Reklama

Giełda nie tylko dla rolników

01/06/2011 08:10
Tłumy przewinęły się przez tereny wystawowe XX „Giełdy rolniczej” w Łącku, największej tego typu imprezy na Mazowszu. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Miłośnicy roślin – bogatą ofertę ogrodniczą, zdrowej żywności – niesamowite chleby, szynki i miody, kultury – występy kilkunastu zespołów.
Jubileuszowa giełda była rekordowa, jeśli chodzi o liczbę wystawców. Do Łącka przyjechało ich ponad 100. Rekordowa była chyba też frekwencja. Od samego rana do późnego popołudnia tereny giełdy tętniły życiem. Przez tereny wystawowe przewinęły się tysiące osób. – Jestem pod niesamowitym wrażeniem giełdy. Po raz pierwszy ją odwiedzam i naprawdę jest świetnie. Każdy może znaleźć coś dla siebie. My z żoną przyjechaliśmy po rośliny, ale chociaż już dawno je kupiliśmy, to jeszcze spacerujemy, bo jest wiele ciekawych rzeczy do zobaczenia. Organizatorom tej imprezy należą się gratulacje – mówił pan Marek z Płocka.
A organizatorami giełdy byli tradycyjnie płocki oddział Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego oraz starosta płocki, wójt gminy Łąck i Stado Ogierów. – Jubileuszowa giełda odbywa się w Łącku, gminie, o której mówi się, że jest perłą Mazowsza. Gminie, która jest znana ze Stada Ogierów, ale wierzę, że wkrótce także z giełdy rolniczej. Nasz powiat jest typowo rolniczy. Myślę, że giełda pomoże naszym mieszkańcom dzięki bezpośrednim kontaktom z przedsiębiorcami podejmować właściwe decyzje – mówił podczas otwarcia giełdy starosta płocki Piotr Zgorzelski.
Do Łącka ściągnęły nie tylko tłumy zwiedzających, ale też znamienici goście. Przyjechał wicepremier Waldemar Pawlak, senatorzy Michał Boszko i Eryk Smulewicz, posłowie Julia Pitera i Mirosław Koźlakiewicz, marszałek Mazowsza Adam Struzik. Wicepremier gratulował organizatorom giełdy pomysłu na taką imprezę. – Niewiele osób wie, że mamy dużą nadwyżkę w eksporcie żywności. To oznacza, że u nas są miejsca pracy, a towary emigrują. Jeden z norweskich dziennikarzy powiedział mi kiedyś, że Polska to taki kraj, w którym szynka smakuje jak szynka, a jajko jak jajko. I właśnie w tym kierunku powinniśmy iść. Warto być po zielonej stronie mocy – stwierdził Waldemar Pawlak.
Adam Struzik podkreślał szczególne walory gminy Łąck. – Na jej terenie znajduje się zespół pięciu naturalnych jezior. Na Mazowszu takich zbiorników jest bardzo niewiele. Dlatego konsekwentnie staramy się zachować to naturalne dziedzictwo – podkreślił marszałek.
Oficjalne otwarcie giełdy było okazją do wręczenia pucharów za najciekawsze stoisko wystawowe, najciekawszą ofertę rolniczą i najciekawszą ofertę ogrodniczą. W tej pierwszej kategorii puchar ufundowany przez starostę płockiego otrzymała płocka firma Rolserwis, w drugiej puchar od dyrektora MODR dostał Agropex ze Żdżarowa, a w kategorii ogrodniczej nagrodę od wójta Łącka odebrała firma Delmar z Radziwiłłowa Mazowieckiego.
Po oficjalnych uroczystościach sceną zawładnęły zespoły. Wystąpili m.in. gminna orkiestra dęta z Łącka, Karolinki z SP Cieszewo, Łętowiaczek z SP Bodzanów, zespół „Dzieci Ziemi Łąckiej”, chór i grupy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Płocku, Promyki z Piotrkówka czy Grzybowianki z gm. Słubice. Goście natomiast ruszyli zwiedzać giełdę.
Waldemar Pawlak zawitał na zwycięskie stoisko Rolserwisu, firmy, która zajmuje się od ponad 20 lat sprzedażą maszyn rolniczych i ich serwisem. Wicepremier zasiadł w olbrzymim ciągniku z płockiej firmy New Holland i szczegółowo dopytywał o możliwości maszyny.
– Nie, nie zamierzam kupić nowego traktora – odpowiedział pytany, czy jest zainteresowany nabyciem ciągnika. – Mój jeszcze nie jest taki najgorszy, chociaż oczywiście nie tak dobrze wyposażony jak ten prezentowany na giełdzie. Bardziej interesuje mnie, co jest produkowane tutaj, w Płocku i trzeba przyznać, że to bardzo porządny ciągnik.
Traktory i maszyny rolnicze cieszyły się sporym zainteresowaniem, i to nie tylko rolników. Bo rzeczywiście olbrzymie i te trochę mniejsze ciągniki robiły wrażenie. Ale istne oblężenie przeżywał dział ogrodniczy giełdy. I trudno się dziwić, bo można było zapatrzyć się w całkiem niewielkie rośliny ozdobne, ale też w pokaźnych już rozmiarów sadzonki drzew. Do kupienia były też ryby, które można wpuścić do oczka wodnego czy stawu, i sadzonki winogron wytrzymujących nawet temperaturę 30 stopni poniżej zera. Uznaniem najmłodszych cieszyło się stoisko, gdzie wystawionych było kilkadziesiąt królików. Starsi mogli zapoznać się z ofertą kilku płockich salonów samochodowych, a wszyscy skosztować chleba, kiełbas, szynki, bigosu i niesamowitych miodów. Były również stoiska informacyjne i z dziełami wykonanymi przez pensjonariuszy domów pomocy społecznej.
Podczas giełdy nie zabrakło również konkursów. Jednym z nich był rzut podkową, w którym puchar fundował dyrektor Stada Ogierów. Stanęło do niego 15 osób, a najwięcej punktów zdobył Maciej Caban z Miszewka.    GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości