Reklama

Prezent na 200-lecie

12/05/2020 10:00

Lena Szatkowska: Muzeum Mazowieckie to ponad 100 tysięcy obiektów (9,5 tys. secesja, 1,5 tys. art déco), stałe wystawy etnograficzne w Spichlerzu i w młodszych oddziałach: Muzeum Żydów Mazowieckich, Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej, Skansenie Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie oraz prawie gotowa ekspozycja art déco przy Kolegialnej 6. To wielki i cenny zasób, z którym muzeum wkracza w jubileuszowy rok 200-lecia istnienia. Jak obejdziemy urodziny muzeum? Jakie wydarzenia czekają płocczan i gości?

Leonard Sobieraj, dyrektor Muzeum Mazowieckiego w Płocku:  Jesteśmy najstarszym muzeum w Polsce powstałym z inicjatywy społecznej. Dynamicznie się rozwijamy, rozbudowujemy, powiększamy swe zbiory i zdobywamy nowych przyjaciół. Co roku odwiedza nas ok. 100 tys. gości z całego świata, ta liczba stale rośnie. Jest więc co świętować.

A jak to zrobimy? Prezentem dla płocczan z okazji 200-lecia muzeum będzie otwarcie wystawy art déco w naszym nowym skrzydle, kamienicy przy ul. Kolegialnej 6 oraz zaplanowane w roku 2021 otwarcie oficyn kamienicy. Znajdą się tam ekspozycje stałe poświęcone wielkim płocczanom, m.in. Mirze Zimińskiej-Sygietyńskiej, Władysławowi Broniewskiemu, także sztuce Mazowszanina  Bolesława Biegasa. Jednym z naszych marzeń jest wystawa czasowa towarzysząca temu otwarciu, a prezentująca dzieła niezwykłej Tamary Łempickiej.

Reklama

Będą także wydawnictwa – cykl ekskluzywnych albumów poświęconych kolekcjom Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Ten o secesji już się ukazał, w przygotowaniu są kolejne, z kolekcją art déco, historyczną, etnograficzną. W latach kolejnych ukażą się albumy poświęcone Muzeum Żydów Mazowieckich i Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej.

W planach jest także ogólnopolska sesja naukowa i wielka uroczystość z koncertem Płockiej Orkiestry Symfonicznej i gwiazdy (tu negocjacje trwają, nie możemy więc zdradzić nazwiska) oraz premierą filmu poświęconego historii muzeum.

Reklama

Muzeum Mazowieckie może się poszczycić największymi w Polsce zbiorami art déco. Czternaście lat temu, gdy zapadała decyzja o tworzeniu nowej specjalności muzeum, mogliśmy jedynie pomarzyć o tym, że gromadzone obiekty staną się kiedyś zaczątkiem wystawy stałej. Czy na obecnym etapie prac i przygotowań możemy potwierdzić, że jeszcze w tym roku płocczanie i turyści odwiedzający miasto obejrzą nową ekspozycję „Sztuka dwudziestolecia międzywojennego i art déco” w gmachu przy Kolegialnej 6?

Wszystko jest na dobrej drodze. Budynek od kilku miesięcy jest już gotowy, podobnie projekt wystawy. Lada moment spodziewamy się rozstrzygnąć przetarg na jej wykonanie.

Reklama

Gdyby nie pandemia, powiedziałbym – z pewnością zaproszę Państwa na otwarcie wystawy w tym roku. Świat jednak w ciągu ostatnich tygodni zmienił się tak diametralnie, tak nas zaskakuje, że ujmę to w ten sposób – zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by wystawę zaprezentować na przełomie lat 2020 i 2021.

Koncepcja wystawy jest gotowa. Które z cennych przedmiotów pochodzących z przebogatej muzealnej kolekcji art déco zostaną wyeksponowane?

Nie sposób wymienić wszystkich, ponieważ przy Kolegialnej 6 zaprezentujemy ponad tysiąc eksponatów z naszej liczącej ponad 1500 obiektów kolekcji. Opiszę więc krótko zamysł wystawy – parter oddawał będzie atmosferę miasta z okresu XX-lecia międzywojennego. Stworzą je kamienice  – aneksy zbudowane przy pomocy światła i mapingu. Pierwszy poświęcony będzie sztuce roku 1910. Podziwiać tam będzie można m.in. celuloidowe, białe meble projektu Hansa Reinsteina – to rzadkość na rynku polskim i „Boginię Hathor” Edwarda Okunia. Kolejne aneksy to kamienica francusko-niemiecka z przykładami dzieł z tych krajów, kamienica polska z polskimi meblami, kilimami i rzemiosłem, gabinet prezesa banku z numizmatami i papierami wartościowymi, sklep jubilera z ok. 200 obiektami – na czele ze złotą puderniczką Tiffany'ego, dom mody, gdzie w wielkogabarytowych szklanych witrynach prezentować będziemy stroje i akcesoria. Nie zapominajmy o kinie Odeon, gdzie mamy nadzieję wyświetlać fragmenty przedwojennych filmów.

Reklama

Pierwsze piętro z kolei to wnętrze oddające ducha mieszkania inteligencji dwudziestolecia międzywojennego, z meblami Brzozowskiego, Pietrzyka-Łojka oraz węglowym ceramicznym kuchennym piecem. Także galeria designu z metalem, szkłem, ceramiką epoki oraz sala tożsamości nawiązująca do polskiego pawilonu, zaprezentowanego na światowej wystawie w Paryżu w roku 1925, z dziełami Zofii Stryjeńskiej i Julii Keilowej. Finałem będzie malarstwo – Leon Chwistek, Jan Rudnicki, Leon de Smét oraz, na honorowym miejscu, „Martwa natura” Tamary Łempickiej.

Łempicka, Stryjeńska, Keilowa, Brzozowski, Pietrzyk to wybitni artyści, projektanci mebli i przedmiotów użytkowych, którzy zapisali się w historii sztuki nie tylko polskiej. Obok ich prac znajdą się wyroby uznanych wytwórni światowych. Czy ma pan ulubiony eksponat, bez którego wystawa nie mogłaby się obyć?

Reklama

Epoka dwudziestolecia międzywojennego ze wspaniałą polską poezją i czystą, geometryczną formą sztuki użytkowej w ogóle jest mi bardzo bliska. Rzecz jasna dumni jesteśmy z „Martwej natury” Tamary Łempickiej, cenionej na całym świecie polskiej artystki, malarki, której dzieła osiągają zawrotne ceny na aukcjach dzieł sztuki. Jej prace poza Muzeum Mazowieckim prezentuje jedynie Muzeum Narodowe w Warszawie. W moim osobistym zestawieniu na podium stoją jednak dwa komplety mebli zaprojektowanych przez inżyniera Edmunda Brzozowskiego do jego mieszkania w Sosnowcu. Fenomenem tych kompletów jest unikatowa, niezwykle rzadko zachowywana w takiej ilości, dokumentacja w postaci projektów, rysunków, korespondencji pomiędzy zamawiającym a wytwórniami i różnego rodzaju rachunków za realizację zamówienia.

W kamienicy przy Kolegialnej 6 powstaje także ekspozycja poświęcona awangardowym artystom Franciszce i Stefanowi Themersonom.  Skupi się na ich twórczości filmowej czy literackiej?

Reklama

Zależy nam na zaprezentowaniu ich twórczości w pełnym wymiarze, z zaakcentowaniem wątku płockiego w życiu Stefana Themersona.

Drugi etap jubileuszowych planów to otwarcie oficyn poświęconych słynnym płocczanom, m.in. Broniewskiemu i Mirze Zimińskiej-Sygietyńskiej. Oficyny ma połączyć patio ze szklanym dachem. Jaką funkcję będzie pełnić ta część muzeum?

Zależało nam, by oficyny miały rozmiary na miarę naszych potrzeb.  Będą więc okazałe. Patio będzie miejscem wystaw i koncertów. Podobnie jak to przy Tumskiej 8, gdzie dotąd miały miejsce wernisaże, promocje książek, wykłady. Tyle, że przy Kolegialnej 6 patio będzie nieco węższe i dłuższe.

Reklama

Urzeczywistnienie tak ogromnego przedsięwzięcia, jakim jest odtworzenie zabytkowej kamienicy przy Kolegialnej 6 oraz budowa oficyn na potrzeby Muzeum Mazowieckiego nie byłaby możliwa bez unijnego dofinansowania i wsparcia Samorządu Województwa Mazowieckiego. Kto jeszcze dołączył do mecenasów płockiego muzeum?

Samorząd Województwa Mazowieckiego dofinansował także część zakupów uzupełniających naszą kolekcję, Mam tu na myśli cenne meble, kilimy, biżuterię, wyroby metalowe, szkło. PKN ORLEN był sponsorem zakupu m.in. „Martwej natury” Łempickiej i mebli projektu Brzozowskiego, do tych mebli dołożyło się także Miasto Płock i PERN. Wdzięczność nasza jest nieustająca.

Reklama

Dynamiczny rozwój muzeum od jego przenosin z opactwa pobenedyktyńskiego na Tumską i Kolegialną aż do jubileuszu nie byłby możliwy bez wsparcia Samorządu Województwa Mazowieckiego, zaangażowania dyrekcji, pasji pracowników: kustoszy, historyków, edukatorów. Jakie są dalsze plany rozwoju Muzeum Mazowieckiego?

 

To prawda. Zawsze mogliśmy liczyć na ogromne wsparcie i życzliwość Urzędu Marszałkowskiego, na pasję, ogromne pokłady wiedzy i oddanie naszych pracowników.

A plany? Dotychczas Muzeum Mazowieckie w Płocku znane było jako muzeum secesji. Teraz chcemy, by mówili o nas – muzeum secesji i art déco. A w przyszłości? Rozmawiamy z miastem na temat przejęcia działki przy ul. Kolegialnej 4 i zbudowaniu tam kolejnego skrzydła muzeum, tym razem dedykowanego powojennemu wzornictwu przemysłowemu. W ten sposób wizyta w Muzeum Mazowieckim byłaby podróżą w czasie – od okresu secesji aż do  współczesności.

Reklama


Muzeum Mazowieckie tak jak wszystkie instytucje kultury musiało zmierzyć się ze skutkami pandemii, również ekonomicznymi. Czy nie opóźnią one realizacji wszystkich projektów?

W tym momencie zapewne nikt nie zna odpowiedzi na pytanie – co będzie. Zapewniam jednak, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by z niczego nie rezygnować, by nasze muzeum wciąż oferowało kontakt ze sztuką i historią na najwyższym poziomie.

Tymczasem – zapraszamy do muzeum otwartego po przerwie. W związku z pandemią wprowadziliśmy nowe procedury i zasady, m.in. określiliśmy liczbę osób, jaka może przebywać na poszczególnych wystawach. Do odwołania nieczynne są winda, sklepik, biblioteka. Zwiedzający zobowiązani są do zakrywania ust i nosów oraz do zachowania dystansu między sobą. Wprowadziliśmy także zakaz dotykania multimediów. Nasi pracownicy wyposażeni są w maski i przyłbice. Wszystkie powierzchnie, z jakimi mogą mieć kontakt zwiedzający systematycznie dezynfekujemy. Na pierwszym miejscu stawiamy bezpieczeństwo naszych gości.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości