Reklama

Etos “Solidarności” po latach

31/08/2005 13:35

Różnie można świętować rocznice. Ja na 25-lecie Wielkiego Sierpnia zafundowałem sobie na nowo wydaną przez Znak „Etykę solidarności” księdza Tischnera. Nie czytałem „na żywo” artykułów drukowanych na przełomie roku 80. i 81. w „Tygodniku Powszechnym”, poznałem je nieco później, już w atmosferze stanu wojennego, z niewielkiej książeczki, wydanej techniką powielaczową i kolportowanej konspiracyjnie na ulicach Lublina. Postawiłem ją wtedy na równi obok dwu innych olśnień, jakie w tamtych czasach formowały i formują do dziś moje myślenie społeczne, obok papieskiego nauczania z pierwszej i drugiej pielgrzymki do ojczyzny oraz obok pierwszych encyklik Jana Pawła II „Redemptor hominis” i „Laborem exercens”. Wszystkie te pisma postrzegałem wtedy przez pryzmat wielkich zdarzeń społecznych i politycznych, które zaczęły się w sierpniu 1980 roku, inicjując 10-letnie polskie narodowe powstanie, zwieńczone ogromnym zwycięstwem – suwerennością i demontażem komunistycznego totalitaryzmu. Nie sposób wprost wyobrazić sobie dziś Polski bez tamtego sukcesu, bez porozumień sierpniowych, bez „Solidarności”, mimo że trudno dziś pogodzić się z Polską, jaka w wyniku tamtego sukcesu się narodziła.
I mimo że wielka nadzieja, jaką rozbudziła w narodzie „Solidarność” i podtrzymywała ją przez całe lata 80., tak dramatycznie uwiędła już na początku lat 90., przybierając nawet potem w pewnych okresach postać otwarcie manifestowanej niechęci wobec działań politycznych, podejmowanych przez formacje wyrastające z pnia „Solidarności”, to wydaje się, że wszystko to, co formowało przed 25 laty ten niezwykły społeczny entuzjazm, tamtą nadzieję, tamtą solidarność, pozostaje po dzień dzisiejszy i pozostanie na długo aktualne, czekając na mądre i dojrzałe zagospodarowanie, pozostaje wciąż zadaniem dla narodu, jeśli nie narodów Europy, czy świata. Brzmi to może górnolotnie, ale lektura „Etyki solidarności” ks. Tischnera po 25 latach uzmysławia, że tamte wartości, wokół których formował się ten wielki spontaniczny społeczny ruch nie zwietrzały ani trochę, stają się dziś jeszcze bardziej czytelne na tle problemów i konfliktów, które przeżywamy w demokratycznej i wolnorynkowej rzeczywistości.
Choćby taka refleksja, której tak trudno do dziś przebić się do społecznej świadomości, wypowiedziana przez ks. Tischnera do uczestników I Zjazdu „Solidarności” we wrześniu 81 roku. „Nasz problem istotny nie jest problemem ekonomicznym i nie jest też problemem politycznym (a tak nam się przecież wciąż wydaje). Ekonomia i polityka to sprawy pochodne. Naszą sprawą istotną jest sprawa sumienia. Idzie o to, by ono zaczęło rządzić całą naszą pracą. Powtarzam: całą, a nie tylko pracą niektórych”. Słowo sumienie stanowi kluczowe pojęcie w etosie solidarności. To na jego gruncie, na gruncie tego naturalnego „zmysłu etycznego, który woła wewnątrz człowieka”, a który człowiek może zagłuszyć, którego człowiek może się wyrzec, albo którego człowiek może słuchać, który może w sobie rozwijać, kształtować, może dokonać się uzdrowienie polskiej pracy, ekonomii, polityki, rodziny, wychowania i sztuki. Wszyscy tego uzdrowienia potrzebujemy, aby Polska stała się krajem, w którym Polacy, szczególnie młodzi, zechcą pozostać, by tu, a nie w Londynie, Chicago, Madrycie, spełniać swoje marzenia i swoją nadzieję. Ten wielki etos międzyludzkiej solidarności budowanej na gruncie sumienia stanowi najżywotniejsze i nieprzemijające dziedzictwo polskiego Sierpnia. Można odnieść wrażenie, że naród od lat oczekuje, by pojęły to polskie elity polityczne i ekonomiczne. Do nich mówił we wrześniu 81 roku ksiądz Tischner: „Stoimy w obliczu całej Polski. Nie zapominajmy o tym: oni z naszej solidarności będą brać miarę swojej solidarności; miarą ich rozumu będzie rozum tego zgromadzenia, oni będą głos swego sumienia kształtować według głosu waszego sumienia”.

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości