Reklama

Felieton

06/12/2001 12:39

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny... Dzy?, dzy? dzy?! Na szcz??cie Adam Ma?ysz zn?w wygrywa! Czy wyobra?asz sobie, Drogi Czytelniku, polsk? dziur? bud?etow? bez Ma?ysza? Otch?a? rozpaczy i beznadziei!A tak mamy przynajmniej t? odrobin? satysfakcji, ?e "Polak" nie musi oznacza? "dziura i dwa metry mu?u na dnie". Chocia? z tym Polakiem to bym nie przesadza?. Ma?ysz to w ?wiecie po prostu Ma?ysz (albo nawet Malysz), a nie Polak. To ju? jedno ze zjawisk (ma?ych, ale zawsze...) cywilizacji wsp??czesnej. Tak jak, nie przymierzaj?c, Beetoven, Mozart albo Einstein. Kto wie dok?adnie, jakiej oni byli narodowo?ci? Polakiem to mo?e w ?wiecie by? Jerzy Dudek albo Emmanuel Olisadebe. Je?li dru?yna polska na boiskach Korei i Japonii dokona wielkich rzeczy. Na przyk?ad awansuje do fina?u. Mo?e go nawet przegra?, ale nie 0:1 po dogrywce, tylko powiedzmy 3:4, prowadz?c do dziewi??dziesi?tej minuty 3:2! Takie s? wymogi wsp??czesnej, telewizyjnej cywilizacji! I nie tylko telewizyjnej. Zastanawiam si? na przyk?ad co nale?a?ooby zrobi?, by takie pismo lokalne jak nasz tygodnik sta?o si? wydarzeniem medialnym. Bo, nie oszukujamy si?, w obecnej formie nie wywo?uje w narodzie wielkich emocji. Co wi?c trzeba napisa?, by nak?ad rozszed? si? ju? we wtorek o si?dmej rano, ludzie biegali od kiosku do kiosku w poszukiwaniu ostatnich nie sprzedanych egzemplarzy, a nast?pnie przekazywali je sobie z r?k do r?k, jak niegdy? konspiracyjn? "bibu??"? Gdybym tak na przyk?ad w swoim felietonie napomkn??, ?e jedna z najwa?niejszych os?b w zarz?dzie miasta ma udzia?y w pewnym domu..., to jest, chcia?em napisa?, agencji towarzyskiej, gdzie utrzymuje w konspiracji prywatny harem, co mo?e rodzi? podejrzenia o niejawne zwi?zki z cywilizacj? islamu, a w konsekwencji, by? mo?e, nie ca?kiem jasne powi?zania z kr?gami zbli?onymi do organizacji al Kaida? I ?e, by? mo?e, pan ?w realizuje tajn? misj?, zwi?zan? z lokalizacj? w naszym mie?cie najwi?kszej krajowej rafinerii? Albo, by nie popada? w przesad?, ?e podczas koktailu w jednym ze znanych lokali, pewna og?lnie sznowana w mie?cie matrona, po podst?pnym doprowadzeniu przez znanego przedstawiciela ?rodowisk tw?rczych do stanu ograniczonej zdolno?ci kontrolowania swoich czyn?w, wykona?a na oczach zgromadzonej publiczno?ci taniec brzucha? Albo ?e wiem, kto w tym mie?cie bierze najwi?ksze ?ap?wki i gdzie lokuje pozyskan? t? drog? got?wk?, a szczeg?ly ujawni? w najbli?szy wtorek? No, tak! Tylko kto takie rewelacje zdecyduje si? dzi? opublikowa?? Prasa, nie tylko lokalna, ?yje g??wnie z reklamy. I starannie unika wszelkich ryzykownych posuni??. Po co odstrasza? szacownych reklamodawc?w? I co si? zyska w zamian? Przede wszystkim k?opoty. Wiemy, jak w Polsce ko?cz? si? tego rodzaju rewelacyjne odkrycia. Najcz??ciej okazuje si?, ?e sprawy nie ma. A w ka?dym razie nie ma winnych. I wszystko to wymys?y dziennikarzy. Czyli w ty?ek bior? media, a "bohaterowie" zostaj? niewinnie skrzywdzonymi owieczkami. Ile w tym "zas?ugi" samych dziennikarzy, braku profesjonalizmu w przygotowaniu tematu, nie b?d? docieka?. Ale te? si? specjalnie nie dziwi? szefom, ?e w ?w profesjonalizm podw?adnych nie bardzo wierz?. Co nie u?atwia im zabieg?w o to, by gazeta nie by?a tylko kieszonkowym s?upem reklamowym.

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości