Reklama

Gostynin - Za i przeciw Unii

14/12/2000 09:42
Do instytucji, które podejmują inicjatywy informujące o Unii europejskiej, dołączył gostyniński Punkt Informacji Europejskiej (z siedziba w Ginazjum nr 2). W przeciwieństwie jednak do innych tego typu przedsięwzięć, w Gostyninie debata miała charakter czynny – brali w niej udział wszyscy obecni w Sali Konferencyjnej Urzędu Miasta Gostynina w piątek, 24 listopada br.Debatę poprowadzili specjaliści: Magda Mnich z Polskiej Fundacji im. Schumana oraz Marcin Bogucki z Biura Obsługi Ruchu Inicjatyw Społecznych. Dla BORIS-u działalność pro-europejska jest dodatkową formą działalności. Organizacja wspiera merytorycznie inne organizacje pozarządowe, opiekuje się dwudziestoma punktami informacji europejskiej (w tym gostynińskim). Z kolei Polska Fundacja Schumana organizuje konferencje, szkolenia i publikacje, które mają przybliżyć tematykę związaną z Unią, corocznie w maju w Warszawie inicjuje Polskie Spotkania Europejskie. Działalność finansowana jest z grantów PHARE, fundacji oraz przez prywatnych sponsorów. Trenerzy nie mieli łatwego zadania, ponieważ przybyli na debatę już na początku spotkania sprzeciwili się podziałowi na dwie grupy: zwolenników i przeciwników, Najwyraźniej liczyli na to, że wysłuchają wykładu i dopiero na tej podstawie formułować będą swe sądy i opinie. Jakiś czas trwało przekonanie gostyninian, że nie muszą posiadać encyklopedycznej wiedzy o Unii, a jedynie opracować podane na tacy wiadomości. Ponieważ jednak dla europejskich specjalistów nie ma rzeczy niemożliwych, ostatecznie doszło do uformowania dwóch zespołów. Oba – dla podkreślenia różnicy siedzące przy równoległych stołach, na podstawie publikacji książkowych i prasowych, dyskutowały na temat korzyści i zagrożeń płynących z Unii. Zaznaczyć należy, że usytuowanie zespołów nie pokrywało się z wcześniej posiadanymi poglądami na temat integracji. Przykładem tego może być fakt, że inicjator powstania w Gostyninie PIE Andrzej Ziółkowski znalazł się w grupie, która miała za zadanie mówienie o kosztach i zagrożeniach ze strony UE. Podobnie rzecz się miała z innymi członkami zespołów. Okazało się, że wywiązywali się ze swej roli aktywnie. Każdy z zespołów miał trzy minuty na przedstawienie swoich racji, półtora minuty był „atakowany” przez przeciwników, a następnie dostał także półtora minuty na obronę. Wiele ważnych głosów padło na temat rolnictwa, bo wiadomo, że okolice Gostynina mają charakter rolniczy. Mówiono o likwidacji małych gospodarstw, destrukcyjnym wpływie dopłat do produkcji rolnej, nowoczesnych technologiach, intensyfikacji produkcji rolnej, zanieczyszczeniach, przedakcesyjnych funduszach strukturalnych: - Skasowanie małych gospodarstw spowoduje wzrost bezrobocia, z czym wiąże się i wzrost bezrobocia i przestępczości – zaopiniował „przeciwnik” Unii. Jeden z uczestników debaty „Za i przeciw Unii Europejskiej” zwrócił uwagę na aspekt rzekomego bezpieczeństwa, zapewnionego przez NATO: - Z przynależności nie ma korzyści, bo nasi żołnierze są w Kosowie i na Wzgórzach Golan – stwierdził. Dyskusja, wymiana poglądów i posługiwanie się retoryka pro- lub antyunijną trwało około 3 godzin. Do atutów pierwszego przedsięwzięcia gostynińskiego Punktu zaliczyć można niebanalność przekazu „europejskiego” (zespoły same zdobywały informacje o Unii) i aktywny przekaz wiadomości ( nie zaś bierne wysłuchanie wykładu). (eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości