Reklama

Europa de Gaulle`a

28/04/2004 14:44
Edyta i Cyril Hebrart z Dizy w Szampanii (odległego o 120 km na południowy-wschód od Paryża) mówią, że są szczęśliwi i zadowoleni z racji polskiej akcesji do Unii: - Polska jest bardzo ważnym krajem w Europie. Wprowadzi do niej nowe obyczaje, swoją tradycję, kulturę. Dzięki rozszerzeniu Unii Europa będzie wielka, tak jak chciał tego generał Charles de Gaulle.
Edyta Hebrart, z domu Kuciapska, jest Polką, pochodzi z niewielkiej miejscowości Sokołówek koło Żychlina. Francuza Cyrila Hebrarta (właściciela winnicy, działacza w związku producentów win) poślubiła w 1996 roku, mają dwie córeczki: pięcioletnią Cassondrę i miesięczną Jade (Żad). W kwietniu przyjechali do Polski, aby przedstawić dziadkom swoją dopiero co narodzoną latorośl. Kraj rodzinny pani Edyty cała rodzina odwiedza dwa razy w roku, pokonując w jedną stronę odcinek około 1.500 km.
Cyril Hebrart akceptuje Polskę całościowo: - Polska jest krajem, który jest bardzo bliskim Francji - twierdzi.
- Mamy podobną kulturę, religię (w Paryżu i Lille znajdują się polskie kościoły), nie będzie więc problemów z wzajemnym poznawaniem i porozumiewaniem się. Dzięki akcesji powiększą się granice pokoju. We Francji, zwłaszcza w Paryżu i okolicach, mieszka bardzo wielu Polaków. Uczą się tu i pracują. Dzięki obecności Polaków odbywa się u nas wiele polskich imprez.
Nasz rozmówca nie ukrywa, że Polska jednoznacznie kojarzy mu się z żoną. Uważa, że Polki są bardzo ładne, a wszyscy Polacy to ludzie otwarci, przyjaźni, sympatyczni i... potrafią się dobrze bawić: - Trafił swój na swego - komentuje żartobliwie Edyta Hebrart. Jej mąż podczas pobytu w Polsce zajada się, jakże bardzo regionalnym, kotletem schabowym, wędlinami i rosołem, a na deser nigdy nie pogardzi naszymi ciastami, zwłaszcza makowcem.
Tyle pozytywów. Akcesja niesie również pewne obawy ze strony Francuzów: - Obawy mają charakter ekonomiczny. Być może wiele naszych zakładów przeniesie swoją produkcję do Polski i innych krajów, co może u nas zwiększyć bezrobocie. Poza tym do Francji może napływać tańsza żywność z zagranicy, ale po pewnym czasie ceny i tak się wyrównają - uważa C. Hebrart. - Mimo wszystko jednak akcesja ma znacznie więcej plusów niż minusów.
To właśnie we Francji 1 maja zainaugurowany zostanie program “Nowa Polska” - okres szeroko pojętej promocji naszego kraju, obejmujący m.in. prezentację polskiej kultury i sztuki w kraju nad Loarą. Państwo Hebrartowie deklarują, że z ochotą wezmą w nim udział.
(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości