Reklama

Gąbin w wielkiej polityce

03/04/2014 09:10
Gąbińscy radni zajęli się wielką polityką. Podjęli uchwałę, w której apelują do Sejmu, Senatu i Prezydenta RP o wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do sejmu. Burmistrz Gąbina Krzysztof Jadczak uważa, że takie apele mają sens.
Dyskusja na temat JOW, czyli jednomandatowych okręgów wyborczych toczy się w Polsce od kilku lat. Jak na razie JOW-y mamy w wyborach do Senatu. Obowiązują one także w wyborach bezpośrednich, czyli na prezydenta RP i włodarzy miast i gmin. W tym roku JOW-y będą także w wyborach samorządowych. Mówiąc najprościej, w wyborach przeprowadzanych w ten sposób, w każdym z okręgów wyborczych wygrywa ten, który zdobył najwięcej głosów.
Do debaty o JOW-ach postanowili włączyć się także gąbińscy radni. „Rada Miasta i Gminy Gąbin zwraca się z apelem do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o zmianę ustawy Kodeks wyborczy w zakresie wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu RP w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych zwykłą większością głosów” – to najważniejsza część uchwały, którą podjęli gąbińscy radni.
W uzasadnieniu do niej powołali się nawet na Konstytucję RP. Stwierdzili, że zapisów: „władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu” oraz „Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio” nie wypełnia obecnie obowiązująca ustawa, czyli kodeks wyborczy. A to dlatego, że „przekazuje prawo wyboru reprezentantów Narodu partiom politycznym (ogólnopolskim komitetom wyborczym) poprzez wprowadzanie progów wyborczych oraz liczenie głosów metodą d’Hondta”.
Radni stwierdzili, że aby kodeks wyborczy w pełni realizował postanowienia konstytucji, posłowie powinni być wybierani w okręgach jednomandatowych. „Takie rozwiązanie spowoduje, że posłowie będą zobowiązani do realizowania woli swoich wyborców, a nie szefów ugrupowań politycznych” – napisali radni.
W uzasadnieniu do uchwały radni stwierdzili, że w Polsce mieszka obecnie niewiele ponad 38,5 mln obywateli, natomiast do wszystkich partii politycznych uczestniczących w podziale mandatów w Sejmie RP należy zaledwie ok. 233 tys. osób. Ich zdaniem to „upartyjnienie” wyborów do Sejmu jest jednym z powodów, przez który ponad połowa Polaków nie bierze udziału w wyborach. „Taką teorię potwierdza fakt, że frekwencja wyborcza w wyborach bezpośrednich, w których wyborcy głosują bezpośrednio na osobę, jest zawsze wyższa niż w wyborach, gdy głosują na kandydatów zgłoszonych w formie jednej listy wyborczej. Tak jest w wypadku wyborów Prezydenta RP i tak jest również w przypadku wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zważając na powyższe, Rada Miasta i Gminy Gąbin proponuje rozwiązanie, które przyczyni się do znacznego wzrostu frekwencji wyborców w wyborach do Sejmu RP, co bardziej odzwierciedli wolę Narodu podczas wyboru reprezentantów do władzy ustawodawczej” – możemy przeczytać w uzasadnieniu uchwały.
Radni twierdzą, że kolejnym argumentem za JOW-em jest zniesienie dominacji dużych ośrodków miejskich nad mniejszymi miejscowościami oraz powiatami ziemskimi wchodzącymi w skład jednego okręgu wyborczego. Dzięki podziałowi takiego wielomandatowego okręgu bardziej będzie słyszalny głos mniejszych miejscowości. Bo przy obecnym systemie większe miasta za sprawą dużej liczby wyborców decydują o wynikach elekcji. „Prowadzi to do sytuacji, w której wszyscy lub większość kandydatów wygrywających wybory to reprezentanci największego ośrodka miejskiego, przy całkowitym braku reprezentacji innych mniejszych ośrodków wchodzących w skład tego okręgu wyborczego. Dlatego rozwiązanie proponowane przez Radę Miasta i Gminy Gąbin umożliwi mieszkańcom powiatów ziemskich, w tym mieszkańcom Miasta i Gminy Gąbin, wybieranie posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej spośród swojej wspólnoty samorządowej, co przekładać się będzie na większy wpływ na władzę uchwałodawczą” – twierdzą radni.
Burmistrz Krzysztof Jadczak nie uważa, że tego typu uchwała to wielka polityka. – To odzwierciedlenie poglądów radnych i myślę, że dużej części mieszkańców. W sferze samorządowej takie okręgi będą w tegorocznych wyborach. Gdyby tak było w wyborach do Sejmu, to poseł byłby bardziej identyfikowany z danym terenem i wyborcami. Zależałby od nich, a nie od szefów partii – mówi Krzysztof Jadczak.    (gsz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości