To prawdziwa przyjemność pisać o płockich drogowcach. Nikt tak jak oni nie reaguje na prasowe sugestie. Kiedyś wyraziłem się krytycznie o ograniczeniu prędkości na odcinku Radziwie – Góry. I nim tekst się w gazecie ukazał, ograniczenie zniknęło!Tydzień temu sugerowałem pilną potrzebę zainstalowania zielonej strzałki na skrzyżowaniu Kilińskiego i Jachowicza. I znowu to samo! Jadę ci ja we wtorek rano, jeszcze zanim kupiłem gazetę, patrzę – strzałka jest! Czyli telepatia. Albo mają wtyczkę w redakcji. W pierwszym odruchu skłonny byłem uwierzyć w siły nadprzyrodzone. No, fajnie, myślę sobie, gdyby tak zawsze... I w tej naiwności jadę do Urzędu Skarbowego. Jak zapewne Czytelnicy pamiętają, pisałem też przed tygodniem o problemach z PIT – ami. Wchodzę więc do urzędu i ... Niestety! Już od drzwi spostrzegam znajomą kolejkę. Trudno. Cieszmy się z tego co mamy. Może kiedyś doczekamy chwili, gdy nie tylko PIT – ów, ale i urzędów nie będzie? Jak nie w tym, to w którymś kolejnym wcieleniu. Dla takiego przeżycia gotów jestem uwierzyć w reinkarnację! Na tym zakończymy remanenty i przejdziemy do spraw bieżących. A głośno o naszym mieście w całej Polsce. Najpierw przeczytałem w gazecie, że piłkarze Orlenu nie otrzymali należnych pieniędzy. Zaległości są ponoć duże i obejmują wypłaty z tytułu kontraktów. Co się dzieje? Gdyby rzecz dotyczyła premii, można by zrozumieć. Za taką grę jeszcze premiować? Ale kontrakt rzecz święta! Czyżby sponsor, niczym Sabri Bekdas w Szczecinie, popadł w konflikt z miastem? Pewne światło na sprawę rzuca następna rewelacja: PKN Orlen sponsorował kampanię prezydencką jednego z kandydatów. No, tak! Inwestycja chybiona i trzeba było straty jakoś pokryć. I padło na piłkarzy. Hipoteza jak każda inna. Tyle, że informacja o sponsoringu została przez Zarząd firmy energicznie zdementowana. A jak mawiał pewien rosyjski dyplomata, nie należy wierzyć w żadne publicznie ogłaszane rewelacje, z wyjątkiem tych, które są dementowane. Jakby nie było, dla kibiców wieści nie są dobre. Nasz klub słynął do tej pory z finansowej solidności. I to przyciągało do Płocka graczy z całej Polski. Bo przecież nie walory turystyczne naszego starego grodu. Wygląda więc na to, że rynek transferowy skurczy nam się do powiatu sierpeckiego i gostynińskiego. Na podbój Europy może to nie wystarczyć. Z drugiej strony może zmusi władze klubu do poszukiwania metod bardziej skutecznych niż wymiana składu drużyny co pół roku? Zobaczymy! Na razie wygląda na to, że w Orlenie dużo łatwiej wymienić dwudziestu paru piłkarzy niż jednego Prezesa. Podobno wkrótce ma być ogłoszony konkurs na nowego szefa. Jeśli ogłoszenie ukaże się tylko w mediach lokalnych, to może lepiej niech zostanie po staremu? Tak nam się wszystko na przełomie tysiącleci pomieszało, że w środku zimy tematyka piłkarska. Ale jaka zima, taki temat. Za oknem słoneczko, po śniegu zostały tylko wspomnienia, Adam Małysz startuje dopiero w sobotę, to o czym mam pisać? O, właśnie! Małysz! Polak jednak potrafi! Może za dwa, trzy lata finał Ligi Mistrzów Orlen - Manchester United? Niemożliwe? Chyba nie.
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze