Wtorek i środa, to dwa najważniejsze dni dla uczniów trzecich klas gimnazjalnych. Najpierw pisali sprawdzian z części humanistycznej. Dzień później z matematyczno – przyrodniczej.W Płocku łącznie sprawdzian pisało ponad tysiąc ośmiuset uczniów. Ilość punktów uzyskanych z obydwu części, plus punkty za oceny na świadectwie i szczególne osiągnięcia, zadecydują o przyjęciu do wybranej szkoły ponadgimnazjalnej. Najwięcej, bo aż sześciuset siedemdziesięciu gimnazjalistów, pisało sprawdzian w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Płocku. – Decyzją Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej jeden z uczniów, laureat olimpiady fizycznej, nie musiał pisać sprawdzianu z części matematyczno – przyrodniczej. Drugi z uczniów został zwolniony z powodu choroby. Ogólnie uczniowie byli zadowoleni. Sprawa oceniania będzie na zewnątrz. Uważam, że jest to dobra forma oceniania wiedzy. Wyniki powinny dotrzeć do szkoły za miesiąc – powiedział Jan Kaszuba, dyrektor ZSO nr 1 w Płocku. Na pisanie sprawdzianu uczniowie mieli sto dwadzieścia minut. Nieco więcej, bo sto osiemdziesiąt minut, miały osoby z dysfunkcjami. Jakie były pierwsze wrażenia? Michał Stępniewski, (klasa III 20 w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Płocku): - egzamin mógł sprawiać trudności. W przypadku sprawdzianu z części humanistycznej dość trudne były teksty źródłowe. Nie byłem także zadowolony z tematu rozprawki, który brzmiał “Dlaczego warto poznawać dorobek naszych przodków”. Ze względu na czas nie można było rozpisać się, a temat był bardzo obszerny. Części matematyczno – przyrodniczej nie obawiałem się tak bardzo, ponieważ jestem dość dobry w tych przedmiotach. Z pewnością to, że piszemy egzamin w swojej szkole, nie powoduje tak dużego stresu. Mam nadzieję, że uzyskam powyżej czterdziestu punktów. Chciałbym kontynuować naukę w LO im. St. Małachowskiego. Marta Mioduska (klasa III 14 w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Płocku): - sądzę, że egzamin był łatwiejszy od próbnego. Nie trzeba było mieć ogromnego zasobu wiedzy, ponieważ wszystko wynikało z tekstu. Myślę, że całkiem nieźle mi poszło. Bez stresu przyszłam na sprawdzian z części matematyczno -– przyrodniczej. Uważam, że będę miała wystarczająco dużą liczbę punktów, aby dostać się do LO im. Wł. Jagiełły. Tomasz Sadowski (klasa III 20 w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Płocku): - moim zdaniem ten sprawdzian był trudniejszy niż próbny. W części humanistycznej mieliśmy dość skomplikowane teksty źródłowe. Mogły sprawiać problem. Ogólnie jednak dało się je rozwiązać. Zadania w części matematyczno - przyrodniczej nie zaskoczyły mnie. Byłem zadowolony. Jeżeli chodzi o punkty, to myślę, że wystarczy ich, aby być przyjętym do LO im. St. Małachowskiego. W szkołach ponadgimnazjalnych już są regulaminy przyjęć. Jak powiedział nam Tadeusz Zombirt, dyrektor LO im. St. Małachowskiego w Płocku, uczniowie maksymalnie będą mogli zdobyć 100 punktów. – Planujemy przyjąć trzystu uczniów do dziesięciu klas pierwszych. Pięćdziesiąt punktów uczniowie będą mogli uzyskać ze sprawdzianu. Dodatkowo dziesięć za szczególne osiągnięcia i punkty za oceny na świadectwie. Dziesięć za ocenę celującą, dziewięć – bardzo dobrą, osiem – dobrą, siedem – dostateczną i sześć za dopuszczającą. rad Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze