Policjanci z Sekcji do spraw Przestępstw Gospodarczych płockiej Komendy Miejskiej Policji poszukują osób, które korzystały z punktów kasowych firmy Profis, przy ulicach Gierzyńskiego i Kolejowej. Do tej pory wyjaśniono, że pieniądze, które mieszkańcy Płocka wpłacali w kasach Profisu zamiast trafić na rachunki bankowe spółdzielni mieszkaniowych, Zakładu Energetycznego czy telewizji kablowej i Wodociągów, zniknęły.Według wstępnych ustaleń wynika, że poszkodowanych zostało co najmniej 25 osób. Funkcjonariusze przewidują jednak, że poszkodowanych będzie znacznie więcej. Jest też pierwszy podejrzany. Jest nim 34-letni Krzysztof J., któremu policja zarzuca przywłaszczenie mienia, czyli pieniędzy, które klienci Profisu wpłacali w punktach kasowych firmy. To miały być rachunki za czynsz, wodę, kablówkę, prąd, a nawet raty kredytów bankowych. Niestety kilkanaście dni temu okazało się, że część osób otrzymała monity z banków, że pieniądze nie wpłynęły na konta.
Policja zabezpieczyła już całą dokumentację firmy, która teraz jest poddawana szczegółowej analizie.
– Sprawa jest rozwojowa. Prowadzimy kolejne czynności, które przyczynią się do rozszerzenia kręgu podejrzanych – mówią dość ogólnie o całej aferze policjanci.
Osoby, które korzystały z usług punktów kasowych Profisu, są proszone o jak najszybszy osobisty kontakt z Komendą Miejską Policji, ul. Słowackiego 4/1, pokój 424 lub telefonicznie: 266 – 15 – 50 lub 266 – 15 – 81.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze