Reklama

Gimnazjum nr 8 - Jedna wsp?lna szko?a

07/02/2002 13:53
Ka?de dziecko, kt?re zmienia szko??, albo przechodzi do innej klasy, s?owem zmienia ?rodowisko, prze?ywa ogromny stres. Doro?li powinni zrobi? wszystko, by, z?agodzi? jego skutki. Czasem jednak bywa tak, ?e rodzice nie?wiadomie ten stres zwi?kszaj?, chc? postawi? na swoim, nie bior?c pod uwag? racji innych.Gimnazjum nr 8 w P?ocku mie?ci si? na razie w SP nr 22. Do szko?y, kt?ra dzia?a od wrze?nia 2001 roku przychodz? dzieci ze szk?? nr 20 (Borowiczki), nr 22 (Podolszyce Po?udnie) i nr 23 (Podolszyce P??noc). Najprawdopodobniej 1 wrze?nia 2002 roku, uczniowie rozpoczn? nauk? w nowej siedzibie szko?y. Budowa przebiega zgodnie z planem i wszystko wskazuje na to, ?e terminy zostan? dotrzymane. Dla rodzic?w decyzja, ?e na osiedlu b?dzie budowane gimnazjum, by?a bardzo dobr? wiadomo?ci?. Od pocz?tku wprowadzenia reformy o?wiaty, dzieciaki z Borowiczek i Podolszyc, do gimnazjum doje?d?a?y na osiedle Mi?dzytorze. Nie by?o to dobre rozwi?zanie, zw?aszcza, ?e w by?ej SP nr 2 by?o za du?o dzieci, co oczywi?cie nie sprzyja procesowi dydaktycznemu. A zatem rodzice s? szcz??liwi, ale s? tak?e zaniepokojeni. Oto na zebraniu szkolnym dowiedzieli si?, ?e nie ma mo?liwo?ci, by ca?a klasa z jednej szko?y przesz?a do gimnazjum jako ta sama klasa. - Moja c?rka chodzi do SP nr 23, do bardzo zgranej klasy – wyja?nia swoje w?tpliwo?ci jedna z matek (nazwisko do wiadomo?ci redakcji). – Dzieciaki si? bardzo lubi?, wzajemnie wspieraj?, doskonale znaj?. Wiedz?, ?e mog? liczy? na siebie. Tymczasem na zebraniu p??rocznym powiedziano nam, ?eby?my sobie absolutnie nie robili nadziei, ?e w gimnazjum b?d? w jednej klasie. Ja tego zupe?nie nie rozumiem. Czy pomieszanie dzieciak?w w klasach przyniesie spodziewane efekty. Podobno chodzi o to, by nie by?o klas s?abszych i lepszych. Klasa mojej c?rki jest bardzo dobra, ma wysok? ?redni?. Czy to oznacza, ?e oni teraz b?d? musieli r?wna? do do?u, albo ci?gn?? tych, kt?rzy si? gorzej uczyli. Dlaczego musz? by? wymieszani, dlaczego nie mog? nadal przyja?ni? si? z kolegami, z kt?rymi znaj? si? od przedszkola? Sprawdzili?my, rzeczywi?cie w ubieg?ym roku, po zrobieniu naboru do gimnazjum, dzieciaki zosta?y wymieszane. Chodzi?o o zapobie?eniu konfliktom, kt?re by?y, zdaniem dyrekcji szko?y, nieuniknione. Pomieszanie dzieci mia?o by? recept? na to, by nie dopu?ci? do tworzenia si? nieformalnych grup, skupiaj?cych dzieci z jednego osiedla. - Nasza decyzja o wymieszaniu dzieciak?w mia?a przede wszystkim na celu to – wyja?nia Ma?gorzata D?browska, dyrektor Gimnazjum nr 8, - by stworzy? jedn? szko??, by nie mie? w jednym gimnazjum trzech szk??. Chcemy stworzy? monolit, ?eby nie istnia?y w szkole sztuczne podzia?y. Rodzice musz? zrozumie?, ze gimnazjum to jest zupe?nie nowa szko?a, nowy etap w ?yciu dziecka, nowe szanse dla tych, kt?rzy w poprzednich uk?adach nie do ko?ca si? sprawdzali. Tak?e nowe wyzwania i nowy proces edukacji. Po gimnazjum dzieci id? uczy? si? dalej, a wtedy nikt nie wymaga, ?eby przechodzi?y ca?e klasy. Wiemy z do?wiadczenia, bo od pocz?tku wprowadzenia reformy przenoszono ca?e klasy ze szko?y podstawowej do gimnazjum, ?e to nie by?a dobra metoda. Nasze rozwi?zania, po pi?ciu miesi?cach funkcjonowania, sprawdzi?y si? w rzeczywisto?ci. Wystarczy zapyta? rodzic?w dzieci, kt?rzy we wrze?niu 2001 roku byli przeciwko takiemu rozwi?zaniu, czy nadal si? sprzeciwiaj?. W ka?dej klasie jest po kilkoro dzieci z jednej klasy ze szko?y podstawowej. Dodatkowo spotykaj? si? podczas lekcji wychowania fizycznego i j?zyk?w obcych, gdzie jest wt?rne przemieszanie. Bo na lekcje j?zyka nie chodzi si? ze swoj? klas?, ale zgodnie z prezentowanym poziomem. Wszyscy rodzice, kt?rzy nie s? przekonani, do s?uszno?ci tej decyzji, b?d? mogli przyj?? na dni otwarte szko?y. Planowane s? w marcu, ale ju? dzi? wiadomo, ?e b?d? spotkania z nauczycielami i samorz?dem uczniowskim, ka?dy b?dzie m?g? si? przekona?, ?e dzieciom nic z?ego w nowej szkole sta? si? nie mo?e. W gimnazjum b?dzie si? uczy? oko?o 800 dzieciak?w, a by? mo?e i wi?cej, bo za dwa lata do gimnazj?w przyjdzie pierwszy rocznik kolejnego wy?u demograficznego. Dzisiejsi uczniowie klas VI, po przej?ciu do nowej siedziby szko?y, b?d? o niej wsp??decydowa?. Ju? w pa?dzierniku planowany jest wyb?r patrona szko?y, na co wp?yw b?d? mia?y dzieciaki. B?d? te? uczestniczy? w wyposa?aniu gimnazjum, w tworzeniu oblicza szko?y. Jak przekona? rodzic?w, ?e przemieszanie dzieci w I klasie gimnazjum jest dobrym rozwi?zaniem. – Ja nie wierz? w takie klasy – m?wi M. D?browska, - w kt?rych wszystkie dzieciaki czuj? si? doskonale, kt?re ?wietnie ze sob? wsp??pracuj?. Owszem s? klasy zgrane, ale czy zmiana szko?y, nie b?dzie doskona?ym sposobem na to, by dzieciom da? nowe wyzwania, by mog?y sprawdzi? si? tak?e w nowych grupach. Trzeba pami?ta?, ?e te dzieci w wieku siedmiu lat przysz?y do szko?y podstawowej i dawa?y sobie rad?. Czy kto? my?li, ?e teraz nie dadz? sobie rady, jako 13-latki? Dyrektor D?browska podkre?la, ?e powod?w do obaw nie ma. Mo?e warto wi?c zaufa? szkole i pozwoli? jej funkcjonowa? bez sztucznych podzia??w. Dzieciaki i tak maj? szans? spotyka? si?, wi?c mog? nadal si? przyja?ni?. Szko?a nie jest zamykana po ostatniej lekcji, nadal funkcjonuje, prowadzi ko?a zainteresowa?. We wrze?niu 2001 roku, zmian w klasach by?o bardzo niewiele. Dzieciakom podoba?y si? nowe znajomo?ci, przyja?nie, i nie zapomn? o tych, kt?re zawi?za?y si? w podstaw?wce. Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości