Idzie wiosna. Rowery wyciągną zapaleni cykliści i ci, którzy jeżdżą okazjonalnie, ale dysponując tym sprzętem od czasu do czasu “niedzielnie” na niego wsiadają. Najdłuższe ciągi rowerowe w Płocku istnieją w okolicach Osiedla Tysiąclecia, krótsze na Wielkiej Płycie i Podolszycach. Plany rowerowej ekspansji w kierunku Płocka mają podpłockie gminy: Łąck, Nowy Duninów, Słupno, Stara Biała i Brudzeń Duży. Gminom zależy, ponieważ chcą być bardziej turystyczne (a nadwiślańskie tereny wokół Płocka wabią turystów). Miasto chętnie by na te sygnały zareagowało, ale teraz przede wszystkim koncentruje się na budowie dróg dojazdowych do nowego mostu. Na szczęście na nim ścieżka rowerowa będzie funkcjonowała.W latach 2003-2006 wydział inwestycji miejskich Urzędu Miasta Płocka wykonał 1.065 m ścieżki rowerowej przy ul. Grabówka oraz 750 m kw. w Alei Spacerowej. A ponadto: 938 m ciągu pieszo-jezdnego przy ul. Śniadeckiego, 346,5 m kw. na osiedlu Góry, 562,5 m kw. przy Gimnazjum nr 8 na Podolszycach Północ, 2.073,10 m kw. przy ul. Saperskiej i Wroniej, 2.100,10 m kw. od ul. Rybaki do schodów przy skrzyżowaniu ulic Kazimierza Wielkiego i Stefana Okrzei, 1.500 m kw. przy ul. Chopina, 580 m przy pasażu łączącym ulice Lasockiego i Jachowicza. Słowem – nie za wiele. Poza tym w ramach zadania inwestycyjnego pn. „Budowa ścieżek rowerowych oraz miejsc obsługi rowerów” zakupiono 13 stojaków rowerowych, 2 ławki stylowe, 2 śmietniczki stylowe, 3 tablice informacyjne, wykonywano oznakowanie poziome i pionowe, remontowano już istniejące ścieżki.
Jak się po nich jeździ? Opinie systematycznych rowerzystów są krytyczne: – Najgorzej jest w miejscach, gdzie są przejazdy przez jezdnie i wjazdy do posesji. Wysokie progi uniemożliwiają płynny przejazd. Jazda ścieżkami jest też niebezpieczna z powodu pieszych. Z reguły ciągi rowerowe są w lepszym stanie technicznym niż chodniki, więc piesi chodzą po ścieżkach i są niezadowoleni, że jakiś rowerzysta ich mija – mówi jeden z płockich cyklistów.
Dla rowerzystów tragiczne jest pokonanie drogi przez stary most. Samym mostem jechać nie wolno, a kładka obok jest tak wąska, że praktycznie uniemożliwia przejazd. Zresztą kładką jeździć nie wolno, powinno się przejść przez nią prowadząc rower. A tereny gminy Łąck też za granicami miasta kuszą i krajobrazem, i łąckimi ścieżkami. Trudno też jest się przebić w kierunku Słupna – ul. Wyszogrodzką dosłownie pędzą samochody w kierunku Warszawy, a wiadomo, że dla posiadacza mitshubisi rowerzysta to tylko przeszkoda na drodze.
Ścieżki buduje się obecnie w całej Europie. Najbardziej znana futurystyczna ich sieć nosi nazw EuroVelo. Szlaki te mają sprzyjać rozwojowi turystyki rowerowej na całym kontynencie, budowane są w oparciu o już istniejącą sieć lokalnych ścieżek i dróg, łącząc je w jeden system. I tak na przykład z północy na południe Europy ma wieść szlak wybrzeżem Atlantyku i Szlak Bursztynowy od Morza Bałtyckiego po Morze Adriatyckie; z zachodu na wschód Szlak rzek – od Oceanu Atlantyckiego po Morze Czarne i Szlak Śródziemnomorski z Kadyksu po Ateny. Mają też powstawać całe obwody np. Obwód Hanzeatycki.
Płock i okolice mógłby się wpisać w szlaki biegnące we wszystkie te strony. Spotkania na ten temat kilka tygodni temu prowadził w Gostyninie i Płocku Marek Zamana. Gostynin (który ma pomysł na termy) do pomysłu się zapalił, Płock jest ostrożniejszy. Nad udziałem w mazowieckim projekcie zastanawiają się na poważnie niektóre podpłockie gminy.
Ścieżki są na papierze
Zastępca prezydenta Tomasz Kolczyński, pytany o to, czy miasto ma konkretny plan budowy sieci ścieżek rowerowych w Płocku, odpowiada, że jest zlecone opracowanie połączenia istniejących już ścieżek z nowymi. Ma ono także uwzględniać połączenia ze ścieżkami w sąsiednich gminach: – Jest to na razie opracowanie robocze, będziemy je konsultować z rowerzystami. Spotkanie na ten temat planujemy na początku kwietnia. W opracowywanym planie postaramy się uwzględnić zgłoszone przez rowerzystów propozycje i sugestie – wyjaśnia T. Kolczyński.
W najbliższym czasie ma się rozpocząć budowa ścieżki, która przez ul. Norbertańską połączy ZOO w Płocku z ul. Grabówka, gdzie ścieżka częściowo już istnieje. Zresztą Grabówka jest płockim cyklistom dobrze znana, także ze względu na swą widokowość. Na ten cel w budżecie przeznaczono 300 tys. zł. Dalej ścieżka pobiegnie przez nowy most na drugą stronę Wisły: – Budowa ścieżek jest też realizowana przy okazji innych inwestycji, na przykład ulicy Gościniec na Podolszycach Południowych. W tym przypadku będzie poprowadzona do ul. Grabówka. Zostanie dobudowany także odcinek ścieżki rowerowej, który umożliwi cyklistom swobodne poruszanie się na trasie od ul. Jana Pawła II do Auchan. Ścieżki powstają również równolegle z budowanymi chodnikami, na przykład od ul. Kutrzeby do ul. Wyszogrodzkiej. Ich realizacja zapisana została w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym – kontynuuje wiceprezydent Tomasz Kolczyński. – W kolejnych 3 latach w WPI przewidziano po 300 tys. zł rocznie na budowę tras dla rowerzystów.
Sąsiadujące z Płockiem gminy zwracają się do miasta z wnioskami o połączenie ścieżek płockich z podpłockimi. I tak Nowy Duninów proponuje doprowadzenie ścieżki z Płocka do Soczewki, o doprowadzenie ścieżki do Łącka od dawna zabiega wójt. Wspólnymi ścieżkami zainteresowane są też gminy Gąbin i Słupno. W przypadku Słupna najlepsze byłoby poprowadzenie wspólnej trasy rowerowej nad Wisłą, częściowo po wałach bądź przy istniejących ulicach. Niewykluczone jest też poprowadzenie ścieżki szlakiem nadwiślańskim do Murzynowa, a więc przez gminy Stara Biała i Brudzeń Duży.
Wójtowie wymienionych gmin albo już z Płockiem rozmawiali, albo dopiero noszą się z takim zamiarem. Niezadowolony z rozmów jest wójt Łącka Zbigniew Białecki. Na ścieżki postawił już dawno, zbudował ich już 20 km, kolejne 20 km jest w planie. Cóż z tego, skoro nie może doprosić się Płocka, żeby doprowadziło swoją ścieżkę do lasu w Łącku, bo tam ma niebawem zostać zbudowany odcinek, który połączy administracyjne tereny Płocka z centrum Łącka: – Odpowiedź z miasta była odmowna – komentuje Z. Białecki.
Meta na granicy
miasta?
Sławomir Wawrzyński, wójt leżącej po drugiej strony Wisły gminy Stara Biała mówi, że opracowywane są właśnie miejscowe plany zagospodarowania terenu i ścieżki zostaną tam uwzględnione. Zwłaszcza ta, która mogłaby pobiec od Płocka ul. Szpitalną, wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 562, w kierunku Brwilna, może aż po Brudzeń?: – Byłoby to naturalne uzupełnienie ścieżek miejskich. Bo cóż to za atrakcja dla rowerzystów z Płocka, gdyby ścieżki kończyły się na granicy miasta? – pyta retorycznie S. Wawrzyński.
Ubolewa nad faktem, że rowerzyści na razie muszą korzystać z głównych ciągów komunikacyjnych, a to bywa dla nich niebezpieczne. Niestety, zajęte przyziemnymi problemami gminy sprawy sportowo-rekreacyjne odsuwają na plan dalszy. Ale są wyjątki: – Projektujemy już 3-kilometrową ścieżkę przy drodze nr 559, ma biec od skrzyżowania ul. Zglenickiego z Dobrzyńską i kończyć się w Mańkowie. W dalszej perspektywie jest przedłużenie jej aż do Sikorza – dodaje wójt Starej Białej.
Pierwszą ścieżkę w ubiegłym roku zbudowała gmina Słupno, każdego roku chce budować kolejne jej kilometry. Najchętniej w stronę Płocka, przez Cekanów aż do Mirosławia. Wójt Stefan Jakubowski rozmawiał już w tej sprawie z Miejskim Zarządem Dróg, ale dano mu jedynie nadzieję na to, że ścieżka z Płocka w kierunku Słupna powstanie równolegle z planowanym nowym pasem drogowym ul. Wyszogrodzkiej. A to by było w... 2009 roku. Czas ucieka, a Słupno chce się „uturystycznić“ i być nie tylko kolejną sypialnią Płocka, ale także miejscem wypoczynku mieszkańców miasta. Z wypowiedzi wiceprezydenta T. Kolczyńskiego wynika jednak jasno, że Płock jest bardziej zainteresowany ciągiem rowerowym, który pobiegnie bezpośrednio nad Wisłą. W wojskowości taką rozbieżność w poglądach określa się jako brak kompatybilności systemów.
Reasumując – póki co nie wiadomo dokładnie, kto będzie reprezentował interesy płockich rowerzystów na zebraniu u prezydenta. W Płocku nie ma jednego stowarzyszenia cyklistów, ale że wiele grup społecznych i zawodowych jeździ na rowerach, konsultacje mają być prowadzone z udziałem ich przedstawicieli. Wszyscy, którzy lubią jazdę na rowerze (także uczestnicy rajdów rowerowych, od kilku lat z ogromnym powodzeniem organizowanych przez „Tygodnik Płocki”) życzyliby sobie, aby te rozmowy okazały się konstruktywne. Bo tereny wokół Płocka to idealne miejsca uprawiania turystyki rowerowej.
Elżbieta Grzybowska
foto: Dariusz Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze