Reklama

Gen zwycięstwa Duńczyków

18/11/2014 12:42
Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock przegrali z mistrzem Danii 28:29 w piątej kolejce grupy B Ligi Mistrzów. Płocczanie prowadzili przez całe spotkanie, ale Duńczycy w 57. min doprowadzili do remisu 26:26 i okazali się skuteczniejsi w końcówce pojedynku.
W zeszłorocznej edycji Ligii Mistrzów Orlen Wisła spotkała się z podopiecznymi Arona Kristjanssona dwukrotnie i dwukrotnie przegrała: 22:23 w Kolding i 25:26 w Płocku.
Po niedzielnej, ligowej porażce z Vive Tauron Kielce w płockiej ekipie nastroje nie były zbyt dobre. Wysoka przegrana z odwiecznym rywalem mocno podcięła skrzydła Orlen Wiśle, pokazując wszystkie słabe strony drużyny. A było ich niemało, bo podopieczni trenera Manolo Cadenasa zawiedli na całej linii, żadna formacja nie zagrała na swoim poziomie.
Mecz w Lidze Mistrzów rządził się swoimi prawami, płoccy piłkarze nie słyszeli ze wszystkich stron o „świętej wojnie” [tak nazywane są mecze Orlen Wisły z Vive Tauron Kielce – przyp. red.], mieli tylko wygrać kolejny pojedynek, w którym ich rywalem był lider grupy B, mistrz Danii KIF Kolding.
Od pierwszych minut spotkania mecz był wyrównany. Po pierwszym kwadransie był remis 7:7, raz tylko (w 10. min) płocczanie mieli 2-bramkową przewagę 6:4. Znacznie lepiej grali w obronie, skuteczniej bronił Rodrigo Corrales, ale to wszystko było za mało, by odskoczyć na bezpieczną różnicę bramek.
W 16. min Orlen Wisła prowadziła 10:7, ale goście szybko zmniejszyli rozmiary porażki do wyniku 10:9. W 22. min gospodarze znowu mieli na swoim koncie trzy bramki więcej niż rywale, ale w 25. min już był remis 12:12, a w 22. min kibice zobaczyli pięknego gola w wykonaniu Lasse Andersona, który w ciągu pięciu minut tej części spotkania zdobył trzy bramki.
Na zakończenie pierwszej części meczu płocczanie prowadzili 15:14. Przed spotkaniem wydawało się, że nasza ekipa nie ma szans w starciu z liderem grupy B, a jednak na parkiecie widać było wyraźnie, że zespół zapomniał o przykrej porażce z Vive i zagrał na swoim, przyzwoitym poziomie. Radziła sobie obrona, 52% skuteczności wyliczono Corralesowi, a najskuteczniejszym piłkarzem był Kamil Syprzak, zdobywca 4 bramek. Kasper Hvidt miał 56% skuteczności, a najwięcej goli w zespole gości, również 4, zapisał na swoim koncie Lukas Karlsson.
Po przerwie od nieudanego rzutu karnego rozpoczął Tiago Rocha, ale i goście nie zdobyli gola, Magnus Landin rzucił bowiem obok bramki. Za chwilę rzut karny Martina Dolka obronił Corrales, a wyrównującego gola na 15:15 zdobył dopiero w 35. min Landin.
Kolejne trzy minuty to popis gry płocczan, którzy znów zdobyli trzy gole (18:15 w 38. min), ale rywale nie pozwolili utrzymać takiej różnicy: w 43. min było 20:19. Szansę na wyrównanie zmarnował Bo Spellerberg z rzutu karnego, za to wykorzystał swoje dwie sytuacje Mariusz Jurkiewicz, i Orlen Wisła prowadziła 22:20.
Ostatni kwadrans rozpoczął się bardzo wyrównaną grą: na bramki płocczan goście odpowiadali golem. Cały czas gospodarze prowadzili jedną, a za chwilę dwiema bramkami, ale po dwóch bramkach Kima Anderssona goście doprowadzili do remisu 26:26 w 57. min spotkania.
Po wznowieniu Mariusz Jurkiewicz posłał piłkę obok słupka, zaś goście odpowiedzieli dwoma golami i 70 sekund przed końcem spotkania Kif Kolding wyszedł na prowadzenie 28:26. Do bramki trafił jeszcze Tiago Rocha, ale po rozpoczęciu akcji czas wziął Aron Kristjansson. Do końca spotkania zostały 33 sekundy, które lepiej wykorzystali goście. Do bramki trafił Cyril Viudes, a potem Nemanja Zelenović i po raz trzeci w historii spotkań w Lidze Mistrzów Kif Kolding ograł Orlen Wisłę jedną bramką. Jak podsumował występ swojej drużyny Aron Kristiansson, w końcówce uruchomił się w niej gen zwycięstwa, który dał jej 2 pkt.
23 listopada, w szóstej kolejce rozgrywek Ligi Mistrzów, Orlen Wisła ponownie grać będzie z KIF Kolding, tym razem na wyjeździe.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości