Dzisiaj, mo?e ze wzgl?du na koszmarn?, typowo listopadow? pogod?, przychodz? mi do g?owy r??ne my?li, kt?rych nie potrafi? zdyscyplinowa? i nada? formy jednego, zwartego wywodu. St?d, prosz? Czytelnik?w o wybaczenie, b?d? skaka? z tematu na temat.Jak pszcz??ka lub motylek (o, pojawi? si? akcent letni!). Najpierw wie?? radosna: ma ruszy? budowa mostu! Na razie nie wiadomo kiedy (i w og?le nie wszystko jest do ko?ca dograne), ale w?adze miasta podpisa?y jak?? tajemnicz? umow? z Generaln? Dyrekcj? Dr?g, czy czym? w tym rodzaju. Maj? by? pieni?dze z bud?etu (kt?rego jeszcze nie ma) i od Marsza?ka Wojew?dztwa (kt?rego te? jeszcze nie ma). No i, co najwa?niejsze, kopi? umowy przekazano Panu Vice - Ministrowi Infrastruktury Pi?atowi ( kt?ry od kilku dni ju? jest). Tak wi?c ju? mo?emy si? cieszy?. W ka?dym razie ja si? ciesz?, bo brak mostu bardzo (nie tylko mnie przecie?) doskwiera. I tylko nie daje mi spokoju pytanie o wykonawc? tej inwestycji. Bo od razu przed oczami staj? nie tak dawne do?wiadczenia. Remont starego mostu. Jeszcze ekipy drogowc?w nie zwin??y sprz?tu, a ju? nawierzchnia zacz??a p?atami odpada?. Remont ulicy Jachowicza, budowa drugiej nitki Wyszogrodzkiej, to samo... Najwyra?niej jakie? fatum zawis?o nad naszym miastem. A mo?e nie tyle nad miastem, co nad w?adzami? Kto? w ko?cu za te roboty odpowiada... I o ile po drodze z dziurami mo?na przejecha?, to jak wykonawcy co? nie wyjdzie z prz?s?ami... Nic, to jesie?! Sie? dr?g si? rozwija i bardzo dobrze, bo ro?nie te? liczba u?ytkownik?w. Co prawda kupujemy coraz mniej samochod?w, ale drogi przesta?y ju? s?u?y? wy??cznie do je?d?enia. Coraz cz??ciej zaradni rodacy znajduj? tw?rcze zastosowania asfaltowej nawierzchni. Wszyscy wiemy, ?e jest to najlepsze miejsce do g?oszenia swoich pogl?d?w politycznych. Niech kto? poka?e bardziej skuteczn? metod? prowadzenia kampanii wyborczej, ni? blokowanie dr?g! ?adne tam kolorowe baloniki, niebieskie koszule, uci??liwe zrzucanie wagi, przemarsze orkiestr d?tych... Brony i na drog?! Ale to nie jedyne po?ytki, jakie Polak potrafi uzyska? z kawa?ka asfaltu. Mo?na go zamieni? na przyk?ad w warsztat samochodowy! Mia?em ostatnio tak? przygod?. Popsu? si? cz?owiekowi (je?li mo?na go tym dumnym mianem okre?li?) samoch?d dostawczy. Przyjecha? kolega (te? dostawczym), ustawi? si? obok niego i zablokowali w?sk?, osiedlow? ulic?. Czy nie mogli inaczej? Mogli, ale tak ?atwiej by?o wyjmowa? narz?dzia. Pr?bowa?em im w kr?tkich, ?o?nierskich s?owach (nie mia?em czasu) wyt?umaczy? niestosowno?? takiego zachowania. Nie rozumieli, o co mi chodzi. Awaria to awaria! Pewnie! Je?li wolno blokowa? drog?, by dosta? si? do parlamentu, to czemu nie w celu naprawienia samochodu? Ryba, jak to m?wi?, psuje si? od g?owy! Dobrze, je?li od pustej, bo inaczej zapach bardziej nieprzyjemny... A tak w og?le to serdeczne pozdrowienia z okazji rocznicy Rewolucji (tak, tak, Pa?dziernikowej! Nie pami?tamy?)!
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze