Przez płockie szkoły przeszła plaga fałszywych alarmów bombowych. Tydzień temu, 10 października, w Zespole Szkół Budowlanych przy Mościckiego kilku policjantów z Komendy Miejskiej Policji poszukiwało ładunku wybuchowego. Nie znaleźli. Oczywiście znaleźć nie mogli, ponieważ żadnej bomby nie było, a właściwie była tylko w wyobraźni dowcipnisia, który chciał przerwać zajęcia w szkole. Na kilkadziesiąt minut z patrolowania miasta wyłączeni zostali funkcjonariusze, którzy być może byli potrzebni w innej części Płocka. To nie wszystko. Przed szkołą stały dwa wozy bojowe straży pożarnej, dzięki czemu o dwa zastępy mniej mogły być zadysponowane do innych zdarzeń. Podobny przypadek miał miejsce kilka dni wcześniej także w Małachowiance. Każdorazowo informacja o bombie musi być sprawdzona przez policjantów, których asekurują strażacy i przynajmniej jeden zespół pogotowia ratunkowego. Wiąże się to też z przerwaniem zajęć w szkole i ewakuacją uczni ów i pracowników placówki. - Zatrzymany przez nas sprawca fałszywego alarmu nie tylko poniesie nie tylko konsekwencje karne swojego zachowania, ale także będzie musiał pokryć koszty akcji służb ratowniczych - ostrzega podinspektor Jarosław Brach, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji w Płocku. Trzy lata temu, kiedy w jednym z płockich ogólniaków, po informacji o fałszywej bombie, dyrektor chciał, żeby stracony dzień został odrobiony w sobotę, zaprotestowali nauczyciele. Może jednak warto z takiego rozwiązania korzystać. Być może sprawcy idiotycznych kawałów, którzy chcą uniknąć sprawdzianu czy odpowiedzi zastanowią się zanim poinformują o "podłożeniu" bomby? Może o społecznej szkodliwości takich wątpliwej jakości dowcipów powinni uczniom mówić nauczyciele w czasie godzin wychowawczych w ramach programu Bezpieczna Szkoła? Na te pytania mogą sobie w zaciszu swoich gabinetów odpowiedzieć dyrektorzy szkół, a swoje przemyślenia przedstawić w czasie najbliższego posiedzenia Rady Pedagogicznej. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze