Reklama

Felieton

23/04/2002 12:05

Oj, skubią ostatnio emerytów ze wszystkich stron! Bo to nie tylko minister pracy nie da im zarobić paru złotych, a minister zdrowia majstruje przy lekach. O, nie! Również Bank Pocztowy doszedł do wniosku, że warto by coś z emeryckich skarpet wyskubać. Przed świętami listonosze razem z emeryturą wręczali ofertę tegoż banku na okolicznościowy kredyt. Bez komplikacji, poręczeń, zabezpieczeń. Ot, w sam raz dla emeryta! Łekko, łatwo i przyjemnie! Chyba, że emeryt zada sobie, oczywiście całkiem zbyteczny, trud i policzy ile go ta przyjemność będzie kosztować. Trzydzieści pięć procent! Tak jest! Dobry wujek wyciągnie od emeryta jedną trzecią sumy kredytu! Nawet budżet jest łaskawszy dla zalegających z podatkami! Broń nas Panie od przyjaciół! Od wrogów obronimy się sami! Batalia o dochody emerytów w toku, ale wynik wydaje się przesądzony. Trudno przy tym stanie świadomości, jaki jest w narodzie oczekiwać, że uda się kieszenie emerytów obronić. Zresztą oni sami też mają w swoich kłopotach poważną zasługę. Czy kiedykolwiek protestowali przeciwko pomysłom "janosików", którzy nawoływali prz różnych okazjach do zabierania bogatym? Nie słyszałem! To chyba nie bardzo wypada protestować teraz, kiedy samemu niespodziewanie wpadło się do worka z napisem "bogaci"? Wyszłoby się na Kalego, któremu właśnie ukradziono krowy! A to niedobrze! No, właśnie! Dlaczego my tak potępiamy tego biednego Kalego? Przecież chłop myślał całkiem zdrowo, tyle że niezgodnie z siódmym przykazaniem! Ale on wszak o dziesięciu przykazaniach nigdy nie słyszał! O kodeksie karnym też zapewne nie! Czyli żył zgodnie z naturą! A w naturze jest tak, że aby przeżyć, trzeba wykazać się większym sprytem albo siłą od konkurentów. Człowiek wprowadził pewne ramy tej rywalizacji, ale przecież całkowicie jej nie zniósł. W różnych kulturach zakres swobody jest większy albo mniejszy. U Kalego był akurat większy. W świecie współczesnym normą jest uznawanie równości kultur. Człowiek postępowy nie może twierdzić, że kultura plemion afrykańskich jest "gorsza" czy też "niższa" od kultury zachodnioeuropejskiej na przykład. Określenie "moralność Kalego" czy też "filozofia Kalego" z całym pejoratywnym obciążeniem trzeba więc odesłać do lamusa. Emeryt ma zatem pełene prawo myśleć nasstępująco: jeśli wynagrodzenie prezesa dużej firmy obłożymy domiarem, to jest to dobry uczynek, ale jeśli moje zarobki obłożymy "domiarem" na ZUS, to jest to zły uczynek. No, może nie zawsze. Bo jeśli ja mam niską emeryturę i nigdzie nie dorabiam, to "domiar" na ZUS też jest dobrym uczynkiem. Zgodnie z anegdotą odnoszącą się do innej, równorzędnej ze wszystkimi kultury: - Baco, dalibyście krowę na partię? - Dołbym! - A owcę byście dali? - Nii! - A czemu? - Bo mom!

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości