Reklama

Fantastyczny Daszek, genialny Alilovic, Puchar Polski po raz 13. jedzie do Płocka

W kaliskiej Arenie, w niedzielny wieczór rozegrany został mecz z serii - kto nie widział niech żałuje, bo emocji było tak dużo, że można byłoby je obdzielić na kilka spotkań.

Finałowy mecz Pucharu Polski miał kiepskie pierwsze siedem minut pierwszej połowy i fantastyczne ostatnie siedem minut pierwszej połowy. W 7. min meczu Kielce prowadziły 4:1 i wydawało się, że to będzie jednostronne spotkanie. Orlen Wisła odrobiła straty i było remisowo, 10:10, do 23. min.

Ostatnie siedem minut pierwszej połowy, to była niesamowita gra płockiej drużyny. Kolejno zdobywali bramki: Michał Daszek, Michał Daszek, Tin Lucin z karnego, Przemysław Krajewski i Abel Serdio, a na tablicy był wynik 15:10. Tuż przed kończącym pierwszą połowę gwizdkiem, rozmiary porażki zmniejszył Alex Dujszebajew.

Reklama

A po przerwie było jeszcze lepiej, w 52. min na tablicy był nawet wynik 27:17 i już było wiadomo, że Puchar jest nasz, puchar do nas należy i po raz 13. w historii, jedzie do Płocka.

Ogromna w tym zasługa całej drużyny, nie tylko Michała Daszka, który rzucił 11 goli, także bezbłędnego w rzutach karnych Tina Lucina, świetnego w bramce Mirko Aliloica, który powrócił do formy sprzed lat, Gergo Fazekasa, który wszedł na parkiet przy wyniku 10:10 i wszystkich pozostałych piłkarzy. Każdy dorzucił swoją cegiełkę do tego sukcesu.

Reklama

Więcej napiszemy o triumfie w następnym numerze TP.

Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości