Na Mazowszu Płockim policja chce zlikwidować posterunki w pięciu miejscowościach. Zapewnia, że nie wpłynie to na pogorszenie stanu bezpieczeństwa. Przeciwnego zdania są samorządowcy i ostro protestują przeciwko likwidacji posterunków. Sprawą zainteresowali się parlamentarzyści.
Na Mazowszu, podobnie jak w całym kraju, trwa reorganizacja posterunków. Najpierw tą kwestią zajęła się komisja z komendy wojewódzkiej w Radomiu. Sprawdzała, ilu policjantów jest zatrudnionych w danym posterunku, jakimi sprawami się zajmują, jak długo posterunki są czynne. Swoje ustalenia przesłała do komendantów miejskich i powiatowych. Ci mieli podjąć decyzję, które „niewydolne” posterunki zamknąć.
W powiecie płockim padło na Słubice, Łąck i Radzanowo. Łąck i Słubice pod swoje skrzydła ma wziąć komisariat w Gąbinie, w którym docelowo przewidziano 45 etatów dla policjantów. Gminą Radzanowo ma zająć się posterunek w Słupnie, w którym służbę ma pełnić 10 policjantów. W powiecie sierpeckim do likwidacji przewidziano posterunek w Mochowie. Obsługę tej gminy ma zapewnić 10 policjantów pracujących w Gozdowie. Z kolei w powiecie gostynińskim zlikwidowany ma być posterunek w Szczawinie Kościelnym, a nadzór nad tym terenem mają przejąć policjanci z Pacyny. W Szczawinie ma zostać stworzony zespół prewencji, w którym służbę pełnić będzie 4 funkcjonariuszy.
Ostro przeciwko likwidacji protestują samorządowcy. Sprawą zainteresowali się parlamentarzyści. Poseł PiS Marek Opioła złożył zapytanie i napisał list otwarty do ministra spraw wewnętrznych. „Jest oczywiste, że w gminach, które zostaną pozbawione własnych komisariatów, utrzymanie bezpieczeństwa na dotychczasowym poziomie stanie się niemożliwe. Nie tylko perspektywa samej likwidacji części komisariatów budzi uzasadniony niepokój, ale i sposób, w jaki „restrukturyzacja” przebiega. Nie jest bowiem tajemnicą, że samorządy, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców, wspierają materialnie gminne posterunki. (...) Z doniesień prasowych jasno wynika, że część samorządowców nie wie o przedmiotowej decyzji Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego, a ci, którzy taką informację posiadają, zostali pozbawieni możliwości wydania jakiejkolwiek opinii w tej sprawie” – napisał poseł. Zwrócił się z apelem do ministra o pilne i osobiste zajęcie się sprawą oraz doprowadzenie do cofnięcia błędnych decyzji.
– Te zmiany wywołały prawdziwą burzę. I wcale się nie dziwię samorządowcom. Każdy chce się czuć bezpiecznie na swoim terenie – mówi z kolei senator PO Eryk Smulewicz. W sprawie likwidowanych posterunków wysłał pismo do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Z wyjaśnień senatora wynika, że Adam Rapacki, wiceszef resortu, zapewnił go, że głównym celem zmian jest tworzenie silnych komisariatów i posterunków. Dzięki temu uda się zwiększyć liczbę patroli, a co za tym idzie, będzie można dużo szybciej reagować na zdarzenia i podnieść jakość pracy. Z informacji przekazanej Erykowi Smulewiczowi wynika, że dzięki reorganizacji zmniejszy się liczba stanowisk kierowniczych, a większa liczba policjantów ma pracować bezpośrednio na ulicy i pomagać mieszkańcom gmin. Komenda Główna Policji zobowiązała też komendantów miejskich i powiatowych do tego, żeby w sprawie reorganizacji liczby posterunków najpierw doszli do porozumienia z władzami samorządowymi, a dopiero później podejmowali ostateczne decyzje.
– To bardzo ważna deklaracja. Dzięki niej widać, że te zmiany są robione rozważnie, a policja liczy się z opinią lokalnych władz i żadne decyzje nie będą podejmowane za plecami samorządów i mieszkańców. W przypadku kiedy samorządy nie zaakceptują planowanej reorganizacji posterunków, mogą liczyć na moje wsparcie i natychmiastową pomoc – mówi senator. GSZ
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze