Nie da się ukryć, że ORLEN Wisła nie ma zbyt dobrego bilansu spotkań z węgierskim mistrzem – drużyną Veszprem. Rywale z roku na rok coraz bardziej się wzmacniają i marzą o tym, by wreszcie wygrać Ligę Mistrzów. Trudno przewidzieć, czy w tym sezonie im się to uda, ale warto przypomnieć niesamowity mecz rozegrany 7 grudnia 2023 roku, w którym Nafciarze pokonali rywali 37:30.
Początek sezonu 2023/24 płockiej drużyny w Lidze Mistrzów nie był udany. ORLEN Wisła kolejno przegrała spotkania z: FC Porto na wyjeździe, GOG u siebie, Montpellier na wyjeździe i SC Magdeburg przed własną publicznością. Nie udał się także pojedynek z Telekomem Veszprem na wyjeździe, który Nafciarze przegrali 21:28. Pierwsze punkty wywalczyli dopiero w 6. kolejce z Celje Pivovarna Lasko.
Potem też nie było łatwo. Dwie kolejne porażki z Barceloną i zwycięstwo z Celje w ORLEN Arenie. 7 grudnia, w 10. kolejce Nafciarze ponownie spotkali się z Veszprem i na trybunach nie było raczej nikogo, kto liczyłby, że podopieczni Xaviego Sabate wywalczą choć punkt.
A jednak... W miarę upływu kolejnych minut spotkania kibice przecierali oczy ze zdumienia. 4:2 w 5. min, 10:5 po kwadransie, 18:11 po zakończeniu pierwszej połowy. Świetny Miha Zarabec, Gergo Fazekas, Dawid Dawydzik.
Po przerwie płocczanie nadal prowadzili, w 35. min po rzucie Zarabca było nawet 21:13, ale wtedy rywale się przebudzili i w 40. min na tablicy pojawił się wynik 23:19. Jeszcze w 42. min ORLEN Wisła prowadziła tylko czterema bramkami, potem powoli, ale skutecznie powiększała przewagę, by w 54. min doprowadzić do wyniku 32:25. Taką różnice udało się dowieźć do końca spotkania, po którym kibice byli wprost wniebowzięci. Wielka szkoda, że to było ostatnie spotkanie w 2023 roku.
Jak będzie teraz? Tego nie wie nikt. Emocje będą na pewno. A dodajmy, że nie są jedyne emocje, jakie czekają nas w ORLEN Arenie 30 października. Kibice z pewnością już zauważyli, że pod kopułą hali mamy banery z pięcioma zawodnikami, którzy złotymi zgłoskami zapisali się w historii klubu. Uhonorowani w ten sposób zostali: bramkarze Andrzej Marszałek i Artur Góral oraz Krzysztof Kisiel, Adam Wiśniewski oraz Andrzej Mokrzki.
W środę pojawi się jeszcze jeden, szósty baner – tym razem z fotografią Ryszarda Jedlińskiego, obrotowego płockiej drużyny, brązowego medalisty mistrzostw świata w 1982 roku, olimpijczyka z 1980 roku, członka polskiej drużyny, która zajęła wówczas 7. miejsce. Po mistrzostwach świata w 1982 roku Rysiek wyjechał do Niemiec, gdzie grał w drugoligowym klubie Fredenbeck, a w roku 1984 zakończył karierę sportową i zaczął pracę trenera. Prowadził grupy młodzieżowe.
W ostatnich latach życia był częstym gościem w Płocku. Obserwował i komentował mecze piłki ręcznej, bywał też na stadionie, na meczach piłkarzy nożnych.
Podczas spotkania prowadzona będzie zbiórka na rzecz jego wnuka, Antoniego Faberskiego, który aktualnie jest w Stanach Zjednoczonych, w Dallas, gdzie poddany został kolejnej operacji. Zebrane środki zostaną przeznaczone na rehabilitację chłopca.
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze