Reklama

Działkowcy walczą o ogrody

29/05/2013 08:13
Płoccy działkowcy walczą o przyjęcie obywatelskiego projektu ustawy o ogrodach działkowych. W ubiegłym tygodniu pikietowali przed biurem posłanki Platformy Obywatelskiej Elżbiety Gapińskiej. Problem był omawiany podczas spotkania prezesów ogrodów działkowych z terenu działania płockiej delegatury Polskiego Związku Działkowców.
Od czasu decyzji Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności zapisów ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych z konstytucją, działkowcy boją się o dalsze losy ogrodów. Gdzie tylko mogą, szukają poparcia, przygotowali także własny projekt ustawy. Podpisało się pod nim w całym kraju blisko 925 tysięcy osób. W Sejmie są w tej chwili cztery projekty ustaw w sprawie ogrodów działkowych. Ma się nimi zajmować specjalna komisja. Jednak jak do tej pory jej członkowie spotkali się tylko raz. Nie wiadomo kiedy będzie kolejne spotkanie.
W poniedziałek, 20 maja, w całym kraju działkowcy pikietowali przed biurami poselskimi Platformy Obywatelskiej. Podobnie było w Płocku.
– PO utworzyła swój projekt ustawy o ogrodach działkowych. Podpisało się pod nim 37 posłów PO. Posłanka z Płocka, Elżbieta Gapińska, pod tym projektem się nie podpisała, więc będzie dla nas ważną osobą. Ustawa ma powstać prawdopodobnie do końca czerwca, robimy więc wszystko, co możliwe, żeby była dla nas korzystna. Najważniejsze jest zachowanie praw nabytych. PO chce likwidacji PZD i wszystkiego, co jest do niego przypisane. Gdyby ten projekt został przyjęty, stalibyśmy się intruzami na własnych działkach. Pozostałyby nam tylko działkowe narzędzia – mówi Dariusz Antonowicz, kierownik biura płockiej delegatury Polskiego Związku Działkowców.
Działkowcy złożyli w biurze poselskim prośbę o poparcie projektu obywatelskiego. Udało im się także na chwilę spotkać z Elżbietą Gapińską.
– Jeszcze nie zapadła decyzja o wyborze jednego z czterech złożonych w Sejmie projektów. Być może jeden z nich będzie stanowił podstawę, a w ostatecznej wersji ustawy zostaną uwzględnione zapisy także z innych. Prowadzimy akcję promującą projekt PO. Chętnie przedstawię wszystkie materiały – tłumaczyła działkowcom Elżbieta Gapińska. Ustalono także datę kolejnego, tym razem dłuższego spotkania.
We wtorek, 21 maja, odbyło się w Płocku spotkanie prezesów ogrodów działkowych z terenu działania delegatury PZD. Wziął w nim udział między innymi wiceprezes zarządu mazowieckiego PZD Stanisław Zawadka. – Obecnie ogrody funkcjonują w oparciu o ustawę, która przestanie obowiązywać w styczniu przyszłego roku. Nową ustawę ma przyjąć Sejm. Pracuje nad tym nadzwyczajna podkomisja złożona z 15 posłów – mówił działkowcom.
Siedmiu członków komisji to posłowie PO, czterech jest z PiS-u i po jednym z PSL-u, SLD, Ruchu Palikota i Solidarnej Polski. Przewodniczącym jest Bartosz Kownacki z PiS-u. Działkowcy obawiają się, że może zostać przyjęty projekt przygotowany przez Platformę Obywatelską. – PO podchodzi do problemu ekonomicznie. Grunty pod ogrodami działkowymi, szczególnie w dużych miastach, są warte setki milionów złotych – uważa p.o. dyrektora biura OZM PZD Anna Kubuj.
Niepokój działkowców budzi niepewna przyszłość. Już teraz spadła kwota wpłacanych przez nich składek. Obawiają się, że po uchwaleniu nowej ustawy cały majątek PZD przejmie likwidator. Może to dotyczyć nie tylko gruntów i tego, co się na nich znajduje, ale także środków finansowych, które pochodzą ze składek. – Jeśli się obawiacie, jak najwięcej inwestujcie w infrastrukturę ogrodów. Okręgowy zarząd także posiada pewne środki i możemy pomóc w naprawach ogrodzeń, remontach sieci energetycznych czy wodociągowych. Pokazujcie ludziom, że zależy wam na wyglądzie ogrodów. W przeciwnym razie zwątpią w sens walki o swoje prawa – tłumaczył prezesom Stanisław Zawadka.
Prezesi poszczególnych ogrodów coraz częściej myślą o zakładaniu stowarzyszeń. – Nie trzeba się z tym spieszyć. Stowarzyszenie jest łatwo założyć. Nie ma jednak gwarancji, że po wejściu w życie nowej ustawy będzie ono mogło zarządzać ogrodem – wyjaśnia S. Zawadka. Prezes mazowieckiego PZD zachęcał działkowców także do organizowania imprez adresowanych nie tylko do członków związku, ale także do lokalnych społeczności.

PSL z działkowcami

Na spotkaniu z prezesami ogrodów działkowych miał być obecny poseł PSL-u Piotr Zgorzelski. Jednak obowiązki związane z kierowaniem komisją samorządu terytorialnego zatrzymały go w Warszawie. Jest on także członkiem nadzwyczajnej podkomisji zajmującej się projektami ustaw dotyczącymi ogrodów działkowych. Asystent społeczny posła Tomasz Kominek odczytał list skierowany do działkowców. „Podczas posiedzenia klubu poselskiego Polskiego Stronnictwa Ludowego ustaliliśmy, że obywatelski projekt uznajemy za wiodący w dalszych pracach nad ustawą działkową. Uważamy, że najważniejszym zadaniem jest ochrona praw do działki. Należy zachować wielowiekową i piękną tradycję, charakter i funkcje ogrodów działkowych. Czeka nas ciężka praca, aby wypracować dobry projekt dla ludzi, obywateli. Mówię to z całą mocą, bo ogrody to ludzie, a nie grunty” – napisał między innymi Piotr Zgorzelski.
Jednak działkowcy przestają politykom ufać. Dopytują, dlaczego inne związki, chociażby Polski Związek Łowiecki czy Polski Związek Wędkarski, są inaczej traktowane przez władze niż działkowcy. – Też o to pytamy. Chodzi o grunty, na których istnieją ogrody – odpowiada Anna Kubuj.
Wydaje się, że w Płocku działkowcy mogą już spać spokojnie.
– Los się do nas uśmiechnął. Wszystkie ogrody zostały zapisane w studium zagospodarowania przestrzennego jako ogrody stałe – podsumowuje Dariusz Antonowicz.
Jacek Danieluk
fot. J Danieluk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości