obecnie przebywa w nim 136 dzieci. Trafiają tu z powiatu gostynińskiego, płockiego i sierpeckiego, ale także z powiatów łowickiego i kutnowskiego w województwie łódzkim. Od września w Bratoszewie ma zostać utworzony tzw. dom usamodzielnień: - Będzie to dom dla naszych dorastających wychowanków, który ma spełniać rolę przygotowania do samodzielnego życia. Wychowankowie będą jego gospodarzami, będą dysponować jego finansami. W pierwszym etapie będą tam jeszcze wychowawcy i opiekunowie, ale w przyszłości pomoc ma mieć charakter doraźny. Wychowawca i specjaliści będą służyć radą i pomocą, ale tylko w sytuacjach koniecznych, na żądanie – zapowiada dyrektor W. Nadwodna. Przygotowania do otwarcia domu usamodzielnień już trwają. W marcu wybrani zostaną liderzy – najstarsi, odpowiedzialni za funkcjonowanie domu wychowankowie. Stopniowo przygotowywani będą kolejni liderzy, młodsi. Liderami zostaną studenci, uczniowie szkół średnich, ale również gimnazjaliści. Otrzymają swego rodzaju lekcję przed dorosłością. W trochę dalszej przyszłości są plany dotyczące utworzenia hostelu dla wychowanków, którzy już się usamodzielnili, ale nie mają mieszkań i muszą je wynajmować: - Chcielibyśmy stworzyć dla nich hostel, w którym po usamodzielnieniu będą od nas wynajmować mieszkanie, za które zapłacą, a przy okazji skorzystają z naszej stołówki – planuje W. Nadwodna. Nadzieję na powstanie hostelu daje budowa nowego budynku w Bratoszewie, ale być może zacznie on funkcjonować w Gostyninie przy ul. Ozdowskiego. Wszystkie plany zmierzają do tego, aby jak największa liczba dzieci, przy współpracy ze specjalistami, odchodziła do domów rodzinnych, rodzin adopcyjnych czy zastępczych, a pobyt w placówce był okresem przejściowym na czas kryzysu w rodzinie (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze