Reklama

Gąbin - Do gminy po zasiłek

21/03/2002 13:59
W Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Gąbinie do 13 marca tego roku mieszkańcy czterotysięcznego Gąbina i siedmiotysięcznej gminy złożyli 634 podania, głównie z prośbą o pomoc finansową.Rocznie pomaga się około 1 tys. 200 osobom. Nie wiadomo, czy uda się pomóc wszystkim, ponieważ wojewódzki plan wydatków rozmija się z rzeczywistymi potrzebami miasta i gminy. Miesięcznie M-GOPS może przyznać zasiłki w wysokości ok. 8 tys. zł. Znaczy to, że otrzymane pieniądze trzeba bardzo ostrożnie dzielić i wybierać tych, którzy na przykład nie mają za co kupić jedzenia: - Na moim biurku leży dziś 50 podań z miasta i 86 z okolicznych wsi – mówi Halina Rogalska, kierownik gąbińskiego M-GOPS. – Gąbin otacza 30 wsi. Mieszkają w nich właściciele małych, niedochodowych, pięciohektarowych gospodarstw, mających kilkoro dorastających dzieci, które najczęściej pozostają przy rodzicach. Jeszcze na początku lat 90. mieszkańcy wsi przychodzili po zasiłek z powodu choroby, czy klęska żywiołowej. Dziś przychodzą, bo nie mają na życie i są bezradni, nie umiejący się odnaleźć. Nie mają pracy lub możliwości przekwalifikowania się. Niski dochód zmusza o ubieganie się o pomoc. Systematyczne pogarszanie się sytuacji w gminie Gąbin zauważa się od czterech lat. Wiele osób straciło pracę. W zeszłym roku Ośrodek przyznał 275 rodzinom zasiłek z powodu ubóstwa, 4 z powodu sieroctwa, 2 bezdomnym, 75 z racji ochrony macierzyństwa, 227 bezrobotnym, 70 niepełnosprawnym, 42 długotrwale chorującym, 52 rodzinom niepełnym, 143 rodzinom wielodzietnym, 51 dotkniętych alkoholizmem, 2 posiadającym trudności w przystosowaniu do życia po opuszczeniu zakładu karnego. Potwierdzeniem słów H. Rogalskiej jest ilość 303 rodzin, które otrzymały zasiłek z powodu bezradności w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzenia gospodarstwa domowego. Trafiają się jednak także osoby, „którym się należy”. Mają postawę roszczeniową, naciągają i chcą wykorzystać sytuację, przychodzą co miesiąc z podaniem o 50 zł zasiłku, a z lokalnych obserwacji wynika, że na życie im jednak wystarcza. Za to nie wystarcza gminie: - Zwróciliśmy się do Wydziału Spraw Społecznych Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie z prośbą o zwiększenie budżetu w planie wydatków na obecny rok – przyznaje kierownik Rogalska. Osobną sprawę stanowić może dożywianie dzieci w sześciu szkołach: Gabinie, Dobrzykowie, Kamieniu, Borkach, Grabiu Nowym i Czermnie oraz przedszkolach w Gąbinie i Dobrzykowie i szkołach specjalnych. Do tej pory było to zadanie własne gminy. W planie wojewódzkim na ten rok znajduje się kwota 30 tys. 400 zł, ale potrzeba więcej – 219 tys. 273 zł. Jeśli wejdzie w życie rządowy program dożywiania, może problemu nie będzie. Od dwóch lat z powodu braku środków nie wypłaca się tzw. środków fakultatywnych (zasiłków okresowych z budżetu centralnego). Obligatoryjne, czyli wynikające z ustawy (zazwyczaj w wysokości 406 zł) to przede wszystkim zasiłek stały dla 28 matek wychowujących dziecko niepełnosprawne. Od nowego roku zmieniono tryb przyznawania tego zasiłku. Do tej pory wystarczyło zaświadczenie lekarskie o leczeniu specjalistycznym, obecnie dziecko musi mieć orzeczoną niepełnosprawność w zespole orzekającym: - Przepis dotarł w połowie stycznia, ustawa obowiązywała od pierwszego stycznia. Zanim matki zostały skierowane do Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Płocku, minął miesiąc. Teraz czekają w kolejce po orzeczenie. Na razie nie ma podstawy do wypłacenia świadczenia, kobiety czekają i tracą pieniądze. Zasiłki stałe wyrównawcze przyznawane są 52 osobom. Zasiłek okresowy gwarantowany otrzymuje 5 rodziców samotnie wychowujących dziecko do lat 7, będących wcześniej na zasiłku dla bezrobotnych. Renty socjalne dostają 64 osoby, które stały się niepełnosprawne sprzed 18 rokiem życia. Zasiłek okresowy z tytułu ochrony macierzyństwa otrzymały w tym roku 3 matki, w zeszłym - 72. Zmiana w ustawie o pomocy społecznej z grudnia 2001 r. wniosła duże ograniczenia dla tej grupy świadczeniobiorców. - Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że ilość świadczeniobiorców zasiłków obligatoryjnych na koniec roku jest wyższa, niż na początku, co powinno mieć odzwierciedlenie w przyznawaniu gminie środków z budżetu centralnego – uważa Halina Rogalska. Elżbieta Grzybowska Fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości