Jest 3-osiowy i 14-metrowy, najdłuższy z dostępnych na rynku Mercedesów. Fabrycznie miał 65 miejsc, po przeróbkach zostały 43 miejsca, w tym 21 podwójnych. Każdy podróżujący ma dla siebie dwa fotele, gniazdko i dostęp do internetu. Jest pięknie oklejony, widać go z daleka. A za kierownicą siedzi Zbyszek, który wozi na mecze piłkarzy Orlen Wisły.
Pomysł na nowy autokar dla pierwszej drużyny piłkarzy ręcznych Orlen Wisły zrodził się w Kielcach, po zdobyciu Pucharu Polski. Wtedy to kierowca, czyli Zbyszek założył się z wiceprezesem firmy Modular System Mariuszem Brudnickim. Problem był w tym, że założyli się o to samo, że drużyna Xavi Sabate zdobędzie podwójną koronę, czyli do Pucharu, dorzuci mistrzostwo Polski.
- Nie wiem, jak to się stało, ale obaj wygraliśmy zakład, a ja musiałem kupić autokar – śmieje się M. Brudnicki.
Reklama
Od momentu podjęcia zakładu rozpoczęły się rozmowy.
- Na nowy pojazd trzeba czekać dwa, nawet trzy lata, ale my nie mogliśmy tak długo czekać.to było wyzwanie, nie spodziewałem się, że to takie trudne zadanie. Ale skoro już miał być autokar to zacząłem dzwonić do kolegów, znajomych i wreszcie w lipcu kupiliśmy. Potem zaczęły się przymiarki, bo zależało nam na komforcie zawodników. Z 65. fabrycznych foteli zostały tylko 43, a i to jedynie ich szkielety, bo konieczna była wygoda i przestrzeń dla zawodników. Na dodatek Leon Susnja, Mirko Aliloic i Victor Hallgrimsson jeździli na przymiarki, by mieli wygodnie miejsca, a są przecież najwyżsi – zdradza kolejne szczegóły wiceprezesa Modulara.
Reklama
Praca nad nowym autokarem trwała nieco dłużej niż 4 miesiące, a całość kosztowała 2,5 mln zł. Jako ostatni swoje miejsca dostali Michał Daszek i Przemysław Krajewski, którzy zwykle okupują tył autokaru. Krajek jest też autorem ostatniej zmiany. Autokar oświetlany był wewnątrz żółtym światłem, czyli nie do zaakceptowania, po zmianie światło jest niebieskie.
Zawodnicy podczas jazdy mogą dostać świeżutko zmieloną kawę, mogą odgrzać jedzenie w mikrofalówce, mogą także zajmować się nimi fizjoterapeuci. Nie brakuje zamrażarki i kostkarki, będzie też możliwość zrobienia po meczu, a nie … przecież to sportowcy.
Autokar jest tylko i wyłącznie dla pierwszej drużyny, nikt inny nim nie będzie jeździł, nie będzie wynajmowany ani wypożyczany. Dziennikarze przejechali się ulicami miasta raz i wystarczy.
Siedząca w fotelu trenera Xavi Sabate Jola Marciniak
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze